Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Jastrzębie ciągle bez zwycięstwa

Liga Mistrzów: Jastrzębie ciągle bez zwycięstwa

fot. archiwum

Znów nie udało się siatkarzom z Jastrzębia wygrać w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Lepsi od podopiecznych Roberto Santillego okazali się zawodnicy VfB Friedrichshafen. Niemiecka drużyna wygrała 3:1 i z kompletem zwycięstw prowadzi w grupie.

Mecz od zagrywki rozpoczął Grzegorz Łomacz. Niemcy bardzo szybko wyprowadzili dynamiczny i skuteczny atak ze środka, dzięki czemu objęli prowadzenie 1:0. Początek seta, to jednak błędy na zagrywce, zarówno po stronie gospodarzy (Grozer), jak i siatkarzy Jastrzębia (Czarnowski), co sprawiło, iż wynik oscylował w granicach remisu – 2:2. Pierwsza długa wymiana w meczu przyniosła punkt drużynie z Polski, która po autowym ataku Grozera objęła prowadzenie 5:3. Skuteczna kontra w wykonaniu Lukianetza pozwoliła Niemcom uzyskać jednopunktową przewagę – 7:6, z którą to też zeszli na pierwszą przerwę techniczną, po kolejnym świetnym ataku Bohme ze środka. Po powrocie na parkiet Jastrzębianie szybko wyrównali, a dzięki skutecznemu zbiciu z sytuacyjnej piłki Abramowa, wyszli na prowadzenie (9:8). Atak Jose pozwolił Niemcom wyrównać (10:10), ale kolejna zepsuta zagrywka Grozera dała punkt przewagi naszemu zespołowi. Nie lepiej spisał się w tym elemencie Yudin, ale już w ataku był niezwykle skuteczny (13:12). Bardzo wyrównany fragment tego seta miał swoje odzwierciedlenie w wyniku. Żadna drużyna nie mogła osiągnąć większej, niż jednopunktową przewagę. Ta sztuka udała się Jastrzębskiemu Węglowi na drugą przerwę techniczną zeszli przy stanie 16:14, po nieporozumieniu po stronie ekipy gospodarzy. Po powrocie na parkiet miejscowi zdobyli punkt, a drugi podarował im Łomacz, który otrzymał żółtą kartkę za dyskusje z sędzią. O czas od razu poprosił trener Santilli, co skutecznie podziałało na jego podopiecznych, którzy bardzo szybko powrócili do dwupunktowej przewagi (18:16). W mgnieniu oka jednak tę przewagę stracili, po autowym ataku Abramowa (18:18), a chwilę później blok na Czarnowskim sprawił, iż Niemcy objęli prowadzenie. Po czasie, o który poprosił szkoleniowiec naszej drużyny, gospodarze popełnili błąd w polu serwisowym, jednak Czarnowski oddał punkt rywalom w ten sam sposób. Autowy atak Grozera sprawił, iż w końcówce seta Jastrzębianie prowadzili 21:20, a as serwisowy Abramowa pozwolił naszej drużynie zbudować dwupunktową przewagę (23:21). Dobrą passę polskiego zespołu przerwał Moculescu, który poprosił o przerwę. Po niej świetnie atakował Grozer, jednak to Polacy po zbiciu Yudina (24:22) mieli piłkę setową. O drugi czas w tej sytuacji poprosił trener Niemców. Po powrocie na parkiet w aut zagrywał Azenha, a bloku nie zdołał przełamać najpierw Hardy, a później Czarnowski, co doprowadziło do piłki setowej dla drużyny Friedrichshafen. Autowy atak Yudina zakończył tę partię – 26:24.

Drugiego seta otworzył skuteczny atak Hardy`ego (1:0), na co Niemcy odpowiedzieli atakiem Bohme ze środka. Świetna obrona Pawła Ruska i możliwość kontry sprawiła, iż na początku tej partii jastrzębianie objęli prowadzenie 3:1. Bardzo szybko jednak, dzięki asie serwisowym Grozera, gospodarze doprowadzili do wyrównania. W ataku z sytuacyjnej piłki ten sam zawodnik jednak popełnił błąd, co podopieczni Roberto Santillego umiejętnie wykorzystali i po zbiciu Abramowa objęli prowadzenie 6:4. Z taką też przewagą drużyna z Polski zeszła na przerwę techniczną, po zagrywce w siatkę Tichaceka. Po powrocie na boisko świetnie zbijał Grozer, jednak nie gorzej zaprezentował się w ataku Czarnowski – dynamicznie uderzając ze środka. Dwa kapitalne serwisy Łomacza powiększyły przewagę jastrzębian do czterech punktów (11:7) i o czas zmuszony był prosić Moculescu. Po wznowieniu gry, Niemcom udało się zmniejszyć straty do dwóch punktów (12:10 po dynamicznym zbiciu Jose). Jednak po raz kolejny punktowa zagrywka, tym razem Czarnowskiego, pozwoliła drużynie z Polski powiększyć przewagę (14:10). Na drugą przerwę techniczną podopieczni Santillego prowadzili – 16:13 – po świetnym ataku Yudina. Po wznowieniu gry fatalnie zagrywał Abramow, a Hardy uderzył piłkę bezpośrednio w aut i przewaga naszej drużyny zmniejszyła się już tylko do jednego „oczka". W tym fragmencie seta gra bardzo się wyrównała. Autowy atak Czarnowskiego sprawił, iż na tablicy wyników widniał remis – 17:17, a chwilę później już prowadzili Niemcy, po ataku z przechodzącej piłki Bohme. Po czasie wziętym przez trenera Santillego błąd na zagrywce popełnił Geiger, a kontra Yudina dała przyjezdnym prowadzenie (19:18). Podobnie jak w pierwszej partii w kluczowym momencie na tablicy wyników widniał remis, po 20. Skuteczna kontra Yudina wyprowadziła jastrzębian na dwupunktową przewagę (22:20) i o czas poprosił trener gospodarzy. Atak Grozera zmniejszył straty drużyny Friedrichshafen do jednego „oczka" – 23:22, a blok na Abramowie zrównał wynik. Tym razem przerwę wziął Santilli. Po powrocie na boisko Bohme zaatakował skutecznie i to gospodarze mieli piłkę setową (24:23). Partię tę zakończył skuteczny atak Limy.

Trzecią odsłonę od prowadzenie 2:0 rozpoczęli jastrzębianie. Chwilę później as serwisowy Łomacza powiększył tę przewagę i już na początku o przerwę dla swojego zespołu poprosił Moculescu. Po powrocie na parkiet w siatkę zagrywał Łomacz, jednak już w kolejnej akcji świetnie ze środka zbijał Czarnowski i przyjezdni prowadzili 5:1. Chwilę później było już 7:2, dzięki kapitalnej zagrywce tegoż środkowego. Na przerwę techniczną podopieczni Santillego zeszli z bardzo wysoką przewagą (8:3), po ataku blok-aut Abramowa. Świetna akcja na środku Jose zmniejszyła straty Niemców do czterech punktów (9:6). Nieskończony atak Yudina i kontra Grozera sprawiła, że przewaga Jastrzębian stopniała do trzech „oczek". W następnej akcji jednak atakujący polskiego zespołu zdobył punkt i przyjezdni wrócili do bezpiecznego prowadzenie – 11:7. Blok na Limie i kontra Abramowa powiększyła tę przewagę do sześciu punktów – 14:8, a wszystko to za sprawą dobrych zagrywek Hardy`ego. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną Niemcy odrobili część strat (15:12 po szczęśliwym ataku Jose) i o czas zmuszony był prosić Roberto Santilli. Po powrocie na boisko zagrywkę popsuł Grozer i obie drużyny ponownie zjawiły się u swoich trenerów, tym razem jednak na czasie technicznym. Lepszy start po wznowieniu gry zaliczyli Polacy, którzy wykorzystali kontrę. Coraz częściej też Łomacz uruchamiał na środku siatki Adama Nowika (18:13). Po raz kolejny jednak gospodarzom udało się zniwelować część strat (19:16 po ataku Grozera). Na szczęście passę rywali przerwał Hardy skutecznie obijając ich blok, a autowy atak Grozera powiększył przewagę Jastrzębian do pięciu punktów – 21:16. Wprowadzony na boisko Gontariu posłał piłkę z zagrywki w aut i podopieczni Santillego w decydującym fragmencie seta osiągnęli bezpieczną przewagę – 23:19. Wszystko zmieniło się, jednak diametralnie po zagrywce Grozera (23:21) i szybko o przerwę poprosił szkoleniowiec polskiej drużyny. Po powrocie na boisko skutecznie z sytuacyjnej piłki zbijał Yudin i jeszcze przed pierwszą piłką setową dla naszego zespołu o czas poprosił trener Moculescu. Partię zakończył autowy serwis Lukianetza – 25:21.



Czwarty set od błędu w ataku rozpoczął Hardy, jednak po autowej zagrywce Limy był remis, po 1. Plas z sytuacyjnej piłki Grozera zaskoczył szeregi obronne w polskim zespole i Niemcy prowadzili 3:1. Świetny atak z krótkiej w wykonaniu Czarnowskiego zmniejszył straty Jastrzębian do jednego punktu (4:3), jednak uderzenie Yudina w taśmę sprawiło, iż podopieczni Moculescu prowadzili 6:3. Na pierwszą przerwę techniczną pewnie prowadzili gospodarze, po kolejnym błędzie w ataku Yudina (8:4). Jeszcze przed wznowieniem gry na parkiecie pojawili się: Azenha i Master, w miejsce Łomacza i Yudina. Autowy serwis Tichaceka zmniejszył straty przyjezdnych do trzech punktów (9:6), jednak chwilę później bloku nie zdołał przebić Azenha i przewaga drużyny Friedrichshafen urosła do pięciu „oczek" – 11:6. Czas dla podopiecznych Santillego nie zmienił wiele w ich postawie na boisku. Po asie serwisowym Limy miejscowi prowadzili już 13:6. Passę rywala przerwał Yudin, który powrócił na boisko akcję wcześniej. jastrzębianie starali się jeszcze gonić wynik (14:9 po udanym bloku), jednak na drugą przerwę techniczną przegrywali 16:9, po piekielnie mocnej i punktowej zagrywce Grozera. Po wznowieniu gry skutecznie zbijał Abramow, jednakże pojedyncze ataki siatkarzy „pomarańczowych" nie mogły pozwolić im na odrobienie strat (18:11). Po kolejnym skutecznym ataku Grozera o czas poprosił szkoleniowiec Jastrzębia, jednak set ten nieuchronnie zbliżał się do końca, a tym samym do zwycięstwa w całym spotkaniu gospodarzy. Blok na Czarnowskim, a później przechodząca piłka wykorzystana przez Grozera sprawiła, iż przewaga podopiecznych Moculescu wzrosła do ośmiu punktów (22:14). Autowa zagrywka Hardy`ego dała Niemcom piłkę setową, a mecz zakończył udany atak Jose ze środka.

VfB Friedrichshafen – Jastrzębski Węgiel 3:1
(26:24, 25:23, 22:25, 25:17)

Składy zespołów:

Friedrichshafen: Tichacek, Lukianetz (6), Grozer (23), Bohme (11), Jose (14), Lima (9), Rosic (libero) oraz Geiger (1), Bauer i Gontariu

Jastrzębski Węgiel: Łomacz (3), Yudin (14), Czarnowski (11), Nowik (3), Hardy (5), Abramow (11), Rusek (libero) oraz Master, Azenha (2), Sobala i Pęcherz

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela gr. E Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved