Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Artur Augustyn: Na pewno się zmieniłem jako siatkarz

Artur Augustyn: Na pewno się zmieniłem jako siatkarz

fot. archiwum

Jutro siatkarzy evivo Düren czeka trudne zadanie.  W meczu półfinałowym pucharu Niemiec zmierzą się z VfB Friedrichshafen. O swojej grze oraz pobycie w Niemczech Strefie Siatkówki opowiedział  jedyny Polak występujący w tamtejszej lidze, Artur Augustyn.

Przemysław Wróblewski: Na początek chciałbym zapytać, o to, co zmieniło się w tobie jako siatkarzu, po odejściu z Delecty, po opuszczeniu polskiej ligi? Czy dostrzegasz jakieś pozytywne zmiany w sposobie twojej gry, w czymkolwiek co pomaga ci grać z meczu na mecz coraz lepiej?

Artur Augustyn: Na pewno się zmieniłem, jako człowiek i siatkarz. Rok temu grając w Delecie w większości spotkań siedziałem na ławce. Tutaj gram w podstawowym składzie i się ogrywam, co jest bardzo ważne.

Do zakończenia pierwszej rundy pozostał wam już tylko jeden mecz. Jaka to była runda w wykonaniu evivo Düren?



Myślę, że dobra. Nasz zespół ma potencjał. Liczne kontuzje jakie dotknęły naszą drużynę w trakcie sezonu na pewno nam nie pozwalają rozwinąć skrzydeł. Na treningach jest dziewięciu zawodników.

Czy pierwsza czwórka rozgrywek jest tym, co chcecie osiągnąć po zakończeniu gier w play-off?

Za rok naszym celem będzie czwórka. W tym roku postaramy się na pewno sprawić niespodziankę.

Już jutro, bo 30 grudnia staniecie naprzeciwko z zawodnikami VfB Friedrichshafen w półfinałowym meczu Pucharu Niemiec. Jak oceniasz szansę twojej drużyny na wyeliminowanie ekipy, która od kilku lat dominuje w niemieckich rozgrywkach ?

Na pewno będzie to trudne spotkanie. Przystąpimy do niego z dwójką przyjmujących, ponieważ trzeci nabawił się kontuzji w spotkaniu ćwierćfinałowym Pucharu Niemiec z SCC Berlin. Zagramy bez zmian w składzie. Na ewentualne roszady mamy jedynie rozgrywającego i środkowego. Friedrichshafen dysponuje zdecydowanie większą ławką rezerwowych i lepszymi zawodnikami. Jak do tej pory wygrywają wszystko w Bundeslidze oraz Lidze Mistrzów i na pewno czeka nas trudne zadanie jutro.

Jakbyś oceniłbyś poziom rozgrywek w Polsce i w Niemczech? Czy dostrzegasz jakąś istotną różnicę w poziomie, która może przemawiać na jedną ze stron?

Wiadomo, że w polskiej lidze grają nazwiska i pieniądze. Sporo jest zawodników, którzy w tym roku wywalczyli mistrzostwo Europy. W Niemczech oczywiście zdarzają się pojedyncze nazwiska. Przykładem może być drużyna VFB Friedrichshafen. Chociaż wydaje mi się, że ten zespół stawia na taką zespołowość. W Niemczech pieniądze zdecydowanie mniej się liczą niż w Polsce.

Na meczach PlusLigi kibice zapełniają hale do ostatniego miejsca, w Niemczech jest podobnie?

W Niemczech nie ma na pewno takich dużych hal, jak w Polsce. Nie dysponujemy takimi obiektami, jak w Bydgoszczy, Bełchatowie czy w innych miastach. Na nasze spotkania na szczęście kibice przychodzą w komplecie. Praktycznie na każdym spotkaniu, które gramy u siebie jest po dwa tysiące ludzi.

Gdzie Artur Augustyn spędził święta?

U rodziny w Leverkusen.

Czego ci życzyć w nadchodzącym 2010 roku?

Przede wszystkim szczęścia, aby w końcu do mnie wróciło (śmiech) i zdrowia.

A czego życzysz polskim kibicom ?

Żeby kibicowali jak do tej pory i aby frekwencja była ponadprzeciętna.

*Z zawodnikiem rozmawiał Przemysław Wróblewski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved