Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Grudzień w czeskiej ekstraklasie mężczyzn

Grudzień w czeskiej ekstraklasie mężczyzn

fot. archiwum

W grudniu bardzo dobrze w lidze czeskiej spisali się, niezachwycający do tej pory formą, mistrzowie z Budziejowic. Wszystkie trzy mecze wygrała ekipa z Kładna, która ulokowała się na fotelu lidera. Nadal trwa nie najlepsza passa Ostrawy.

Ostatni miesiąc minionego roku okazał się przełomowy dla ubiegłorocznych mistrzów z Budziejowic. Podopieczni Petra Broma rozegrali w grudniu aż sześć spotkań. Powodem napiętego kalendarza była inauguracja tegorocznej Ligi Mistrzów, w której zespół występuje jako jedyny reprezentant ligi czeskiej. Co może dziwić, duża ilość gier nie przeszkodziła ekipie Broma, a wręcz przeciwnie – mijający miesiąc mogą zaliczyć do najlepszego okresu od początku sezonu, przynajmniej na własnym podwórku. Do najlepszych europejskich zespołów – Budziejowicom jeszcze sporo brakuje. Mistrzowie wylosowali bardzo trudną grupę i gładko przegrali wszystkie dotychczasowe mecze (1:3 u siebie z Dynamo Moskwa oraz po 0:3 na wyjeździe z Trentino i Olympiacosem). Być może zdobyte doświadczenie przełożyło się właśnie na rozgrywki ligowe. Podopieczni Broma dotychczas przeciętnie prezentowali się w pojedynkach poza własna halą. W grudniu wygrali jednak dwa wyjazdowe pojedynki i to z drużynami, które są na samym czele tabeli (po 3:1 z Ostrawą i Duklą Liberec) oraz dołożyli szybkie 3:0 we własnej hali z SKV Uściem nad Łabą.

Komplet trzech wygranych zanotowała także ekipa z Kładna, która w meczu na szczycie pokonała u siebie po tie-breaku Ostrawę. Umożliwiło jej to zajęcie fotela lidera, w czym oprócz ogrania bezpośredniego przeciwnika, pomogła wspomniana powyżej porażka Dukli. Cały czas bez formy jest drużyna, która zdominowała rozgrywki w pierwszej fazie sezonu – Ostrawa. Od listopada zespół ten prezentuje się bardzo przeciętnie, w grudniu przegrał kolejne dwa pojedynki, o czym była już mowa.

W środku stawki plasuje się zespół Karbo Benetek nad Jizerou (7 miejsce). Drużyna ta rozegrała ostatnio dwa spotkania, dwukrotnie pokonując swoich przeciwników. Do cennego zwycięstwa w Przybramie (3:2) m.in. przyczynił się znany z występów w Resovii Rzeszów i AZS Politechnice Warszawskiej Karel Kvasnicka, który wyszedł na parkiet w czterech odsłonach, zdobywając łącznie cztery punkty i notując 56% pozytywnego oraz 44% doskonałego przyjęcia. W pojedynku z outsiderem rozgrywek były „rzeszowianin" wystąpił już we wszystkich partiach, gromadząc 5 „oczek". W Zlinie cały czas rolę libero pełni Přemysl Obdržálek, grający niegdyś w barwach Jadaru Radom. Jego Fatra zajmuje bezpieczne 6 miejsce w lidze.



Na drugim biegunie nadal bez zmian. RWE Brno przegrywa mecz za meczem. Nie inaczej było w mijającym miesiącu, w którym zespół ten poniósł porażki w kolejnych dwóch pojedynkach.

W styczniu zakończy się runda rewanżowa czeskiej ekstraklasy. Do rozegrania pozostały jeszcze cztery kolejki. Na razie z 30 punktami (13 zwycięstw, 4 porażki) prowadzą ekipy Brownhouse-u volleyball Kładno oraz Dukli Liberec. Kolejne miejsca zajmują Ostrawa (27 pkt) i Czeskie Budziejowice (26 pkt). Ligę z dwoma wygranymi zamyka Brno.

Zobacz również:
Wyniki i tabela czeskiej ekstraklasy mężczyzn

źródło: cvf.cz, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved