Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Sensacja w Będzinie, AZS Częstochowa za burtą

PP: Sensacja w Będzinie, AZS Częstochowa za burtą

fot. archiwum

Siatkarze MKS MOS Będzin sprawili wielki świąteczny prezent swoim kibicom. We wcześniejszych meczach wyeliminowali z PP I-ligowe ekipy z Jaworzna, Bielska-Białej i Szczecina, a dziś okazali sie lepsi od występującego w PlusLidze AZS-u Częstochowa.

MKS MOS Będzin w Pucharze Polski rozegrał już od pierwszej rundy 7 spotkań i wszystkie zwycięskie, AZS Częstochowa walkę zaczynał dopiero od VI rundy. W wypełnionej po brzegi łagiskiej hali, siatkarze MKS-u atakowali trochę nieśmiało i mimo bardzo dobrych interwencji libero Michała Potery, to częstochowianie prowadzili 6:2. Potem do głosu doszedł Damian Miller, który asem serwisowym rozbudził kolegów, a jego dalsze zagrywki utrudniły wyprowadzenie ataku AZS-u i to MKS wyszedł na prowadzenie 8:7. Kilka chwil później zagrywką rywali pokonał również Marcin Kantor, który dodatkowo bardzo dobrze atakował, a przewaga wzrosła do 14:10. Po przerwie dla Grzegorza Wagnera, niewiele się zmieniło w grze jego podopiecznych. Będzinianie nadal skutecznie atakowali i było już 18:13. Po czym goście szybko odrobili 4 punkty po bloku Nowakowskiego i błędach gospodarzy i przerwę wziął również Rafał Legień (19:17). Po przewie stan meczu się wyrównał, gdyż dwa razy zablokowany został Kantor przez Andrzeja Wronę. Zawodnik ten szybko się zmobilizował i Kantor zaliczył 3 asy serwisowe pod rząd, a dzieła dokończył Zborowski i set zakończył się wynikiem 25:21 dla gospodarzy.

W kolejnym secie goście również wyszli na prowadzenie, dzięki bardzo dobrej postawie Pawła Mikołajczaka na zagrywce i bloku Marka Kordosa (6:3). Będzinianie łatwo broni nie składali i z biegiem czasu doprowadzili do wyrównania 11:11. Potem nastąpiły trzy skuteczne kontry MKS-u i zrobiło się 14:12. Wtedy podwójnej zmiany dokonał Grzegorz Wagner, weszli: Fabian Drzyzga i Bartosz Janeczek, którzy mieli wnieść ożywienie w grze swojej drużyny, ale tak się nie stało, ponieważ drużyna z Będzina powiększyła przewagę jeszcze o dwa punkty (20:16). Po zablokowaniu Damiana Zborowskiego przez Gradowskiego, częstochowianie zaczęli skutecznie atakować i wyrównali stan tej partii na 21:21. Jednak końcówka należała do miejscowych, blok Dzierżanowskiego na Janeczku i piłka setowa zdobyta przez Kantora dały miejscowej drużynie zwycięstwo w drugim secie.

W trzecim secie od początku na parkiecie pojawili się Drzyzga i Janeczek, którzy bardzo dobrze ze sobą współpracowali, co dało przyjezdnym prowadzenie 9:6. Od stanu 12:9 dla AZS-u cztery punkty z rzędu zdobyli będzinianie, przez autowe ataki, a potem Janeczek jeszcze został zablokowany przez Dzierżanowskiego co trochę rozwścieczyło trenera Grzegorza Wagnera, który wziął czas. MKS MOS jeszcze przez chwilę prowadził 15:13, ale Bartosz Janeczek i Piotr Łuka wyprowadzili swój zespół na prowadzenie 19:17. Kolejny punkt dołożył Fabian Drzyzga z zagrywki. Wydawało się znowu, że AZS szybko zakończy tego seta, ale będzińska drużyna doprowadziła jeszcze do remisu 23:23. Siatkarze spod Jasnej Góry przedłużyli nadzieję na zwycięstwo w tym meczu i wygrali seta 27:25.

Czwarty set był bardzo wyrównany od początku i żaden zespół nie osiągnął większej przewagi niż dwa punkty. Siatkarze popełniali znacznie więcej błędów ze zmęczenia. Przy stanie 7:7 bardzo ładną akcję skończył z ataku rozgrywający Dariusz Syguła. W połowie seta ten sam zawodnik wyrównał wynik stosując kiwkę (17:17). Goście uzyskiwali przewagę dwóch punktów, po punktach z ataku i zagrywki Łuki i trener MKS-u Rafał Legień wziął czas (20:22), po czym przy stanie 21:24 jeszcze raz poprosił o przerwę na żądanie i wtedy losy spotkania diametralnie się zmieniły. Najpierw atak Damiana Millera, potem trzy bloki Damiana Zborowkiego i Bartosza Dzierżanowskiego i wszyscy z niedowierzaniem patrzyli na to, co się dzieje na boisku, bo piłkę meczową mieli gospodarze. Ostatni punkt gospodarze zdobyli po błędzie gości w ataku i wygrali seta 26:24 oraz cały mecz 3:1.

To co pokazali dzisiaj zawodnicy MKS MOS Będzin sprawia, że nie wolno lekceważyć żadnego przeciwnika, mimo iż gra w drugiej lidze. Poprzedni raz obie drużyny spotkały się również w Pucharze Polski w 2005 r. wtedy zwyciężyli goście 3:1 (25:20, 20:25, 25:16, 25:17).

W ćwierćfinale na MKS MOS czeka już ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Pierwsze spotkanie odbędzie się 22 grudnia w Będzinie o godzinie 20.30.

MVP meczu: Dariusz Syguła.

Statystyki drużynowe:
Punkty: 101-94
Atak: 54-51
Blok: 14-7
Serwis: 8-8
Po błędzie: 25-28

MKS MOS Interpromex Będzin – Domex Tytan AZS Częstochowa 3:1
(25:21, 25:22, 25:27, 26:24)

Składy drużyn:
MKS MOS Będzin: M. Kantor (18 pkt.), D. Miller (10), D. Syguła (3), B. Dzierżanowski (15), D. Zborowski (18), A. Świechowski (11), M. Potera (libero) oraz M. Mędrzyk (1) i A. Łapuszyński
AZS Częstochowa: P. Nowakowski (4 pkt.), M. Kardos (2), W. Gradowski (10), P. Mikołajczak (6), P. Łuka (11), A. Wrona (10), P. Zatorski (libero) oraz F. Drzyzga (1), B.Janeczek (16) i Ł. Wiśniewski (6)

Zobacz również:
Wyniki VI rundy Pucharu Polski



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved