Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Dacewicz: Naszym mankamentem są końcówki setów

Damian Dacewicz: Naszym mankamentem są końcówki setów

fot. archiwum

Po wygranym przez Skrę spotkaniu w Bełchatowie na konferencji prasowej spotkały się cztery dobrze sobie znane osoby. W końcu trener Siatkarza Damian Dacewicz i kapitan wielunian Andrzej Stelmach kiedyś bronili barw bełchatowskiego klubu. Oprócz nich pojawili się oczywiście Jacek Nawrocki i Mariusz Wlazły.

Andrzej Stelmach (kapitan, Pamapol Siatkarz Wieluń): Skra zasłużenie wygrała, choć momentami sprawialiśmy im problemy. Po drugim secie mogliśmy wyjść na 1:1. Nasza gra wyglądała dobrze. Gdybyśmy lepiej rozegrali końcówkę byłoby lepsze widowisko. Z kolei w kolejnej odsłonie do stanu 22:22 trwała wyrównana, zacięta walka. W końcówce bełchatowianie rozstrzelali się w zagrywce, by popełniliśmy błędy i było po meczu.

Mariusz Wlazły (kapitan, PGE Skra Bełchatów): Cieszę się, że wygraliśmy to spotkanie. Jednak momentami było dość gorąco i ciężko nam się grało. Zwłaszcza w tych dwóch ostatnich setach, kiedy wielunianie spisywali się naprawdę dobrze. Tak naprawdę to chyba jednak od początku kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Choć jak wspomniałem były chwile, gdy było już gorąco.

Damian Dacewicz (trener, Pamapol Siatkarz Wieluń): Po trzech pierwszych, przegranych meczach pierwszej rundy, podjąłem decyzję by zmienić w grze naszego zespołu, który spisywał się poniżej naszych oczekiwań. Nie graliśmy tego, co potrafimy. Dlatego w drużynie daliśmy szansę też innym, którzy wywalczyli awans do PlusLigi. To, co nas martwi, to końcówki. W każdym meczu, gdy mamy szanse na rozstrzygnięcie seta na naszą korzyść, my tej szansy nie wykorzystujemy. Popełniamy wtedy głupie błędy w ataku, w przyjęciu. W tej sferze czekamy właśnie na jakieś zmiany. Wtedy wszystkie nasze dobre strony zawodzą. Więcej lepiej rozegranych końcówek, to lepszy stosunek wygranych setów, wygrane sety przełożą się na mecze, a wszystko to na naszą sytuację w tabeli. Było to widać w spotkaniach sparingowych i meczach Pucharu Polski. Tam rozegraliśmy więcej dobrych końcówek, kończyliśmy sety. W lidze niestety nam się to nie udaje. Mogłoby się wydawać, że wysokie prowadzenie coś daje. Niestety, przy naszym poziomie gry nie jesteśmy w stanie zapewnić sobie wysokim prowadzeniem wygranej w secie. Musimy to poprawić i potrafić twardo trzymać przewagę do końca.



Jacek Nawrocki (trener, PGE Skra Bełchatów): Był to typowy mecz walki. Wieluń sprawił nam wiele kłopotu. Podobnie było w pierwszym spotkaniu na ich terenie, a także w sparingach, jakie wspólnie rozgrywaliśmy. Oni dziś byli lepsi w ataku z pierwszej piłki, my lepsi byliśmy w kontratakach. Pewne tylko różnice miały wpływ na to, jak rozwiązały się końcówki setów. Miałem dziś wielką ochotę wpuścić na boisko Michała Winiarskiego. Jednak był to ciężki mecz, gdzie było pełno walki. W tym momencie jednak Michał nie może grać na sto procent swoich możliwości, a to spotkanie by tego od niego wymagało. Jego powrót to kwestia kilku tygodni. Najlepszym rozwiązaniem, by sprawdzić jego obecną formę byłoby rozegranie dwóch, trzech sparingów, meczów bez presji psychicznej, o niedużym obciążeniu fizycznym. Jak na razie takich spotkań w najbliższym czasie niestety rozgrywać nie będziemy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved