Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jastrzębski Węgiel podejmuje Piacenzę

Jastrzębski Węgiel podejmuje Piacenzę

fot. archiwum

Jastrzębski Węgiel po wygranej z faworyzowanym zespołem Vfb Friedrichshafen czeka kolejny trudny  pojedynek w ramach tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Ich środowym rywalem  będzie utytułowana ekipa mistrzów Włoch, CoprAtlantide Piacenza.

Jastrzębianie nie mają nic do stracenia i w swojej obecnej formie mogą pokusić się o niespodziankę. Tym bardziej, że byłby to wspaniały prezent dla trenera Roberto Santilliego, bowiem będzie to już setny mecz włoskiego szkoleniowca w roli trenera Jastrzębskiego Węgla.

Ekipa Jastrzębskiego Węgla sprawiła sporą niespodziankę wygrywając z mistrzem Niemiec, Vfb Friedrichshfafen i dała jasno znać rywalom, że wszystko jeszcze jest możliwe i jastrzębianie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w tegorocznej edycji Indesit Champions League. O ile jeszcze w grudniu forma śląskiego zespołu falowała i oprócz bardzo dobrych spotkań zdarzały mu się po prostu słabsze występy, by wspomnieć chociażby falstart w Lidze Mistrzów, porażkę ze zdziesiątkowanym grypą Panathinaikosem, o tyle w styczniu „pomarańczowi" prezentują wyrównaną formę, grając zarówno efektywnie, jak i efektownie. Pewnie awansowali do turnieju finałowego Pucharu Polski, następnie odnieśli pierwsze zwycięstwo w prestiżowej Lidze Mistrzów, by w końcu kontynuować dobrą passę w PlusLidze.

O sile zespołu decyduje w tym sezonie głównie dyspozycja liderów drużyny, Pawła Abramova, Igora Yudina oraz Grzegorza Łomacza oraz… zespołowość właśnie. Coraz pewniej spisuje się na środku Patryk Czarnowski, a coraz lepsze zmiany Yudinowi daje Brazylijczyk Pedro Azenha. Końcówki setów, które jeszcze parę tygodni temu były bolączką ekipy z Szerokiej, jastrzębianie grają teraz pewnie, nie tracąc zimnej krwi w kluczowych momentach gry. To wszystko sugeruje, że tym razem utytułowana Piacenza nie będzie miała łatwej przeprawy z polskim zespołem, a śląska drużyna może się pokusić o sprawienie sporej niespodzianki. Dla przypomnienia, w pierwszym spotkaniu obu zespołów jastrzębianom nie udało się ugrać ani seta. Tym razem może być jednak zupełnie inaczej.



CoprAtlantide Piacenza to drużyna, której żadnemu miłośnikowi siatkówki nie trzeba specjalnie przedstawiać. Naszpikowany gwiazdami zespół, mistrz Włoch, z pewnością będzie nie lada przeciwnikiem dla Jastrzębskiego Węgla. Włosi wystąpią bez kontuzjowanego Dante Boninfante, niemniej jednak ich skład i tak będzie niezwykle silny, by wspomnieć chociażby Marco Meoniego, Leonila Marshalla, Hristo Zlatanova czy Novicę Bielicę. Dla podopiecznych trenera Angelo Lorenzettiego będzie to bardzo ważny pojedynek, ważą się bowiem losy awansu w grupie E. W chwili obecnej liderem tabeli jest niemiecki Friedrichshafen, które co prawda posiada tyle samo punktów, co zajmujący drugie miejsce grecki Panathinaikos, ale może pochwalić się lepszym bilansem setów. Zapowiada się zatem doprawdy emocjonująca i stojąca na wysokim poziomie, rywalizacja. Będzie to także już setne spotkanie trenera Roberto Santilliego w roli szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla, zatem jego podopieczni mają świetną okazję, by podarować mu wspaniały prezent w postaci zwycięstwa z utytułowaną Piacenzą.

Początek spotkania już jutro o godzinie 18:30 w jastrzębskiej hali Jastor.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved