Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Czy polską siatkówkę stać na powtórki wideo dla sędziów

Czy polską siatkówkę stać na powtórki wideo dla sędziów

fot. archiwum

Nie milkną echa sobotniej rywalizacji w Pucharze Polski pomiędzy Skrą a Resovią. Najwięcej emocji wzbudza drugi set spotkania i decyzje arbitrów, które uznane zostały za kontrowersyjne. Reakcje zawodników, trenerów czy ekspertów są jednak różne.

Dramaturgia spotkania w Bełchatowie była duża, a pierwszy set wygrany przez Skrę tylko nakręcił emocje. Podopieczni Jacka Nawrockiego przegrywali już 17:22, mimo tego potrafili wygrać pierwszą partię i wciąż liczyli się w walce o awans. Ważne jednak były małe punkty i fakt, że bełchatowianie nie mogli już przegrać żadnego seta.

W drugiej partii kilka decyzji arbitrów wzbudziło gorące dyskusje i kontrowersje. Kamery Polsatu Sport nieubłaganie sfilmowały reakcję prezesa mistrzów Polski, który w niewybrednych słowach dawał upust swoim emocjom. Po meczu jednak już stonowany Konrad Piechocki wypowiadał się o wiele bardziej dyplomatycznie. – Nie będę oceniał pracy sędziów, nie od tego jestem. Nie chcę już w ogóle tego komentować, myślę , że po prostu oceńmy to w ten sposób, że sportowo Resovia w dwumeczu okazała się lepszą drużyną. Absolutnie nie chcę dyskredytować zwycięstwa rzeszowian, zasłużyli sobie na awans i życzę im powodzenia w finale, bo zawsze będzie nam trochę lżej, jeśli się okaże, że przegraliśmy ze zdobywcą pucharu – twierdził prezes Skry. – Absolutnie nie podejmuję się komentowania. Każdy widział to, co widział – uciekł od komentarza trener bełchatowian, Jacek Nawrocki.

Po meczu również bardzo dyplomatycznie wypowiadał się Daniel Pliński.Przede wszystkim chciałbym jednak zaznaczyć, że Resovia zasłużyła dziś na awans. Grali kapitalnie w pierwszym secie i powinni go wygrać, udało nam się jednak wybronić. W drugim secie… w sumie jeden błąd sędziów, mieli prawo nie zauważyć boku. Sędzia po meczu mówił, ze nie zauważył, czasami jednak warto spojrzeć na reakcję zawodników. U nas wielka radość, a Resovia spuściła głowę i wiadomo było, że punkt powinien być dla nas. Być może była to decydująca piłka w drugim secie, jednak w całym dwumeczu to Resovia była zdecydowanie od nas lepsza – zaznaczył środkowy bełchatowian. Jednak w trakcie spotkania zarówno on jak i Bartosz Kurek nie panowali nad emocjami, a ich okrzyki i gesty w kierunku obu arbitrów widzieli wszyscy kibice w hali i przed telewizorami.



Oburzenia po meczu nie krył natomiast Mariusz Wlazły.Od nas, od działaczy, trenerów wymaga się profesjonalizmu. Dlaczego tego samego nie wymaga się od sędziów? Nie mogę tego przemilczeć, bo nie zgadzam się na takie sędziowanie. Każdy może się mylić, ale nie w ten sposób i w tak ważnych meczach. Pozwólmy rozstrzygać losy spotkania drużynom – stwierdził atakujący Skry. Zapomniał jednak, że to właśnie sędziowie jako jedyni w PlusLidze utrzymują się z własnej pracy zarobkowej, sędziowanie traktując jako zajęcie dodatkowe… Zawodnicy Resovii wstrzymali się od komentarza, bo w sumie i tak nie mogli nic odkrywczego powiedzieć, zwłaszcza, że ich drużyna awansowała do dalszych rozgrywek.

Wojciech Dryzga, który spotkanie obserwował z boku, nie będąc zaangażowany emocjonalnie, studzi nastroje. – Uważam, że kontrowersji wcale nie było tak dużo. Emocje wywołały dużą nadwrażliwość u wszystkich. Wszystkim, zwłaszcza najbardziej zainteresowanym, polecam jeszcze raz obejrzeć to spotkanie. Tak z zimną głową. Były błędy, co wyłapały telewizyjne kamery, ale sędziów liniowych, nie głównych. Poza tym pomyłki były i w jedną, i drugą stronę. Nawet ta największa kontrowersja, po której doszło do przepychanek, jak na siatkówkę dość dużych, zdarzyła się przy wyniku 19:20 w drugim secie. Można gdybać, co by się stało przy remisie, ale nie był to punkt decydujący o porażce Skry. Kolejne cztery akcje Resovia wygrała czysto sportowo, a Skra popełniała błędy – twierdzi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej. Dziennikarz GW Przemysław Iwańczyk postuluje, by jak najszybciej wprowadzić testowany juz w Pucharze Polski system telewizyjnych powtórek, który zminimalizowałby ilość kontrowersyjnych sytuacji. Jednak jak sam zauważa, nie wiadomo, czy PlusLigę stać na taką nowinkę techniczną. Siatkówka jednak wciąż się rozwija, technika gry idzie do przodu, wymiany i ataki są coraz szybsze. Sędziowie są tylko ludźmi wyposażonymi w tak zawodne narzędzia jak refleks, słuch, oko i doświadczenie. Może jednak warto zainwestować pieniądze właśnie w taki sposób, by jeszcze bardziej podnieść jakość produktu, jaki PlusLiga oferuje kibicom i sponsorom. Warto też zastanowić się nad pomysłem wprowadzenia zawodowstwa wśród arbitrów. Być może na początek tych z najwyższych lig.

Dla tych, którzy mocno denerwują się pomyłkami sędziowskimi, z przymrużeniem oka:

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved