Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ljubo Travica: Liczy się tylko ten najbliższy kolejny mecz

Ljubo Travica: Liczy się tylko ten najbliższy kolejny mecz

fot. archiwum

Meczem z mistrzem Turcji - B. Sehir Belediyesi Stambuł Asseco Resovia rozpocznie rundę rewanżową w grupie F Ligi Mistrzów. - Moim zdaniem Turcy nie mogą już zagrać tak słabego spotkania jak to miało miejsce w Stambule - stwierdził Ljubo Travica.

Ljubo Travica (trener Asseco Resovii): – Moim zdaniem Turcy nie mogą już zagrać tak słabego spotkania jak to miało miejsce w Stambule. Jestem przekonany, że zagrają na 110 procent swoich możliwości i zrobią wszystko żeby nas pokonać. Wiemy wszyscy, że to jest bardzo mocna drużyna, która praktycznie nie ma słabych punktów. Spodziewamy się, że ich leworęczny atakujący – Vulkan Guc doszedł już do siebie i może nawet zagra w pierwszym składzie. To niezwykle groźny zawodnik i musimy być przygotowani, że Turcy taktycznie rozegrają to spotkanie inaczej niż w Stambule. Dla nas najważniejsze jest teraz, żeby utrzymać poziom gry i koncentracji. Cały czas powtarzam moim zawodnikom, że liczy się tylko ten najbliższy kolejny mecz. Przy tym naszym maratonie meczów w grudniu i teraz w styczniu, moi podopieczni muszą wytrzymać to napięcie i obciążenie psychiczne związane z natężeniem spotkań, ponieważ tutaj nie ma czasu na odpoczynek mentalny. Ważna są koncentracja, ciężki trening i wiara w siebie.

Spotkanie w Rzeszowie będzie dla naszych przeciwników pierwszym po dłuższej przerwie. My mieliśmy tych pojedynków całkiem sporo od meczu w Turcji. Jesteśmy cały czas w rytmie meczowym i to jest chyba lepsze. Z drugiej strony wiemy, że oni podejdą do meczu z nami niezwykle skoncentrowani i zagrają na maksa. Nam jednak bardzo zależy na zwycięstwie i wywalczeniu pierwszego miejsca w grupie, bo wiemy, że to może mieć duże znaczenie przy losowaniu. Dzięki temu możemy wylosować w fazie play off przeciwników, który będą bardziej w naszym zasięgu niż wielcy faworyci tych rozgrywek.

Krzysztof Gierczyński (kapitan Asseco Resovii): – Mamy świadomość tego, że Turcy nie rozegrają już tak słabych dwóch setów, jak te pierwsze dwie partie meczu w Stambule, kiedy praktycznie nic im nie wychodziło. Może się nawet okazać, że to właśnie u nas w Rzeszowie będą znacznie groźniejsi niż u siebie w Stambule, mimo że, to we własnej hali mieli być bardzo wymagającym przeciwnikiem. Zdajemy sobie sprawę z tego, że drugi raz z rzędu tak słabego spotkania nie zagrają. Czy to jednak wystarczy do tego żeby nas pokonać i to na naszej hali? Mam nadzieję, że nie, tym bardziej, że ostatnio gramy dobrze. Poza tym Turcy na pewno będą pod wrażeniem naszej publiczności, która pewnie w komplecie wypełni halę i będzie nas głośno dopingować, a w Stambule frekwencję ratowały jedynie grupy dzieci z gimnazjum.



Moim zdaniem jeśli zagramy na tym poziomie, który prezentujemy przez ostatnie trzy tygodnie, to nie mamy powodów do obaw. Nasza forma od tych kilku tygodni wyraźnie się ustabilizowała. Oczywiście mamy jeszcze margines potencjału i wiemy, że możemy grać lepiej, ale ważne, że od kilku tygodni nie schodzimy poniżej pewnego poziomu gry. Dodatkowo podbudowało nas zwycięstwo w dwumeczu ze Skrą Bełchatów, czyli zespołem, który od kilku dobrych lat dominuje w Polsce, ale to jednak my, a nie bełchatowianie, zagramy w finałowym turnieju pucharu Polski pod koniec stycznia.

Nedim Ozbey (trener B. Sehir Belediyesi Stambuł): – Musimy wygrać wszystkie trzy mecze w rundzie rewanżowej rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów, jeśli chcemy być pewni awansu do fazy play – off. Moim zdaniem ten najbliższy mecz w Rzeszowie będzie najtrudniejszym z tych trzech pozostałych do rozegrania spotkań, dlatego szczególnie się do niego przygotowywaliśmy i jesteśmy bardzo skoncentrowani. Musimy zagrać lepsze spotkanie niż w Stambule, kiedy to popełniliśmy sporo błędów własnych i zagraliśmy słabo w obronie. Z drugiej strony wiemy, że Resovia ma mocnych środkowych i ciężko jest wybronić ich mocne ataki. Jeśli jednak chcemy awansować do fazy play off, a po cichu liczymy nawet na awans do Final Four, musimy zagrać w Rzeszowie najlepsze jak dotąd spotkanie i wygrać.

Ryan Millar (środkowy B. Sehir Belediyesi Stambuł i mistrz olimpijski z Pekinu): – W meczu w Stambule Polacy byli od nas znacznie lepszy. Resovia dysponowała przede wszystkim świetną zagrywką, a my mieliśmy problemy z przyjęciem i rozegraniem piłki. Normalnie nasza gra wygląda zupełnie inaczej, niż to miało miejsce w tym meczu. Zwykle nawet jeśli przegrywamy, to po bardziej zaciętej walce niż to miało miejsce w tych dwóch pierwszych setach. Ta porażka oczywiście jest dla nas rozczarowaniem, ale przegraliśmy z naprawdę silnym zespołem, który pokazał w naszej hali klasę. Mam jednak nadzieję, że zrewanżujemy się Resovii w Rzeszowie. Na pewno stać nas na dużo lepszą grę i chcemy to pokazać w Polsce. Mieliśmy chwilę wytchnienia na Święta, kiedy mogliśmy odpocząć nieco od siatkówki, ale też przemyśleć sobie kilka spraw i przeanalizować nasze dotychczasowe występu w pucharach. Mam nadzieję, że ta runda rewanżowa w Lidze Mistrzów będzie dla nas bardziej udana.

źródło: assecoresovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved