Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Rybnik wygrywa. Trener Luks życzy zdrowia

II liga: Rybnik wygrywa. Trener Luks życzy zdrowia

fot. archiwum

W ostatnim tegorocznym występie siatkarze T.S. Volley Rybnik pokonali zespół z Częstochowy 3:1. Po spotkaniu doszło do spotkania świątecznego całego środowiska siatkarskiego związanego z Volleyem Rybnik. Było miło, rodzinnie i wesoło.

Pojedynek pomiędzy Volleyem Rybnik a zespołem Delic Pol Norwid Częstochowa rozpoczął się od wysokiego prowadzenie gospodarzy, którzy wykorzystali bardzo dobrą zagrywkę Jakuba Dejewskiego i kilkakrotnie popisali się skutecznym blokiem. Po kilku błędach własnych, rybniczanie dali się dojść rywalom na jeden punkt (12:11), ale to było wszystko, na co było stać częstochowian w pierwszej partii. Od tego momentu gospodarze powiększali swoją przewagę punktową nad rywalem, by ostatecznie wygrać seta 25:18. O wygraniu tej partii zdecydował bardzo skuteczny blok siatkarzy Volleya oraz szybkie rozegranie Łukasza Lipa. Gdyby nie błędy własne wynik byłby znacznie wyższy.

Kolejna odsłona to wyrównana walka, jednak po dwóch asach serwisowych gości, na tablicy widniał wynik 3:6. Trener Dariusz Luks skorzystał wtedy z czasu dla swojej drużyny. Po czasie goście powiększyli jednak przewagę do czterech oczek (6:10). Kilka błędów własnych zawodników z Częstochowy spowodowało, że rybniczanie zdołali wyrównać, a następnie objąć prowadzenie 16:13. W końcowym fragmencie drugiego seta lepiej blokiem zagrali goście, wykazali się również lepszą odpornością psychiczną i wygrali 26:24, wyrównując tym samym wynik spotkania na 1:1.

W trzecim secie miała miejsce identyczna sytuacja, jak w secie pierwszym. Rybnik objął prowadzenie 5:1 i o czas poprosił trener gości. Gospodarze kontrolowali przebieg tej partii od początku do końca. Na taki obraz gry zdecydowany wpływ miała dyspozycja atakującego rybniczan Wiktora Borowskiego w ataku i polu zagrywki. To on był zdecydowanym bohaterem tej odsłony i dzięki jego postawie rybniczanie objęli prowadzenie w meczu 2:1.



Czwarty set można nazwać setem błędów. Było ich bardzo dużo, a ich większość miała miejsce w elemencie ataku. O kilka mniej popełnili ich siatkarze Volleya Rybnik. Dołożyli do tego lepszą grę w obronie od swojego przeciwnika i to gospodarze sprawili sobie gwiazdkowy prezent w postaci zwycięstwa i zdobycia trzech bardzo ważnych punktów do ligowej tabeli. Bardzo zadowoleni byli licznie zgromadzeni kibice w rybnickiej hali. Oby dobra passa trwała dalej w przyszłym roku.

T.S. Volley Rybnik – Delic Pol Norwid Częstochowa 3:1

(25:18, 24:26, 25:21, 25:18)

T.S. Volley Rybnik: Lip, Warda, Majenta (libero), Jaruga, Smiatek, Dejewski, Borowski oraz Drużga, Inglot, Dudek i Łata

Po meczu kończącym tegoroczne zmagania siatkarzy Volleya Rybnik doszło do spotkania opłatkowego całego środowiska siatkarskiego w Rybniku. Atmosfera była wyśmienita, bo inna być nie mogła. Przecież rybniczanie wygrali kolejny mecz, mają w swym dorobku 19 zdobytych punktów, zajmują w tabeli 7. miejsce z szansami na jeszcze wyższe, a to wszystko w czasie, gdy mają ogromne kłopoty organizacyjne. Jak to w zwyczaju, pierwszy głos zabrał prezes klubu Roman Pinoczek, a zaraz po nim I trener Dariusz Luks. Żartobliwe komentarze trenera Luksa rozładowały atmosferę i wszyscy czuli się już jak jedna rodzina.

Spotkanie zaszczycili swoją obecnością między innymi tak znane osoby jak Erwin Michalik. Były siatkarz w 1962 roku grał w zespole Silesii Rybnik i walczył o wejście do I ligi. Później związał się z zespołem siatkarskim z Jastrzębia-Zdroju. Był jej I trenerem, a w 1982 roku wywalczył ze swym zespołem awans do II ligi. Kierując drużyną młodzieżową dwukrotnie zdobył tytuł wicemistrza Polski. Takie spotkanie "starych" i "młodych" to ogromny kapitał. Drużyna, która nie ma wsparcia finansowego, ale ma wsparcie takich właśnie osób, oddających serce tej dyscyplinie sportu, może zdziałać naprawdę wiele, a takie spotkania właśnie temu służą.

Był też czas na krótkie wypowiedzi dla "Strefy Siatkówki":

Dariusz Luks ( trener Volleya Rybnik): – Uważam, że "Strefa Siatkówki" to jeden z najlepszych portali o tematyce siatkarskiej. Korzystając zatem z okazji, chciałbym za pośrednictwem "Strefy Siatkówki" życzyć wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku. Jednak przede wszystkim życzę zdrowia, bo zdrowia kupić nie można, a jest ono potrzebne i w sporcie i w życiu prywatnym.

Łukasz Majenta (libero Volleya Rybnik): – Myślę, że spotkanie z Częstochową było poprawne z naszej strony. Poza tym przegranym setem, gdzie popełniliśmy trochę błędów, nasza gra w poszczególnych elementach wyglądała dobrze i kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na parkiecie. Zwycięstwo pod choinkę bardzo cieszy. Mamy kolejne trzy ważne punkty i oby tak dalej. Trener Luks dał nam duży spokój i pewność tego co robimy. Teraz czekają nas kolejne ważne spotkania. By zająć upragnione szóste miejsce musimy dalej wygrywać. Jeśli się nie uda, będziemy walczyć o jak najlepszą pozycję przed play-offami o utrzymanie.

Łukasz Lip (kapitan i rozgrywający Volleya Rybnik): – Wszystkim życzę Zdrowych i Wesołych Świąt. Jako kapitan klubowi życzę poukładania wszystkich spraw organizacyjnych, bo z tym są w tej chwili duże problemy. Naszym kibicom życzę niezliczonej ilości emocji, bo po to jest sport i rywalizacja. No i oczywiście spełnienia naszego celu numer 1, czyli utrzymania się w II lidze.

Zobacz także:

Wyniki i tabela gr. 2 II ligi mężczyzn po 17. kolejce spotkań

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved