Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Zwycięstwo EC Wybrzeże TPS Rumia

I liga K: Zwycięstwo EC Wybrzeże TPS Rumia

fot. archiwum

Po sobotnim rewanżowym meczu 14. kolejki z Jedynką Aleksandrów Łódzki 3 punkty zostają w Rumi. Po raz kolejny na własnym parkiecie zawodniczki EC Wybrzeże TPS zdecydowanie pokonały przeciwnika i po wygranej 3:1 umocniły się na pozycji wicelidera.

Należy się cieszyć z poziomu tego spotkania – podsumowuje trener Jerzy Skrobecki. Dzięki temu Rumia umocniła się na pozycji wicelidera i zmniejszyła dystans do Trefla Sopot, który w tej rundzie na wyjeździe oddał 1 punkt KSZO Ostrowiec.

Sobotni mecz ekspresowo otworzyły zawodniczki z Rumi – 7:1. Dość duża, jak na początek spotkania, przewaga utrzymywała się praktycznie przez całego pierwszego seta – 9:4, 12:4, 14:9. Ucieczka gospodyń sięgała w pewnym momencie już nawet osiem punktów – 20:12, ale po chwili znacznie zmalała – 20:15, 23:18. I tu, za sprawą przerwy, na chwil kilka mogły odpocząć sobie zawodniczki obu drużyn. Oczywiście zespół prowadzący nie chciał przy takim stanie oddać ogromnej zdobyczy, więc dociągnął do końca seta – 24:19, 25:21.

Drugi set wyglądał już całkiem inaczej. To przyjezdne otworzyły wynik (0:1), ale przez kolejnych dobrych parę minut prowadzeniem wykazywały się głównie gospodynie – 4:2, 8:6. Na kolejnych kilka chwil zawisł remis, który niezbyt zadowalał kibiców – 8:8, 9:9. Rumianki zdołały dorzucić sporo punktów do stanu na tablicy wyników – 13:9, 15:11, 18:13. TPS prowadził już nawet siedmioma "oczkami" – 21:14, ale wtedy o czas poprosił trener przyjezdnych. Chwila na omówienie nowej taktyki owocowała drobnym nadrobieniem strat – 21:17. Zdobycie po kolei trzech punktów zmotywowało zawodniczki z Aleksandrowa Łódzkiego, ale ten zryw był jednak zbyt skromny, by w tej części meczu dać o sobie skutecznie znać. Drugą część meczu 25:18 zakończyły rumianki.



Trzeciego seta otworzyła drużyna gości – 0:1, a kolejne punkty były rozdzielane pomiędzy oba zespoły – 2:2, 3:3. Kolejne trzy "oczka" to już punkty dla gospodyń – 6:3. Przy stanie 7:5 trener Jedynki zdecydował się na dość niewidoczny dla zwykłego obserwatora meczu gest zdjęcia marynarki. Ten gest najwyraźniej ożywił umysł szkoleniowca. Udzielone nowe wskazówki pozwoliły ze straty 5:8 zrobić remis – 8:8, 10:10, a nawet objąć prowadzenie 13:12, 16:15. Po tym stanie goście odskakiwali na coraz większą przewagę – 18:16, 22:16, 23:19, aby ostatecznie zamknąć trzeci set zwycięstwem 25:20.

Rumianki, mając już zapewniony jeden punkt, mogły setem numer cztery zakończyć mecz albo, przy niekorzystnym podmuchu piłki, przemęczyć się przez dwa kolejne sety i skończyć pojedynek jako pokonane. Na spełnienie się czarnego scenariusza nie mógł jednak pozwolić trener Skrobecki. Czwarty set otworzyły gospodynie, ale to nie oznaczało łatwych punktów, które same będą wpadać – 2:2, 3:3. Podobnie jak w poprzedniej części rumianki lekko odskoczyły – 5:3, a po chwili zrobił się remis – 5:5. Mało tego, prowadzenie zdołały objąć siatkarki Jedynki – 6:%. To jednak było ostatnie groźne słowo przyjezdnych i po chwili było już 9:7, 11:8, 13:9 dlagospodyń. Co prawda z niewielką przewagą – 16:11, 18:13, 19:14, ale rumianki dociągnęły wynik do szczęśliwego finiszu – 25:18.

EC Wybrzeże TPS Rumia – Jedynka A. Łódzki 3:1
(25:21, 25:18, 20:25, 25:18).

Przyjmująca/atakująca Aleksandra Theis:Szczerze powiem, to takie niespotykane u mnie było żebym zagrała cały mecz, zwłaszcza w tym sezonie. Dla mnie to było dosyć ciężkie, ponieważ borykam się jeszcze od pewnego czasu z kontuzją barku, więc troszeczkę byłam niepewna swoich umiejętności. Jednak udało nam się wygrać, mecz na naszą korzyść i bardzo się z tego cieszymy. Wydaje mi się, że gra środkiem była kluczowym elementami sukcesu. Gra środkiem to bardzo skuteczny element w naszej grze. Gdy piłka była rozegrana na środek to te akcje kończyły się zwykle punktowo.

Przyjmująca Kinga Kasprzak:Mecz ogólnie myślę, że był dobry. Starałyśmy się wszystko robić żeby wygrać, bo poległyśmy w Aleksandrowie 1:3. Udało się. Jestem zadowolona, tak samo ja jak i inne dziewczyny. Chciałam pogratulować wszystkim przy okazji, że potrafiłyśmy stawić czoła silnemu przeciwnikowi, bo jest to silny zespół.

Środkowa Małgorzata Skorupa:My na pewno zagrałyśmy lepiej niż wtedy w Aleksandrowie. Dziewczyny robiły na pewno dużo więcej błędów, inna sala, nieprzyzwyczajone, wiadomo było, że się później rozkręcą. Ten trzeci set jest zawsze najcięższy do wygrania, my się troszeczkę rozluźniłyśmy, ale rewanż się udał całkowicie.

Trener Jerzy Skrobecki:Mecz był dobry, wygrany 3:1, daje nam 3 punkty, mimo iż graliśmy w innym składzie. Myślę, że należy się cieszyć i z poziomu tego spotkania, szczególnie w pierwszych dwóch setach i w czwartym. Niestety w tym trzecim secie trochę zabrakło większej koncentracji, sił i energii, ale na szczęście dziewczyny się odbudowały w czwartym secie i pokonały przeciwnika. Zrewanżowaliśmy się temu zespołowi, z którym przegraliśmy na wyjeździe. Chciałbym dodać, że to jest bardzo doświadczony zespół i grają tam zawodniczki, które grały w lidze zawodowej i większość z nich w ubiegłym roku awansowała do Plusligi Kobiet. W związku z tym wygraliśmy tu z bardzo trudnym i wymagającym przeciwnikiem, co jeszcze bardziej cieszy.

Zobacz również:

Wyniki 14. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: moja-rumia.pl, tps-rumia.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved