Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dreszczowiec w Międzyrzeczu

Dreszczowiec w Międzyrzeczu

fot. archiwum

Pojedynek Orła Międzyrzecz z BBTS-em Bielsko-Biała dostarczył kibicom zgromadzonym na hali wielu emocji. Po blisko dwugodzinnej walce ze zwycięstwa 3:2 cieszyli się gospodarze. Międzyrzeczanie zaczynają powoli uchodzić za specjalistów od tie-breaków.

Początek spotkania był zacięty do stanu 3:3. Od tego momentu inicjatywę przejęli bielszczanie. Gospodarze mieli wyraźne problemy za skończeniem ataku oraz z zatrzymaniem Bartłomieja Jajszczaka, który brylował na skrzydle. Przy stanie 8:5 dla gości o czas poprosił trener Janusz Malinowski. Po przerwie Orzeł zabrał się za odrabianie strat. W polu serwisowym pojawił się Piotr Świerżewski i zaczął nękać trudnymi technicznie zagrywkami swoich rywali. Sam popisał się dwoma asami serwisowymi, trzech ataków nie skończyli goście i Orzeł wyszedł na prowadzenie 10:8. Bielszczanie błyskawicznie odrobili straty i chwilę później było już po 10. Od tego momentu żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa oczka. Końcówka tej partii należała do miejscowych. Przy stanie 23:21 dla Orła asem serwisowym popisał się Jarosław Stancelewski, w kolejnej akcji BBTS zdobył jeszcze punkt blokiem, jednak atak ze środka Piotra Świerżewskiego zakończył tą partię (25:22).

Seta numer dwa gospodarze rozpoczęli z Patrykiem Strzeżkiem, który zastąpił Krzysztofa Hajbowicza oraz Dominkiem Żmudą za Michała Jakubczaka. Od stanu 3:3 bielszczanie odjechali gospodarzom. Międzyrzeczanie mieli wyraźne kłopoty z dokładnym przyjęciem atomowych zagrywek Jajszczaka i to goście zdobyli kolejne trzy oczka (3:6). Gospodarze po reprymendzie udzielonej przez trenera Malinowskiego ruszyli w pogoń za rywalem. Sygnał do odrabiania strat dał Strzeżek , który kąsał rywala mocnymi serwisami. Orzeł zdołał dogonić przeciwnika przy stanie 10:10. Wzorem partii poprzedniej od tego momentu toczyła się równorzędna walka. Przy stanie 20:20 dwa punkty zdobył Jajszaczak. Gospodarze zdołali jeszcze doprowadzić do remisu po 23, ale kolejne dwa oczka zdobył BBTS i tym samym doprowadził do stanu 1:1 w meczu.

Kolejną odsłonę dobrze rozpoczęli goście, którzy zaczęli od prowadzenia 3:1. Po chwili Orzeł doprowadził do remisu po 5. Od tego momentu drużyny ponownie walczyły punkt za punkt. Przy stanie 11:11 międzyrzeczanie rozpoczęli odjazd rywalom. W polu serwisowym ponownie brylował Patryk Strzeżek, goście większość atakowanych piłek wysyłali w aut i Orzeł objął prowadzenie 15:12. Gdy przy stanie 23:17 asem serwisowym popisał się Dominik Żmuda i wydało się, że zdobycie ostatniego oczka to tylko formalność międzyrzeczanom przydarzył się moment dekoncentracji i stracili oni aż cztery punkty z rzędu. Ostatnie oczko zdobył w tej partii Jarosław Stancelewski (25:21).



Czwartą partię znakomicie rozpoczęli bielszczanie. Międzyrzeczanie mieli ogromne problemy z dokładnym przyjęciem zagrywek Tomasza Walendzika i po chwili było już 5:1 dla gości. Podopieczni Przemysława Michalczyka w dalszym ciągu pewnie punktowali rywali (8:4, 14:10). W ekipie BBTS-u w ataku brylowali John Dekker oraz Maciej Kałasz, zaś międzyrzeczanie w dalszym ciągu razili nieskutecznością w przyjęciu. Wypracowaną zaliczką punktową bielszczanie dowieźli do końca tej partii. Goście zwyciężyli do 17 i tie- break w Międzyrzeczu stał się faktem.

Siatkarska loteria był zacięta do stanu 2:2. Chwilę później udanie zaatakował Krzysztof Hajbowicz, w ataku pomylili się Dekker oraz Marcin Owczarski i międzyrzeczanie prowadzili 5:2. Przy zmianie stron gospodarze wygrywali 8:5, jednak ambitnie walczący bielszczanie zdołali zbliżyć się do Orła na 10:9. Od tego stanu goście trzykrotnie zaserwowali w siatkę. Przy stanie 13:12 udanie zaatakował Dominik Żmuda, a ostatni punkt podarował międzyrzeczanom Kamil Gutkowski, który pomylił się w ataku.

Orzeł Międzyrzecz- BBTS Bielsko Biała 3:2
( 25:22, 23:25, 25:21, 17:25, 15:12)

Składy zespołów:

Orzeł: Fijałek, Stancelewski, Świerżewski, Hajbowicz, Jakubczak, Matusiak, Kabziński (libero) oraz Żmuda i Strzeżek
BBTS: Kałasz, Jajszczak, Warda, Walendzik, Gutkowski, Owczarski, Czauderna (libero) oraz Kwasowski, Dekker, Surma i Przystał

Patryk Kabziński (Orzeł Międzyrzecz): – W dzisiejszym meczu spotkały się dwa wyrównane zespoły, na dodatek sąsiadujące ze sobą w tabeli. Naszym mankamentem było przyjęcie, jednak to my byliśmy lepsi i ostatecznie wygraliśmy, z czego się bardzo cieszymy. Przed nami kolejne spotkanie w dalekim Świdniku. Mam nadzieję, że sprawimy kibicom oraz sobie niespodziankę i przywieziemy stamtąd jakieś punkty.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved