Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jadar na półmetku rozgrywek

PlusLiga: Jadar na półmetku rozgrywek

fot. archiwum

Miało być bezpieczne miejsce w tabeli, a tymczasem jest powtórka z poprzedniego sezonu. Jadar Radom walczy o utrzymanie w PlusLidze, choć jeśli zaliczy lepszą drugą część rozgrywek, to pozycja w czołowej ósemce jest jak najbardziej realna.

Początek sezonu to dla Jadaru była prawdziwa droga przez męki. Spotkania z drużynami walczącymi o najwyższe cele przyniosły trzy kolejne porażki 0:3 (kolejno z Resovią, Jastrzębiem i ZAKSĄ). W czwartej kolejce doszło jednak do sporej niespodzianki, bo radomianie, niespodziewanie w ładnym stylu, pokonali AZS Częstochowa 3:1. Podczas tamtego spotkania w końcu wszystkie elementy zafunkcjonowały tak jak powinny.

Na kolejne zwycięstwo kibice z Radomia musieli czekać, aż do 5 grudnia kiedy to podopieczni Jana Sucha okazali się lepsi w wyjazdowym meczu od Siatkarza Wieluń. Siedem punktów i 9. pozycja w tabeli nie napawają z pewnością optymizmem, ale po nowym roku radomian czeka zdecydowanie korzystniejszy układ gier. Większość zespołów w swoim zasięgu Jadar podejmie na własnym parkiecie.

Czego brakowało w minionych spotkaniach? Przede wszystkim „zimnych głów". Niejednokrotnie radomianie mieli przeciwnika na „widelcu", ale nie potrafili go "wykończyć", czego efektem były przegrane sety, a w konsekwencji spotkania. Siatkarze Jadaru grali bardzo nierówno, a jak wiemy właśnie to jest podstawą do utrzymania dobrej formy.



Trochę zawiódł Robert Prygiel. Ktoś może powiedzieć, że przecież to ten atakujący najlepiej punktował w każdym spotkaniu. To prawda, ale taka jego pozycja i zadanie. Zabrakło jednak jego punktów w końcówkach. To on powinien brać ciężar gry na siebie, w końcu jest najbardziej doświadczonym zawodnikiem i kapitanem zespołu.

Kolejnym „słabym punktem" był Sirianis Hernandez. Kubańczyk w niczym nie przypomina zawodnika, który w tamtym sezonie decydował o sile i obliczu Jadaru. Jest jakby przygaszony, jego ataki nie są tak dynamiczne jak wcześniej. Brakuje jego ekspresyjnych reakcji, które potrafiły pobudzić kolegów do gry.

Jakieś plusy? Na pewno gra Grzegorza Kosoka. Środkowy, którym zainteresowała się Resovia, fenomenalnie spisuje się na bloku. Bardzo poprawił ten element, dużo dały mu prawdopodobnie występy w Kadrze B reprezentacji Polski. Kolejny pozytyw to zmiana pozycji przez Wojciecha Żalińskiego. „Cisola" co prawda miał lekkie problemy na początku sezonu, ale z meczu na mecz jest coraz lepiej i nie widać zbytnio różnicy między nim, a innymi przyjmującymi.

Nie ma jednak co rozpamiętywać tych dziewięciu kolejek, które już za nami. Trzeba potrafić wyciągnąć wnioski ze wszystkich porażek, by nie powtórzyły się one podczas drugiej części sezonu zasadniczego. Miejsce w pierwszej ósemce jest bardzo realne, a walka pomiędzy Wieluniem, Olsztynem, Warszawą i Radomiem zapowiada się pasjonująco. Kibicom należy wierzyć w swoich ulubieńców i spokojnie czekać na rozwój sytuacji, bo utrzymanie jest bardzo realne.

Autorem tekstu jest Mikołaj Dymek, RadomSport.pl

źródło: RadomSport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved