Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krystian Pachliński: Grzechem byłoby nie walczyć do końca

Krystian Pachliński: Grzechem byłoby nie walczyć do końca

fot. archiwum

Morze Bałtyk odniosło cenne zwycięstwo nad AZS-em Nysa. Radość szczecińskiego zespołu z wygranej była tym większa, że Zdzisław Gogol nie mógł skorzystać ze wszystkich swoich zawodników, bowiem niektórzy są kontuzjowani.

 

Kibice zgromadzeni w hali Szczecińskiego Domu Sportu byli świadkami kolejnego zaciętego spotkania. – Ostatnio na naszej hali serwujemy kibicom same dreszczowce. Wiadomo, że chcielibyśmy wygrywać za trzy punkty, ale nie zawsze jest to możliwe – uważa środkowy Morza Bałtyk, Dawid Michor.

Po pierwszej wygranej partii wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem lecz wówczas obudzili się nysanie, którzy wyszli na prowadzenie 2:1 i byli o krok od zgarnięcia całej puli punktów. Jednak szczecinianie po raz kolejny pokazali, że potrafią walczyć do ostatniej piłki. – Grzechem byłoby nie walczyć do końca. Trener przed samym meczem mówił nam, że co by się nie działo, to gramy do końca. Jeśli set zostanie przegrany, walczymy w następnym. Te słowa zapamiętaliśmy i walczyliśmy do końca o zwycięstwo – opowiada Krystian Pachliński.Pierwszego seta zagraliśmy bardzo fajnie. Popełniliśmy w nim mało błędów i udało nam się go wygrać. W dwóch kolejnych partiach w nasze szeregi wdarła się jakaś niemoc, której nie mogliśmy przezwyciężyć. Na szczęście przełamaliśmy się w czwartej odsłonie i w tie breaku przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bardzo cieszymy się z wygranej – dodaje libero szczecińskiego zespołu.



Zwycięstwo nad AZS-em Nysa dla podopiecznych Zdzisława Gogola jest niezwykle ważne, bowiem przed 12. kolejką znajdowali się oni na ostatnim miejscu w tabeli. – Mam nadzieję, że będzie to dla nas przełomowe spotkanie. Liczę, że odbudujemy się psychicznie i będziemy zdobywać kolejne punkty, aby nie znajdować się już w ogonie tabeli – mówi Jakub Nowocień.

Warto dodać, iż w szczecińskich szeregach w poedynku z ekipą z Opolszczyzny zabrakło trzech podstawowych graczy, jednak z dobrej strony pokazali się ich zmiennicy: Wojciech Paniączyk i Jakub Nowocień. – Brakowało nam kontuzjowanych kolegów, którzy z pewnością przydaliby się na boisku. Dedykujemy im zwycięstwo w pojedynku z drużyną z Nysy i życzymy im szybkiego powrotu do zdrowia – dodaje Michor.

Do tej pory siatkarze Morza Bałtyk zgromadzili na swoim koncie dziewięć punktów, jednak nie udało im się zdobyć ani jednego „oczka" na parkietach rywali. Jaka jest tego przyczyna? – Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Może jest to spowodowane tym, że nasza hala jest bardzo specyficzna i czujemy się na niej bardzo dobrze, a kiedy gramy na większych obiektach nie możemy się jakoś odnaleźć. W końcówkach meczów wyjazdowych popełniamy więcej błędów, a to często kończy się marnym wynikiem – przyznaje Nowocień.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved