Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Resovia Rzeszów niepokonana w Lidze Mistrzów

Resovia Rzeszów niepokonana w Lidze Mistrzów

fot. archiwum

W 3. kolejce Ligi Mistrzów Resovia Rzeszów pokonała w czterech setach na wyjeździe Stambuł B.Sehir Belediyesi. W dwóch pierwszych setach polski zespół zdecydowanie dominował nad rywalami. Zwycięstwo to dało wicemistrzom Polski pozycję lidera w grupie F.

Na mecz z B.Sehir Belediyesi siatkarze Resovii jechali z bojowym nastawieniem, ale również pełni obaw. – To najcięższy rywal w naszej grupie, a przed własną publicznością będzie szczególnie groźny – powtarzali zarówno Lubo Travica jak i Krzysztof Gierczyński. Na szczęście obawy okazały się bezpodstawne, bo rzeszowski zespół w środowym pojedynku wytrącił rywalowi wszystkie atuty z ręki i wygrał pewnie 3:1.

Resovia już od początku narzuciła rywalowi swój styl gry i na pierwszej przerwie technicznej inauguracyjnego set prowadziła 8:6. Do tego momentu drużyna ze Stambułu zdobyła co prawda już dwa punkty blokiem, ale Resovia dobrą zagrywką skutecznie uprzykrzała życie rywalowi. Po ataku z kontry Ardo Kreeka przewaga polskiego zespołu wzrosła nawet do trzech oczek (6:9), ale po dwóch udanych atakach i asie Jeroena Trommela był już remis. Przez dłuższą chwilę gra toczyła się punkt za punkt, ale kiedy na zagrywce stanął Mikko Oivanen Resovia zdobyła aż 12 punktów w jednym ustawieniu! Rywale mieli ogromne problemy z przyjęciem serwisu fińskiego atakującego, a jeśli już siatkarzom Belediyesi udało się skonstruować akcję w miarę poprawną akcję w ofensywie, napotykali oni na rzeszowski blok. W efekcie, z remisu 11:11 szybko zrobiło się 11:23, bo dopiero wtedy turecka drużyna udanym atakiem zakończyła wspaniałą serię Oivanena, który w polu zagrywki spędził chyba z 10 minut. Losy tego seta były już jednak przesądzone, a nieco zszokowani siatkarze tureckiego zespołu od tego momentu w tej partii zdobyli już tylko dwa oczka.

Na początku drugiej partii siatkarze ze Stambułu chyba wciąż analizowali jeszcze to, co się stało w pierwszej partii, bo pierwszy punkt zdobyli dopiero kiedy Resovia miała na swoim koncie już cztery oczka. Później w polu zagrywki stanął Oivanen i dla tureckiej drużyny zaczęły się jeszcze większe problemy, bo na pierwszej przerwie technicznej gospodarze przegrywali już 1:8. Belediyesi odrobiło co prawda kilka punktów po złym przyjęciu Resovii przy zagrywce Ryana Millera, który chciał wziąć przykład z Oivanena, ale turecki klub w tym secie nie było stać na zbliżenie się do Resovii na mniej niż na pięć punktów.



Na trzecią partię gospodarze wyszli w bojowych nastawieniach, pokazali się z dobrej strony w kilku pierwszych akcjach i na pierwszej przerwie technicznej to oni prowadzili 8:6. Siatkarze tureckiej drużyny znacznie, w porównaniu do poprzednich setów poprawili przyjęcie, a także wzmocnili własną zagrywkę. Rzeszowianie szybko co prawda wyrównali na 8:8, ale zdobywanie punktów w tej odsłonie spotkania szło im znacznie ciężej niż jeszcze kilkanaście minut temu i gra cały czas toczyła się przy nieznacznej punktowej przewadze miejscowych. Resovia przetrzymała turecką ofensywę i na drugiej przerwie technicznej to polski zespół prowadził 16:15, ale gospodarze złapali drugi oddech i w końcówce odskoczyli rzeszowianom. Trzy błędy w ataku popełnili jeszcze siatkarze Resovii i zwycięstwo w tym secie wymknęło się im z rąk.

Czwarta partia przypominała set trzeci, bo gospodarze podobnie jak w poprzedniej odsłonie spotkania postawili Resovii ciężkie warunki. Wzmocnili przyjęcie i zagrywkę, dobrze bronili i byli skuteczni na ataku. Na szczęście rzeszowski zespół nie odpuszczał rywalowi i cały czas utrzymywał minimalną przewagę nad tureckim rywalem. Przed drugą przerwą techniczną Resovia odskoczyła nawet gospodarzom na 15:12, ale po drugim już w tej partii udanym bloku na Oivanenie Belediyesi doprowadziło do remisu. Gra długo toczyła się punkt za punkt i zanosiło się na zaciętą końcówkę, ale na szczęście gospodarze stracili nieco rezon, a Resovia złapała wiatr w żagle. Wicemistrzowie Polski od stanu 20:20 oddali rywalowi tylko jedno oczko, zdobywając pięć punktów z rzędu i wygrywając cały mecz 3:1.

*Autorką relacji jest Agnieszka Stawarska (SportoweFakty.pl)

Stambuł B.Sehir Belediyesi – Asseco Resovia Rzeszów 1:3
(13:25, 16:25, 25:21, 21:25)

Składy zespołów:
Stambuł: Kiyak (3pkt), Trommel (12), Stoykov (4), Millar (9), Touzinsky (8), Dacenge (1), A-Zdemir (libero) oraz Cakir, Gacec (1), Uslu, Fertelli (6) i Akisik (12)

Resovia: Grzyb (16 pkt), Oivanen (21), Redwitz (5), Wika (11), Akhrem (18), Kreek (1), Ignaczak (libero) oraz Gierczyński, Perłowski (1), Papke i Ilic

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy F Ligi Mistrzów

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved