Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Karolina Surma: Poradzimy sobie z postawionym przed nami zadaniem

Karolina Surma: Poradzimy sobie z postawionym przed nami zadaniem

fot. archiwum

Wywiad z Karoliną Surmą - środkową zespołu AZS SKAWA UEK Kraków, wybraną najlepszą zawodniczką swojej drużyny w turnieju o Puchar Rektora Politechniki Radomskiej. Jej drużyna wygrała te zawody, pomimo tego że udział brały zespoły z wyższej ligi.

Wygrałyście z dziewczynami turniej o Puchar Rektora Politechniki Radomskiej. Jak Ci się grało po przerwie świątecznej?

Muszę przyznać, że przerwę świąteczną dało się odczuć już na pierwszym treningu. Po kilkudniowym braku kontaktu z piłką, trudno było nad nią zapanować. Jednak nie tylko my odczuwałyśmy ten dyskomfort, ale także pozostałe zespoły biorące udział w turnieju. Gra na początku szła nam bardzo "opornie", ale być może przyczyną były nie tylko święta ale kilkugodzinna podróż w busie. Na szczęście z każdym setem było coraz lepiej, zaczęłyśmy "czuć" piłkę i parkiet, a turniej miał charakter towarzyski dlatego grałyśmy bez presji na wynik. Taka gra daje mi dużo radości.

Zagrałyście kapitalny mecz z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (wygrana 3:0), niewiele zabrakło a wygrałybyście mecz z Legionowem. Są to pierwszoligowe zespoły. Możesz powiedzieć kilka słów o tych meczach?



Mecz z Legionowem rozgrywałyśmy jako pierwszy, zaraz po podróży. Wynik mógłby wskazywać na to, że między zespołami była wyrównana walka, ja natomiast uważam, że nie stał na zbyt wysokim poziomie. Był to raczej mecz na "przetarcie". Potrzebowałyśmy trochę czasu, aby oswoić się z halą i dobrze rozgrzać. Chwilami grałyśmy bardzo dobrą siatkówkę, i to przekładało się na wynik, ale zdarzały się nam także błędy, które na tym poziomie gry nie powinny się nam przytrafiać. Zespół Legionovii, podobnie jak my, grał "zrywami" – dobre momenty gry przeplatały się z bardzo słabymi. Stąd wynik 3:2. Jestem jednak przekonana, że gdybyśmy zagrały poprawny mecz, na poziomie jaki zazwyczaj prezentujemy, zespół z Legionowa miałby duże problemy, żeby nas pokonać. Byłyśmy godnym dla nich przeciwnikiem.

Udowodniłyśmy to szybko podczas meczu z Ostrowcem Świętokrzyskim wygrywając 3:0. Nasza gra była bardzo poprawna, robiłyśmy mało błędów własnych i dzięki temu Ostrowiec nie mógł znaleźć na nas sposobu. Bardzo dobrze układała nam się gra w bloku, a nasza rozgrywająca Iwona Kuskowska , świetnie gubiła blok przeciwnika, dzięki czemu miałyśmy dużą swobodę w ataku. Nie tylko Iwona rozegrała bardzo dobre spotkanie – każda zawodniczka wniosła coś pozytywnego do gry i to chyba był klucz do sukcesu. Cieszę się z tego zwycięstwa, najbardziej dlatego, że zrewanżowałyśmy się za porażki na poprzednich turniejach (Mistrzostwa Polski AZS w Krakowie i turniej w Jaworze). Poza tym widzę też, że nabieramy doświadczenia i jesteśmy coraz bardziej "zgranym" zespołem.

Pomimo jednej przegranej z Legionowem, wygrałyście cały turniej. Jesteś zadowolona z tego wyniku?

Jak już wspomniałam, zespół z Legionowa był jak najbardziej w naszym zasięgu, dlatego nie zadowala mnie porażka, pomimo, że zajęłyśmy I miejsce w turnieju.

Myślisz że mogłyście wygrać ten mecz z drużyną z Legionowa? Czego zabrakło? A może to tylko zmęczenie?

O meczu z Legionovią wspomniałam już wcześniej. Duży wpływ na wynik miały warunki "zewnętrzne", podróż i być może wczesna godzina meczu (12:00). Jestem przekonana, że podczas rewanżu nie oddałybyśmy "skóry" tak łatwo, a przede wszystkim w takim stylu. Zbyt wiele własnych błędów i niekonsekwencja nas zgubiły. Ale nie ma co rozpamiętywać, najważniejsze, że wyciągnęłyśmy wnioski z tego spotkania i w kolejnym udowodniłyśmy ile jesteśmy warte i nie należy nas lekceważyć.

Myślałaś o wygranej przed tym turniejem?

Szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nad tym, ponieważ nie znałam zespołu Legionovii ani z Radomia. Miałam natomiast nadzieję, że uda nam się tym razem pokonać zespół z Ostrowca i tak się stało. Jestem zadowolona z wyniku tego meczu, ale przede wszystkim z naszej gry.

Zostałaś wybrana najlepszą zawodniczką AZS SKAWA UEK Kraków. Byłaś zaskoczona?

Byłam zaskoczona, ponieważ cały zespół zaprezentował się bardzo dobrze, i trudno byłoby wskazać najlepszą zawodniczkę. Owszem, gra środkiem układała się świetnie, ale nasze skrzydłowe także świetnie spisywały się na siatce. Jednak każde wyróżnienie cieszy, bo to znaczy, że ktoś docenia Twoją "pracę". To był bardzo miły prezent noworoczny.

Poziom rozgrywek drugoligowych mocno odstaje od tych jakie prezentują drużyny z pierwszej ligi?

To mój pierwszy sezon w II lidze i jestem mile zaskoczona poziomem jaki prezentują grające tutaj zespoły. Przed rozpoczęciem rozgrywek myślałam, że skoro nasza drużyna składa się w większości z zawodniczek pierwszoligowych, nie powinnyśmy mieć problemu z rywalami, a awans do I ligi przyjdzie nam z łatwością. Szybko musiałam przyznać, że się myliłam. Każdy mecz kosztuje nas wiele wysiłku, a drużyny walczą z ogromną ambicją i nie oddają punktów za darmo. Cieszy mnie taka gra, bo świadczy o tym, że siatkówka kobieca stoi na wysokim poziomie i nieważne w jakiej gra się lidze, jest z kim powalczyć, a dzięki temu stale podnosić swoje umiejętności.

Do końca rundy zasadniczej zostało już tylko cztery kolejki. Myślisz że Twoja drużyna obejmie fotel lidera czwartej grupy II ligi kobiet i awansuje do I ligi?

Mamy bardzo dobry zespół i wierzę, że uda nam się osiągnąć założony cel, jakim jest awans do I ligi. Fotel lidera nie jest tu najważniejszy, choć wiadomo, że cieszy i dodaje pewności siebie. Ufam, że poradzimy sobie z postawionym przed nami zadaniem, ale grając w siatkówkę nauczyłam się przede wszystkim pokory. Przez 2 kolejne sezony, jeszcze w Wiśle Kraków, walczyłyśmy o awans do Plus Ligi Kobiet i choć zespół "złożony" był na awans, to ku zaskoczeniu wszystkich nie udało się tego osiągnąć. Teraz wolę już być ostrożna i myśleć raczej o najbliższych meczach i zdobywaniu kolejnych punktów, a awans… wiem, że jest w naszym zasięgu i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i nie zabraknie nam siły i odwagi do walki, wspólnymi siłami uda nam się osiągnąć upragniony cel. Tego właśnie życzę sobie i całemu zespołowi w nadchodzącym Nowym Roku.

Więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku. Dziękuję za rozmowę.

Autorem wywiadu jest Marek Gwóźdź – siatkowka-w-obiektywie.pl

źródło: siatkowka-w-obiektywie.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved