Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Podsumowanie weekendu w II lidze mężczyzn

Podsumowanie weekendu w II lidze mężczyzn

fot. archiwum

Zmiana na fotelu lidera grupy I po drugiej z rzędu porażce AZS UZ Zielona Góra to najbardziej istotne wydarzenie mijającego weekendu w II lidze mężczyzn. Podobnie jak tydzień temu, nie obyło się bez niespodzianek na drugoligowych parkietach.

Kolejnej porażki dość niespodziewanie doznali siatkarze AZS UZ Zielona Góra. Tym razem nie dali rady Krispolowi Września i po przegranej 0:3 pożegnali się z fotelem lidera. – To był nasz najlepszy mecz w sezonie – komentował uradowany trener Krzysztof Wójcik.Wszystko zaskoczyło. W pierwszym secie Wielkopolanie rozbili rywala, nieco więcej walki było w secie drugim i trzecim, których losy rozstrzygnęły się w końcówkach. Taki wynik był na rękę siatkarzom Grzesków Kalisz, którzy teraz królują w grupie I. Kaliszanie nie bez problemów pokonali w sobotę 3:0 przedostatnią drużynę w tabeli, Trefla II Gdańsk i sprawili sobie piękny prezent gwiazdkowy. Nie należy jednak zapominać, że zielonogórzanie mają na koncie o jedno rozegrane spotkanie mniej, tak więc kwestia pierwszego miejsca w grupie nadal pozostaje otwarta. Dość nieoczekiwanie przegrali w ten weekend także siatkarze AZS UAM Poznań. Na własnym boisku musieli uznać po pięciosetowym boju wyższość Olimpii Sulęcin. Na pewno na taki rezultat wpływ miała kontuzja libero poznaniaków, Szymona Śmietany. W jego miejsce zmuszony był zagrać trener akademików, Damian Lisiecki. Pozostałe wyniki w grupie nie przyniosły już niespodzianek. Cuprum Lubin wygrał 3:1 z Orionem Sulechów. W takim samym stosunku Chemik Bydgoszcz pokonał na wyjeździe Czarnych Pruszcz Gdański.

W 17. kolejce nie wiodło się także liderowi II grupy. Burza Wrocław przegrała kolejne spotkanie, tym razem 1:3 z Czarnymi Rząśnia. Pomimo tej porażki wrocławianie utrzymali pozycję w tabeli, ale po Nowym Roku czeka ich pojedynek z Sudetami Kamienna Góra, który zadecyduje o pierwszym miejscu w tabeli. Kamiennogórzanie tracą do lidera tylko jeden punkt. Wprawdzie w miniony weekend podopieczni Jacka Kurzawińskiego przegrali spotkanie z rezerwami Skry Bełchatów 1:3, ale nieciekawa sytuacja zespołu z Wrocławia powoduje, że już w następnej kolejce ich sąsiedzi w tabeli mają szansę wskoczyć na fotel lidera. Wydarzenia minionego weekendu po raz kolejny pokazały, że nie leży częstochowianom zespół z Rybnika. Po raz drugi w tym sezonie Delic Pol przegrał z Volleyem Rybnik, tym razem urywając rywalowi tylko jednego seta. Natomiast fatalną passę przerwali siatkarze AZS Politechniki Opolskiej, którzy po serii siedmiu porażek wreszcie odnieśli wygraną. Opolanie pokonali 3:2 zespół SMS II Spała, ale nadal zajmują dziewiąte miejsce w tabeli. Bez niespodzianki zakończyło się spotkanie pomiędzy Bzurą Ozorków a Rośkiem Syców. Siatkarze z Ozorkowa w niewiele ponad godzinę pokonali Rośka 3:0 i nadal zajmują piąte miejsce w tabeli. W tej kolejce pauzowała Victoria Wałbrzych.

Nie zawodzi natomiast lider III grupy. Pekpol Ostrołęka rozbił AZS UW Warszawa w trzech setach, kontynuując tym samym swoją zwycięską passę. Trzy punkty w ten weekend zgarnął także wicelider, Ósemka Siedlce, która po zeszłotygodniowej porażce, właśnie z Pekpolem, w minioną sobotę pokonała AZS UWM II Olsztyn 3:0. W pierwszej i drugiej partii olsztynianie prowadzili kilkoma punktami, nie potrafili jednak utrzymać tej przewagi do końca. Siedlczanie dzięki tej wygranej utrzymali drugie miejsce, gdyż zajmujący trzecią pozycję siatkarze Czarnych Radom mają od nich jedynie gorszy stosunek setów. Radomianie również odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo, pokonując Legię Warszawa 3:0. Goście mimo siedmiopunktowej przewagi w pierwszym secie, przegrali go 23:25. Potem jeszcze gorąco zrobiło się w trzeciej partii, kiedy to w końcówce warszawianie byli bliscy wyrównania, ale ostatecznie Czarni pokazali większe doświadczenie i wygrali trzecią odsłonę spotkania. Dzięki tej wygranej podopieczni Jacka Skroka umocnili się na trzeciej pozycji w tabeli. Sporo emocji było także w konfrontacji pomiędzy AS Białołęka i Wilgą Garwolin, która zakończyła się zwycięstwem warszawian 3:2. Nadal bez zdobyczy punktowych na koncie pozostaje Armat Kozienice, który uległ Lechii Tomaszów Mazowiecki 0:3.



Największą niespodzianką 14. kolejki w IV grupie była pierwsza wygrana STS Skarżysko- Kamienna. Beniaminek wygrał 3:2 z Rafako Racibórz, ale nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli, tracąc do przedostatniej drużyny aż pięć punktów. Dobrą passę kontynuują Karpaty Krosno, które po wygranej 3:0 nad Błękitnymi Ropczyce wskoczyły na trzecią pozycję. Jedynie w drugim secie podopieczni Krzysztofa Frączka musieli się trochę natrudzić, by odnieść zwycięstwo, gdyż losy seta rozstrzygnęły się dopiero w końcówce. Kolejne punkty na swoim koncie zapisali również siatkarze Wandy Kraków, którzy pokonali 3:1 Górnika Siemianowice Śląskie. Dobrą passę podtrzymują też zawodnicy Wisłoka Strzyżów, którzy odprawili w trzech setach rezerwy Resovii. Z powodu meczu w Pucharze Polski, tym razem rzeszowianie nie mogli się wzmocnić zawodnikami z pierwszego składu (Mika, Kusior) i w żadnym z setów nie zdobyli więcej niż 17 oczek. – Naszą największą bolączką były problemy z przyjęciem zagrywki. Nie potrafiliśmy dograć dokładnej piłki do siatki, a podwójny blok Wisłoka przysparzał nam mnóstwo problemów – podsumował przyczyny porażki trener rzeszowskiego zespołu. Z powodu rozgrywek w Pucharze Polski mecz pomiędzy MKS MOS Będzin a Politechniką Krakowską został przełożony na termin późniejszy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved