Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Kinga Maculewicz-De La Fuente: Cel? Pierwsze miejsce w grupie

Kinga Maculewicz-De La Fuente: Cel? Pierwsze miejsce w grupie

fot. archiwum

VakifGunes TTelekom Stambuł pokonał zespół z Dąbrowy Górniczej 3:0. Rywalką siatkarek z Zagłębia była w tym meczu Kinga Maculewicz - De La Fuente, Polka z francuskim paszportem, grająca już drugi sezon w Turcji.

Dzisiaj pani jak i cała drużyna pokazałyście bardzo dobrą grę, macie mocną drużynę.

Kinga Maculewicz-De La Fuente: My mamy dobry zespół , każdy mecz gramy dobrze, myślę że możemy grać jeszcze lepiej i możemy zdobywać więcej punktów.

W Lidze Mistrzyń do tej pory w trzech meczach straciłyście zaledwie dwa sety i jesteście liderem grupy B, to świadczy o waszej klasie.



Na pewno jest to ważne, że prowadzimy, poza tym w meczu ze Scavolini przegrywałyśmy 0:2 i zdołałyśmy wygrać ten mecz.

Jakie są wasze cele jeśli chodzi o Ligę Mistrzyń?

Na razie chcemy zająć pierwsze miejsce w grupie, a potem krok po kroku chcemy zagrać w Final Four, a jak będziemy w Final Four to będziemy się zastanawiać, co dalej.

Dzisiaj bardzo gładko wygrałyście, odrzuciłyście drużynę z Dąbrowy Górniczej od siatki i gospodynie nie miały nic do powiedzenia.

Bardzo byłyśmy skoncentrowane na ten mecz, gdyż Polki bardzo dobrze grają. W ubiegłym sezonie przegrałyśmy w Lidze Mistrzyń z Muszynianką, przegrałyśmy dwa dni temu w lidze tureckiej i dało to rezultat.

Dziś swoją świetną postawą w ataku jak i na zagrywce pokazała pani, że jest pani bardzo dobrą zawodniczką.

Normalną, normalną…. (śmiech).

W lidze tureckiej już wam się tak dobrze nie wiedzie, jak w Lidze Mistrzyń. Macie dziewięć punktów straty do pierwszej drużyny. Ostatniego słowa na pewno nie powiedziałyście.

Przegrałyśmy trzy mecz, lecz nie wszystko stracone. W ubiegłym sezonie byłyśmy po sezonie zasadniczym pierwsze, lecz w play-offach grałyśmy źle. Myślę, że ważne jest żebyśmy dobrze zaczęły grać ważne mecze w lidze i żebyśmy powoli zaczęły się piąć. Ważne jest abyśmy znalazły się przed play-off w pierwszej czwórce drużyn i potem decydujące mecze zagrać najlepiej.

Czy chciałaby pani powrócić do Polski i zagrać w którymś z polskich klubów?

Dlaczego nie. Nigdy nie zamykam za sobą drzwi. Jeżeli będzie miejsce dla mnie i mojego męża, który gra w siatkówkę to owszem tak.

* rozmawiał Robert Sarna (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved