Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > historia siatkówki > Marcin Prus – niezapomniany idol część 2

Marcin Prus – niezapomniany idol część 2

fot. archiwum

Wczoraj opublikowaliśmy pierwszy fragment wywiadu z Marcinem Prusem. W dzisiejszej części rozmowy siatkarz zdradza czy kibicuje konkretnej drużynie siatkarskiej, co sądzi o obecnym zespole ZAKSY oraz jak ważna jest zespołowość w siatkówce.

Masz jakiś kontakt z obecnymi siatkarzami ZAKSY?

Marcin Prus:Mam, ale nie są to takie relacje, jak kiedyś. Nie chodzę do nich na treningi, nie patrzę jakimi autami jeżdżą. Mówimy sobie cześć, funkcjonujemy razem, jeżeli jest ku temu jakiś powód. Nie spotykamy się na wspólnych imprezach chyba, że przypadkiem na siebie trafiamy. Tym bardziej, że zawodnicy mają zapewne obostrzenia w wewnętrznych regulaminach…

Regulaminach?



Kiedy grałem też go mieliśmy i trzeba było być czujnym (śmiech). Wątpię, by wraz z tak dynamicznie rozwijającą się dyscypliną o nich zapomniano. Teraz prowadzę inne życie, mam inne obowiązki, które staram się wypełniać. Wiele rzeczy się zmieniło i funkcjonuje w zupełnie innych realiach.

Co myślisz o obecnym zespole z Kędzierzyna-Koźla?

– Podchodzę do tego tematu bardzo neutralnie. Stworzono zespół ludzi i ciężko go ocenić nie siedząc „w środku". Aby to zrobić należało by pójść na kilka treningów i zobaczyć jak to faktycznie funkcjonuje.

Ale na pewno widziałeś ich jak grają.

Oczywiście, że widziałem. Jednak to jak się gra, a jak się trenuje, czy to, co dzieje się w szatni, to zupełnie inna bajka. Można stworzyć fajną maskę pozorów, potem ją pokazywać w świecie i sprzedawać. Jak jest w rzeczywistości to ciężko ocenić.

Myślisz, że nie widać na boisku kto się lubi, a kto nie?

– Wydaję mi się, że nie. Zauważalny jest może jedynie jakiś procent sympatii lub antypatii, ale to naprawdę niewiele, by móc oceniać…

Będę dalej drążyła ten temat – Twoja opinia o obecnej drużynie z Kędzierzyna-Koźla?

– To zależy od zespołowości. Ja naprawdę nie jestem w stanie obiektywnie ocenić tego zespołu nie będąc „w środku".

Przecież jest mnóstwo ekspertów którzy właśnie w ten sposób oceniają zespoły w lidze.

– „Ekspertów" – dobrze powiedziane. Uważam, że jest to absolutnie nieobiektywne. Nie powinno się tego robić tylko po tym, jak funkcjonują na boisku. Chociaż w ostatecznym rozrachunku sztab z zawodnikami jest oceniany i rozliczany właśnie za wynik.

Kibicujesz drużynie z Kędzierzyna-Koźla czy wyznajesz zasadę wygra lepszy?

Nie powiem, że jest mi to obojętne. Ludzie pytają co, jak i dlaczego. Staram się jednak podchodzić do tego w miarę racjonalnie. Serducha troszeczkę w klub włożyłem, więc ta nutka sentymentu przy zespole powinna być, ale żeby zakładać szalik i krzyczeć: „ZAKSA, ZAKSA", to ja, nie za bardzo. Podchodzę do tematu z dystansem i uważam, że tak jest dobrze. Nigdy nie byłem typem kibica, tylko zawsze zawodnika i z tej strony wolałem być. Póki co, to jest dla mnie inna bajka. Być może, to się kiedyś zmieni. Jeżeli angażuję się już w kibicowanie, to na pewno nie na poziomie siatkówki ligowej tylko reprezentacji.

* Jutro zapraszamy na trzecią część rozmowy z Marcinem Prusem
* Rozmawiała Magdalena Walczyk (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
historia siatkówki

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved