Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Podsumowanie 10. kolejki rosyjskiej Superligi mężczyzn

Podsumowanie 10. kolejki rosyjskiej Superligi mężczyzn

fot. archiwum

10. kolejka rosyjskiej Superligi była wyjątkowa. Uważni odnotowali zapewne, że pięć z sześciu spotkań to rywalizacja pomiędzy bezpośrednimi sąsiadami z tabeli. Obyło się jednak bez większych niespodzianek. Zenit póki co nieprzerwanie piastuje fotel lidera.

W pierwszym meczu w ramach 10. kolejki rosyjskiej Superligi zmierzyły się zespoły z dołu tabeli. Tiumeń podjął, uplasowanego oczko wyżej, Gazprom Jurga Surgut. Początkowa odsłona ukazała zdenerwowanie obu drużyn. Gospodarze popełnili dużo błędów własnych, co skutecznie wykorzystali ich rywale. Siatkarze Gazpromu na drugiej przerwie technicznej prowadzili już siedmioma punktami (16:9). Wysoka przewaga utrzymała się już do końca tej partii spotkania, wygranej przez podopiecznych Rafaela Talgatowicza 25:17. Niezwykle zacięte były kolejne dwie odsłony, w których obie ekipy wykazały się dużą wolą walki i dobrą grą na siatce. Trzeci set trwał aż 37 minut i zakończył się wygraną przyjezdnych 34:32. Początek czwartej partii był bardzo dobry w wykonaniu Tiumenia, który wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie. Goście szybko odrobili straty i to oni cieszyli się kompletem punktów.

Tiumeń – Gazprom Jurga Surgut 1:3
(17:25, 26:24, 32:34, 22:25)

Początek spotkania w wykonaniu Uralu Ufa nie należał do najlepszych. Goście popełniali proste błędy (3:8), co bezlitośnie wykorzystało Dinamo, wygrywając pierwszego seta 25:20. Jednak po nieudanej pierwszej partii, siatkarze z Uralu odzyskali właściwy sobie rytm gry i kibice zgromadzenie w hali mogli podziwiać naprawdę niezłe widowisko siatkarskie. Przyjezdni bardzo dobrze radzili sobie w obronie i na bloku, przez co utrudniali swoim rywalom wyprowadzenie skutecznych ataków. Niezwykle interesujący był czwarty, ostatni, set. Ural Ufa przegrywał 8:15. Wydawało się, że już nic nie uchroni obu drużyn przed tie-breakiem. Tymczasem podopieczni Zorana Gaica zdołali odrobić stratę, a następnie wygrać tę odsłonę 29:27, a całe spotkanie 3:1.



Dianmo Kaliningrad – Ural Ufa 1:3
(25:20, 24:26, 21:25, 27:29)

Spotkanie pomiędzy Lokomotivem Jekatierinburg a Jarosławiczem Jarosławem rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku. Początek spotkania należał do przyjezdnych, którzy szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę. Sytuacja zmieniła się po drugiej przerwie technicznej. Gospodarze odrobili straty i rozstrzygnęli wynik na swoją korzyść. Kolejne dwie odsłony to pewna gra zawodników Jarosławicza, którzy zdobywali punkty zarówno po ataku, jak i grą na bloku. Przełomowa okazał się druga część czwartego seta. Goście mieli aż pięciopunktową przewagę i wydawało się, że już nic nie jest w stanie im przeszkodzić w wygraniu tego spotkania. Tymczasem Lokomotiv doprowadził do remisu, a następnie wygrał czwartego seta 25:21. Tie-break również należał do gospodarzy. Lokomotiv Jekatierinburg pokonał Jarosławicza 3:2.

Lokomotiv Jekatierinburg – Jarosławicz Jarosław 3:2
(25:22, 19:25, 23:25, 25:21, 15:12)

Niezwykle interesująco zapowiadało się starcie dwóch czołowych drużyn rosyjskiej superligi: Zenitu Kazań oraz Iskry Odincowo. Gospodarze jak dotąd nie przegrali żadnego spotkania. I tym razem podopieczni Wladymira Alekno nie zawiedli swoich kibiców i zapisali na swym koncie komplet punktów. Obecni liderzy tabeli potrzebowali tylko trzech odsłon, aby pokonać Iskrę. Była to ich druga z rzędu przegrana na wyjeździe. Drużyna Siergieja Cwetnowa spadła na trzecią lokatę, a Zenit pozostaje jedyną niepokonaną drużyną superligi. Różnica punktowa między liderem a kolejną drużyną wzrosła do czterech oczek.

Zenit Kazań – Iskra Odincowa 3:0
(25:21, 25:18, 25:23)

Od samego początku spotkania w ataku pozostawali zawodnicy Lokomotivu. Goście zdobywali punkty po dobrych atakach; świetnie funkcjonował również ich blok, co uniemożliwiło Dinamo wyprowadzenie skutecznych akcji. Lokomotiv na drugiej przerwie technicznej wypracował sobie dwupunktową przewagę, którą utrzymał do końca pierwszej odsłony. Gospodarze również drugiej odsłony nie mogą zaliczyć do udanych. Moskwianie zatracili właściwy rytm gry, popełniali dużo błędów własnych. Wykorzystali to zawodnicy z Nowosybirska, którzy pewnie zwyciężyli w drugiej odsłonie 25:19. W trzeciej partii przyjezdni nie dali gospodarzom większych szans na zwycięstwo. Grali pewną, skuteczną siatkówkę i systematycznie powiększali swoje prowadzenie nad zawodnikami Jurija Czerednika. Mecz zakończył się zwycięstwem Lokomotivu 3:0.

Dinamo Moskwa – Lokomotiv Nowosybirsk 0:3
(23:25, 19:25, 20:25)

Zobacz także:
Wyniki i tabela rosyjskiej Superligi mężczyzn po 10. kolejce

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved