Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Strefowe Kalendarium 2009 – część II

Strefowe Kalendarium 2009 – część II

fot. archiwum

Koniec roku to czas podsumowań. I również my spojrzeliśmy na mijający rok, by wspólnie z wami powspominać. Przedstawiamy kolejną, drugą część Strefowego Kalendarium 2009. Dziś wspominamy wydarzenia z drugiego kwartału 2009 roku.

KWIECIEŃ

Kwiecień rozpoczął się od mocnego, siatkarskiego uderzenia, w postaci praskiego turnieju finałowego Ligi Mistrzów. Najlepszą europejskim zespołem okazał się Itas Diatec Trentino, który w finale pewnie pokonał grecki Iraklis Saloniki. Turniej miał wiele „polskich akcentów" – polskich zawodników występujących na co dzień we włoskiej Serie A – Michała Winiarskiego i Łukasza Żygadło (Trentino) oraz Sebastiana Świderskiego (Lube Banca Macerata). W rywalizacji o trzecie miejsce Macerata uległa w pięciu setach Iskrze Odincowo. MVP turnieju wybrano Mateya Kaziyskiego, a Michał Winiarski został wybrany najlepszym blokującym Final Four. Z akcentów pozasportowych w pamięci kibiców siatkarskich pozostanie z pewnością niestety zachowanie niezadowolonych po finałowej porażce greckich kibiców.

Kwiecień to tradycyjnie już czas decydujących rozstrzygnięć na parkietach PlusLigi oraz PlusLigi Kobiet. Emocje sięgały zenitu, a nawet najbardziej wybredni miłośnicy siatkówki nie mieli najmniejszych powodów do narzekań. Jako pierwsze awans do finału rozgrywek wywalczyła ekipa BKS-u Aluprof Bielsko-Biała, a zawodniczki bydgoskiego Centrostalu musiały zadowolić się walką o brąz. Bielszczanki w finale spotkały się, niemalże już tradycyjnie, z ekipą Muszynianki Fakro Muszyny. Tytuł mistrzowski powędrował w ręce zawodniczek Muszyny. Brąz wywalczyły zawodniczki Farmutilu Piła, a Centrostal Bydgoszcz zajął czwarte miejsce.



W rywalizacji mężczyzn Asseco Resovia Rzeszów, po półfinałowej walce z kędzierzyńską ZAKSĄ, trafiła do ścisłego finału rozgrywek. PGE Skry Bełchatów, w drodze po kolejny tytuł mistrzowski, nie zdołała zatrzymać ekipa Jastrzębskiego Węgla, której pozostała rywalizacja o brąz z kędzierzynianami. Murowanym faworytem do zdobycia tytułu mistrzowskiego była Skra Bełchatów i bełchatowianie nie zawiedli. Zdecydowanie więcej emocji dostarczyła walka o trzecie miejsce. Chociaż formalnie rozgrywki PlusLigi zakończyły się w maju, jeszcze w kwietniu medale były już praktycznie rozdane, a tylko najbardziej żądni sensacji kibice mogli spodziewać się rezultatu innego niż złoto dla Bełchatowa, srebro dla Rzeszowa i brązy dla Jastrzębia.

Sporo działo się też na zapleczu ekstraklasy, w walce o awans do PlusLigi oraz PlusLigi Kobiet oraz o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po pasjonującej walce z Piastem Szczecin awans do najwyższej PlusLigi Kobiet wywalczyły siatkarki Budowlanych Łódź.

Typowany przed sezonem do roli „czarnego konia" PlusLigi zespół Trefla Gdańsk, po fatalnej serii porażek, nie zdołał utrzymać się w siatkarskiej ekstraklasie i spadł do I ligi. O ile jednak gdański zespół można określić mianem "meteora" PlusLigi, o tyle spadek w kobiecych rozgrywkach był wręcz końcem pewnej epoki. Kaliska Calisia to w końcu zespół utytułowany, mający na swoim koncie zarówno tytuły mistrzowskie, jak i zwycięstwa w pucharze Polski. Niespodziewanie awans do PlusLigi wywalczyli zawodnicy Siatkarza Wieluń. Podopieczni Damiana Dacewicza nie dali szans faworyzowanemu BBTS-owi Bielsko-Biała. Bielszczanie nie wykorzystali również innej szansy na awans, nie radząc sobie z radomskim Jadarem, który tym samym utrzymał się w siatkarskiej ekstraklasie. Utrzymanie w PlusLidze Kobiet udało się także wywalczyć ekipie Stali Mielec.

W cieniu rywalizacji o medale coraz głośniej mówiło się o problemach finansowych części polskich klubów. Dramatyczna sytuacja była zwłaszcza w olsztyńskim AZS-ie, na szczęście klubowi udało się przezwyciężyć problemy finansowe i organizacyjne.

Powoli zaczęła się rozkręcać także karuzela transferowa. Szeroko komentowana była informacja o odejściu po zakończeniu sezonu z fotela szkoleniowca AZS-u Białystok Dariusza Luksa.

Podopieczni trenera Grzegorza Rysia zajęli czwarte miejsce na Mistrzostwach Europy kadetów. Polacy nie sprostali w meczu o brąz Rosjanom. Złoto wywalczyli Francuzi. W rywalizacji kadetek najlepsze okazały się Belgijki, które w finale pokonały Serbki. Trzecią lokatę zajęła reprezentacja Włoch.

Złoto Mistrzostw Polski Juniorów wywalczył zespół Jokera Piła, pokonując po tie-breaku Delic-pol Częstochowa. Trzecim miejscem musieli zadowolić się juniorzy bełchatowskiej Skry. W rywalizacji juniorek mistrzyniami Polski okazały się siatkarki Gedanii Gdańsk. Trzecie miejsce wywalczyły zawodniczki Wisły Kraków.

Sporo działo się także w związku z naszymi seniorskimi reprezentacjami. Jerzy Matlak, szkoleniowiec reprezentantek Polski, ogłosił listę zawodniczek powołanych do szerokiej kadry biało-czerwonych. Swoje typy podał także Daniel Castellani, trener męskiej reprezentacji. Na odmłodzenie składu i postawienie na młodość w miejsce rutyny zdecydował się zwłaszcza trener Castellani.

Dobrze spisywali się także Polacy występujący w ligach zagranicznych. Marta Solipiwko została wraz ze swoją drużyną, Doprastavem Bratislava, mistrzynią Słowacji. W finale Doprastav nie dał szans Slavii Bratislava.

MAJ

Maj rozpoczął się od ostatecznych rozstrzygnięć w PlusLidze. Zgodnie z przewidywaniami, złoto powędrowało do Bełchatowa, srebrem musiała zadowolić się rzeszowska Resovia a brąz wywalczył Jastrzębski Węgiel. Następne tygodnie upłynęły pod znakiem rozkręcającej się z dnia na dzień karuzeli transferowej.

Ekipa Scavolini Pesaro, w której występuje Katarzyna Skowrońska, obroniła tytuł mistrzowski. Siatkarki z Pesaro pewnie pokonały Asystel Nowara. W rywalizacji o scudetto mężczyzn tytułu nie obronił natomiast Itas Diatec Trentino. Zespół Michała Winiarskiego i Łukasza Żygadło uległ po emocjonującej walce zespołowi Copry Piacenza.

Reprezentacja Polski juniorek awansowała do lipcowego turnieju finałowego mistrzostw świata, który zostanie rozegrany w Meksyku, natomiast reprezentacji Polski seniorek poznała swoje rywalki na rozgrywany w lipcu w Rzeszowie turniej eliminacyjny do przyszłorocznych mistrzostw świata. Polki spotkają się z ekipami Belgii, Francji oraz Turcji.

Mistrzostwo Polski kadetów wywalczyli zawodnicy Resovii, natomiast w rywalizacji kadetek najlepsze okazały się zawodniczki Sparty Warszawa.

Sporo emocji wywołały doniesienia o przyznaniu polskim zespołowej „dzikich kart" do europejskich pucharów. Dzięki decyzji CEZ z udziału w Lidze Mistrzów mógł cieszyć się Jastrzębski Węgiel, a w Lidze Mistrzyń – MKS Dąbrowa Górnicza.

Pod koniec miesiąca to siatkówka plażowa znalazła się w centrum uwagi. W Mysłowicach odbył się rozgrywany w ramach SWATCH FIVB Word Tour 09 turniej Mysłowice Open. Z polskich par najlepiej zaprezentował się nasz eksportowy duet Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel. Jednak cały turniej upłynął pod dyktando Brazylijczyków i Amerykanów. Sensacją było odpadnięcie mistrzów olimpijskich z Aten, Brazylijczyków Ricardo i Emanuela. Ostatecznie turniej zwyciężyli ich rodacy, Alison Cerutti oraz Harley Marques. Drugie miejsce zajęli reprezentanci USA, Jennings/Fuerbringer. Turniej okazał się sporym sukcesem organizacyjnym i jest spora szansa na to, że Mysłowice już na stałe znajdą się w terminarzu prestiżowego SWATCH FIVB Tour.

CZERWIEC

Tegoroczny czerwiec stał przede wszystkim pod znakiem debiutu nowych trenerów reprezentacji, zarówno męskiej, jak i żeńskiej. Jako pierwszy test przeszedł Daniel Castellani, którego podopieczni w meczu rozgrywanym w Miliczu podczas Aleji Gwiazd pokonali Egipt 3:1. Prawdziwy sprawdzian dla mocno odmłodzonej reprezentacji (przypomnijmy, że Argentyńczyk dał odpocząć najbardziej eksploatowanym siatkarzom) przyszedł dopiero wraz z rozpoczęciem rozgrywek Ligi Światowej. Polacy zaczęli te rozgrywki od tournee po Ameryce Południowej. W inauguracyjnym spotkaniu zdołali urwać Brazylijczykom pierwszego seta, ale następne trzy przegrali. Podczas tego meczu skręcenia stawu doznał Bartosz Kurek. Drugie spotkanie już Biało-Czerwonym nie wyszło i gładko przegrali 0:3. W następnej kolejce Polacy wybrali się do Caracas, gdzie dwukrotnie pokonali Wenezuelę (3:2 oraz 3:0). W trzeciej kolejce „Światówki" nasi reprezentanci zagrali dwumecz z Brazylią w szczelnie wypełnionej Atlas Arenie w Łodzi. Blisko 13 tysięcy kibiców obejrzało przez dwa dni w sumie sześć setów, bo Canarinhos dwukrotnie gładko ograli naszych do zera. Czerwiec polscy siatkarze kończyli zajmując ostatnie miejsce w tabeli grupy D. W pozostałych grupach Ligi Światowej na półmetku rundy eliminacyjnej w swoich grupach królowały reprezentacje Stanów Zjednoczonych, Francji, Kuby oraz Brazylii.

Nieco lepiej wyszedł debiut Jerzemu Matlakowi, który także miał do dyspozycji dość mocno przebudowaną ekipę. Polki na początku czerwca wystąpily w prestiżowym turnieju Volley Masters w Montreux, gdzie po porażkach z Chinami (0:3), Niemcami (0:3) oraz Brazylią (1:3) pozostała im walka o miejsca 5-8. W tej rywalizacji Biało-Czerwone najpierw pokonały 3:0 Japonię, następnie 3:2 Niemki i ostatecznie zajęly 5. miejsce. Turniej wygrały Brazylijki, pokonując w finale Włoszki.

Kolejnym sprawdzianem formy był rozgrywany we Włoszech Piemonte Volley Cup. Nasze siatkarki najpierw zaliczyły dwie porażki (w takim samym stosunku 1:3 z Włochami i Chinami), by trzeciego dnia wygrać z Japonią 3:0. W półfinale Polki pokonały gospodynie 3:1, następnie w finale Japonię także w stosunku 3:1. Był to pierwszy tegoroczny sukces podopiecznych trenera Matlaka. Warto też zaznaczyć, że w tym turnieju bardzo dobrze zaprezentowała się Joanna Kaczor.

Jeżeli mowa o sezonie reprezentacyjnym, trzeba też napisać parę słów o Goleniów Cup rozgrywanym pod koniec czerwca. Ten turniej był dla naszej reprezentacji juniorek okazją do szlifowania formy przed mistrzostwami świata. Polki zostały podzielone na dwie drużyny, Polskę A i Polskę B. Wyniki tego turnieju mogły napawać optymizmem, bowiem pierwsza drużyna naszych młodych siatkarek zakończyła turniej z bilansem trzech zwycięstw ( z Polską B, Bułgarią oraz Holandią) i jednej porażki (z Niemcami). Gorszy dorobek miała druga nasza reprezentacja, bowiem z czterech spotkań wygrała tylko jedno, z Holandią.

W Europie na początku miesiąca zmagania w rozgrywkach Ligi Europejskiej rozpoczęli panowie i panie. Jeszcze w czerwcu poznaliśmy uczestniczki Final Four kobiet, które rozgrywane było w Turcji w dniach 11-12 lipca. Była to Serbia, Bułgaria, Turcja i Francja. Natomiast wśród panów na koniec czerwca pierwszymi miejscami w grupach mogli się pochwalić Hiszpanie, Belgowie oraz Słowacy.

Początek wakacji to także ciąg dalszy gorącego okresu transferowego. W szóstym miesiącu mijającego roku włodarze klubów zaserwowali nam kilka szlagierów, które były na ustach całej siatkarskiej Polski. Nikt chyba jednak nie przebił hitu działaczy ze Śląska, którzy w połowie miesiąca ogłosili, że nowym zawodnikiem Jastrzębskiego Węgla został Pawel Abramow, przyjmujący reprezentacji Rosji. Z perspektywy czasu królem polowania okazali się jednak działacze Delekty Bydgoszcz, którzy nad Brdę ściągnęli MVP tegorocznych mistrzostw Europy, Piotra Gruszkę oraz kolejnego złotego medalistę tej imprezy, Pawła Woickiego.

Nie obyło się też bez roszad na ławkach trenerskich. Dość niespodziewanie działacze częstochowskiego AZS-u rozstali się z Radosławem Panasem i w jego miejsce zatrudnili Grzegorza Wagnera. Panas natomiast znalazł zatrudnienie w AZS Politechnice Warszawskiej. Z posadą drugiego trenera w AZS-ie Białystok pożegnał się Rafał Prus, który od nowego sezonu podjął się samodzielnie prowadzić drużynę Stali Mielec. Z głośnych transferów wypada jeszcze wspomnieć o Marcelu Gromadowkim, który opuścil słoneczną Italię i zdecydował się reprezentować barwy Paris Volley, Łukasz Kadziewicz z Trefla Gdańsk przeniósł się do Lokomotiwu Biełgorod, a Joanna Frąckowiak z Farmitilu Piła przeniosła się do klubu włoskiej serie A2 Volta Mantovana.

Pod koniec miesiąca rozpoczęły się mistrzostwa świata w piłce plażowej w norweskim Stavanger, w których niestety zabrakło polskich par: Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel oraz Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz, chociaż mieli oni szanse na występ. Niestety nieznajomość regulaminu kwalifikacji do tych rozgrywek uniemożliwiła naszym reprezentantom rywalizację z najlepszymi parami globu.

Ponadto 26 czerwca odbyło się w Wiedniu losowanie europejskich pucharów. W wyniku tego losowania w Lidze Mistrzów Skra Bełchatów trafiła do grupy D razem z Knack Roeselare (Belgia), CAI Teruel (Hiszpania), Radnicki Kragujevac (Serbia). Na o wiele trudniejszych rywali natknął się Jastrzębski Węgiel w grupie E: Copra Piacenza (Włochy), Panathinaikos Ateny (Grecja), VfB Friedrichshafen (Niemcy). Resovii Rzeszów z kolei los przydzielił Paris Volley (Francja), B.Sehir Belediyesi Stambuł (Turcja) oraz ACH Volley Bled (Słowenia).

W Lidze Mistrzyń w grupie B MKS Dąbrowie Górniczej przyszło zmierzyć się ze Scavolini Pesaro (Włochy), ASPTT Mulhouse (Francja) i Vakifbank Stambuł (Turcja). Rywalkami BKS Aluprof Bielsko-Biała w grupie C okazały się być Dynamo Moskwa (Rosja), Fenerbahce Stambuł (Turcja) oraz VK Prostejov (Czechy). Do grupy D razem z Fakro Muszynianka Muszyna trafiły Asystel Novara (Włochy), Metal Galati (Rumunia) i Zariecze Odińcowo (Rosja).

W rozgrywkach Pucharu CEV wyniki losowania dla polskich ekip przedstawiały się następująco:

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Marchiol Vodi Prvacina (Słowenia)
AZS Częstochowa – Generali Unterhaching (Niemcy)
Gwardia Wrocław – Rabita Baku (Azerbejdżan)
PTPS Farmutil Piła – Volero Zurich (Szwajcaria)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved