Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > R. Santilli: Po tej wygranej atmosfera w zespole będzie jeszcze lepsza

R. Santilli: Po tej wygranej atmosfera w zespole będzie jeszcze lepsza

fot. archiwum

Roberto Santilli, włoski szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla, bardzo udanie rozpoczął 2010 rok. Najpierw jego podopieczni pewnie awansowali do turnieju finałowego Pucharu Polski, by kilka dni później sięgnąć po swoje upragnione, pierwsze zwycięstwo w LM.

W rozmowie ze „Strefą Siatkówki" trener jastrzębian opowiedział o przemianie, jaką przeszedł jego zespół w ciągu ostatniego miesiąca oraz o oczekiwaniach dotyczących najbliższych, niezwykle pracowitych dla śląskiego zespołu, tygodniach. Trenera Santilliego czeka też swego rodzaju jubileusz w środowym spotkaniu Jastrzębskiego Węgla z Piacenza. Będzie to bowiem już jego setny mecz w roli szkoleniowca jastrzębian.

We wczorajszym spotkaniu zdecydowanym faworytem było Friedrichshafen. Tymczasem pana zespół sprawił sporą niespodziankę i zwyciężył. Czujecie się teraz silniejsi mentalnie? Co było kluczem do dzisiejszego sukcesu?

Roberto Santilli:Mogę powiedzieć, że w grudniu nie rozpoczęliśmy dobrze naszego udziału w Lidze Mistrzów, ponieważ zespół nie był w dobrej dyspozycji. Czasami gra się dobrze, czasami źle, my mieliśmy słabszy okres po dłuższej przerwie w rozgrywkach w listopadzie. Grzegorz Łomacz miał problemy z formą po powrocie z Japonii, w tym czasie inni zawodnicy też borykali się z trudnościami. Ale jeśli popatrzy się na cały zespół i porówna drużynę ze stycznia z tą z grudnia, to zupełnie inny zespół. Zatem gdybyśmy byli zmuszeni grać na samym początku rozgrywek ten dzisiejszy mecz, z pewnością byśmy przegrali. Ale teraz zespół jest bardziej pewny siebie, dokładniejszy, gramy zdecydowanie lepiej w bloku, pewniej zagrywką, znacznie lepiej spisujemy się w ataku, po prostu zdecydowanie lepiej we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Teraz udaje się nam utrzymywać lepszy „feeling" siatkówki i pewność siebie. Nie tracimy zimnej krwi w kluczowych momentach gry, zazwyczaj w ważnych chwilach gramy swoje.



Oprócz pewności siebie, nietrudno było zauważyć, że pana zawodnicy odzyskali radość z gry. Widać było, że sprawia im sporo radości. Po jednej z udanych akcji, Pavel Abramov niemalże tańczył na parkiecie…

Zawsze mówię zawodnikom, że trzeba czerpać radość z gry, z tego, co robisz na parkiecie. Gra to przyjemność, więc możesz i powinieneś bawić się swoją grą. Myślę, że po tym zwycięstwie atmosfera w zespole będzie jeszcze lepsza, ponieważ to jest młody zespół i my naprawdę stajemy się lepsi z tygodnia na tydzień, z treningu na trening. Czasami trzeba zachować cierpliwość, kiedy trafia się z jakiegoś momentu na gorszy moment. Z pewnością mamy jednak mamy możliwości, by grać naprawdę dobrze. Oczywiście, musimy być w dobrej dyspozycji, mam na myśli i wszystkich zawodników z osobna i cały zespół. Jestem całkiem zadowolony z tego, jak wygląda teraz nasza gra. To dobry krok w stronę budowania trwałości i pewności siebie drużyny.

Pana zespół bardzo szczęśliwie rozpoczął 2010 rok. Najpierw awans do turnieju finałowego Pucharu Polski, teraz pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów… Co dalej? Kolejne zwycięstwa w Champions League?

Nie wiem, zobaczymy. Być może… w środę po raz setny wystąpię w roli trenera tego zespołu… Sto spotkań to naprawdę sporo…

To piękny jubileusz. Pana podopieczni mogą panu sprawić miły prezent i pokusić się o zwycięstwo z Piacenzą…

Teraz mamy naprawdę ciężki, pełen pracy styczeń i musimy być doskonale przygotowani do każdego meczu. Musimy koncentrować się na każdym spotkaniu, jednocześnie myśląc o wszystkich spotkaniach, które czekają nas wkrótce oraz nie wybiegając zbytnio myślami w przyszłość. Oczywiście musimy szczególną uwagę poświęcić przygotowaniom do Final Four Pucharu Polski, bo do dla nas jeden z najważniejszych momentów w całym sezonie. Mamy nadzieję grać coraz lepiej i zmierzać do osiągnięcia naszych celów.

Do pańskiego zespołu dołączył Marek Novotny. Kiedy zobaczymy go w akcji?

W chwili obecnej dopełniamy formalności związane z grą Novotnego w lidze, następnie dotyczące jego występów w Lidze Mistrzów. Nie wiem jeszcze dokładnie, kiedy zobaczymy go w grze, oczywiście chciałbym, żeby dołączył do zespołu tak szybko, jak tylko to możliwe, ponieważ jak już wcześniej powiedziałem, przed nami bardzo pracowity styczeń i dodatkowy zawodnik w zespole będzie bardzo potrzebny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved