Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Strzałkowski: Bez kalkulacji!

Robert Strzałkowski: Bez kalkulacji!

fot. archiwum

W sobotę siatkarze Neckermanna AZS Politechniki Warszawskiej rozpoczną bój o kolejne, ligowe punkty. Ich rywalem będzie Jastrzębski Węgiel. "Inżynierowie" nie liczą na zmęczenie przeciwnika Pucharami, lecz na dobrą grę ze swojej strony.

Po dwutygodniowej przerwie PlusLiga wznawia rozgrywki. Jak wpłynie ona na postawę Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej?

Robert Strzałkowski:Mecze z Jadarem czy Resovią pokazały, żę dłuższe przerwy w rozgrywkach działają na nas pozytywnie. Czas świąteczno – noworoczny była dla nas przerwą tylko z nazwy. Między Świętami Bożego Narodzenia, a Sylwestrem ciężko trenowaliśmy, gdyż znajdujemy się w sytuacji, w której nie możemy sobie pozwolić na dłuży niż 3-4 dni relaks i odpuszczanie treningów.

W tym okresie nie obyło się bez drobnych urazów. Do stycznia z treningów wyłączony był Robert Milczarek, na bóle skarżył się również Bartek Neroj.



– Kontuzje są nieodzowną częścią sport. Problemy naszych zawodników na całe szczęście nie są jednak na tyle poważne, żeby nie byli w stanie grać w sobotnim meczu. Chłopaki są w bardzo dobrych rękach i po kontuzjach nie ma już prawie śladu.

Rundę rewanżową rozpoczniecie od meczu z Jastrzębskim Węglem. Dokładnie rok temu pokonaliście ten zespół 3:1, czy w sobotę uda powtórzyć się ten wynik?

Pewnie niewielu kibiców pamięta, że mija blisko rok jak naszą drużynę ze względów zdrowotnych opuścił trener Krzysztof Kowalczyk. To właśnie wygrany mecz z ekipą Jastrzębskiego Węgla był jego ostatnim w drużynie Politechniki. Siatkarze z Górnego Śląska od kilku lat są jednym z topowych klubów naszej ligi. Pokazali, że są niebywale groźnym przeciwnikiem nawet dla takiej zespołów jak niemiecki VfB Friedrichshafen. My jednak kolejny raz chcemy zagrać dobry mecz, a co za tym idzie, wygrać. Nie kalkulujemy, że w nogach zawodników z Jastrzębia będzie kilkanaście setów więcej. Jest to bardzo dobra drużyna i musimy liczyć tylko w swoje umiejętności.

W Jastrzębiu zostaliście „rozstrzelani" zagrywką. Zdążyliście odrobić lekcje z tamtego spotkania?

Każdy mecz jest inny. Hala naszych przeciwników jest bardzo specyficzna. U nas już tak wcale nie musi być. Zdajemy sobie sprawę z mocnych stron Jastrzębskiego Węgla i pracujemy nad nimi bardzo dużo. Czy to się przełoży na wynik? Okaże się w sobotę.

Przed zamknięciem okienka transferowego jastrzębianie wzmocnili się o Marka Novotnego. Jego ewentualny debiut w rozgrywkach PlusLigi może sprawić wam wiele kłopotu.

Marek Novotny jest wielokrotnym reprezentantem swojego kraju. Spędził kilka sezonów w mocnych zachodnich klubach w tym w Sisley`a Treviso, którego nazwa obrosła już legendą. Mamy o nim sporo informacji aczkolwiek, każdy nowy nabytek wnosi wiele świeżości i nieprzewidywalności w grze swojego zespołu. Na pewno będzie sporym wzmocnieniem jastrzębian.

Awans podopiecznych Roberto Santilliego do finałów Pucharu Polski i wygrana z VfB Friedrichshafen zrobiła na was wrażenie?

Oczywiście, wyniki Jastrzębskiego Węgla budzą szacunek. Jednak liga rządzi się swoimi prawami. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia trzeba odłożyć na bok i skupić się na sobie. Nie słabość przeciwnika, a nasza dobra gra będzie kluczem do ewentualnego zwycięstwa. Liczymy na dobry mecz i bardzo bym chciał, aby historia zatoczyła koło i powtórzył się wynik sprzed roku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved