Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: Cenne zwycięstwo szczecinian

I liga mężczyzn: Cenne zwycięstwo szczecinian

fot. archiwum

Siatkarze Morza Bałtyk odnieśli trzecie zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach. Podopieczni Zdzisława Gogola pokonali drużynę AZS-u Nysa 3:2. Goście prowadzili już 2:1, ale nie udało im się zgarnąć całej puli punktów.

 

Początek meczu był zacięty, ale tylko do stanu 3:3. Wówczas skutecznym atakiem punkt zdobył Adrian Milczarek, a chwilę później ten sam zawodnik popisał się trzema mocnymi serwisami i dzięki temu gospodarze wyszli na prowadzenie 7:3. Jednak zbicia i as serwisowy Dawida Migdalskiego pozwoliły nysa nom zmniejszyć straty do dwóch „oczek" (6:8). W tej fazie seta nie do zatrzymania był Milczarek, a punkt zdobyty przez Dawida Michora ponownie powiększył przewagę szczecinian (13:8). W kolejnych akcjach oba zespoły grały cios za cios. Dopiero atak Bartłomieja Piekarczyka i szczelny blok gości sprawiły, że zniwelowali oni straty do dwóch „oczek" (17:19). Ambitnie walczący podopieczni Dariusza Ratajczaka chcieli za wszelką cenę doprowadzić do remisu, jednak w końcówce kolejną punktową zagrywką popisał się Milczarek i stało się jasne, że siatkarze Morza Bałtyk tej odsłony już nie przegrają. Ostatecznie zwyciężyli w niej 25:21, a ostatni punkt w tej partii zdobył Paweł Kaczorowski.

Druga odsłona również rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Dopiero udana kontra Wojciecha Paniączyka pozwoliła podopiecznym Zdzisława Gogola wyjść na prowadzenie 6:4, a as serwisowy Kaczorowskiego zwiększył ich przewagę do trzech oczek (8:5). Jednak wówczas coś zacięło się w grze gospodarzy. Skrzętnie wykorzystali to nysanie, którzy po serii efektownych bloków zdołali odrobić straty (8:8). Chwilę później wyszli na prowadzenie, by z każdą kolejną piłką powiększać swoją przewagę. Szczecinianom nie pomógł nawet czas wzięty przez trenera Gogola. Gdy na świetlnej tablicy widniał wynik 18:11, a potem 22:15 dla podopiecznych Dariusza Ratajczaka wydawało się, że ta partia jest już rozstrzygnięta lecz wówczas drużyna Morza Bałtyk zerwała się do walki. Błędy gości, szczelne bloki szczecinian i ich udane kontry sprawiły, że ich strata do rywali wynosiła dwa oczka (21:23). Końcówka tej odsłony należała jednak do zawodników z Opolszczyzny, którzy udanym blokiem doprowadzili do remisu w meczu 1:1.



Goście podbudowani wygraną w drugiej partii wyraźnie złapali wiatr w żagle. Już pierwsze akcje trzeciego seta dały im przewagę (3:1). Po dwóch zbiciach Migdalskiego prowadzili już 7;3. Atak ze środka Damiana Domonika i kolejna przegrana akcja zmusiła trenera Gogola do wzięcia czasu (6:12). Kolejne błędy w szczecińskim zespole i szczelne bloki gości sprawiły, że przewaga nysan wzrosła do dziesięciu punktów (17:7). W dalszej fazie tej partii Morze Bałtyk nie potrafiło zniwelować strat. Wówczas szkoleniowiec gospodarzy desygnował do gry Daniela Zabłockiego, któremu udało się skończyć kilka piłek. Gdy na świetlnej tablicy widniał wynik 23:14 dla podopiecznych Dariusza Ratajczaka, zanosiło się na pogrom gospodarzy lecz bloki szczecinian, udane zbicia Mateusza Sylli i błedy gości sprawiły, że ich przewaga zmalała do trzech punktów (23:20). Jednak końcówka ponownie należała do gości, którzy zwyciężyli 25:20.

Widmo kolejnej porażki wyraźnie zmobilizowało podopiecznych Zdzisława Gogola. Czwartą odsłonę od asa serwisowego rozpoczął Michał Doliński. W kolejnych akcjach oba zespoły zdobywały punkty naprzemiennie. Dopiero kontra Domonika dała gościom przewagę (6:4). Skuteczne zagrywki Paniączyka szybko pozwoliły szczecinianom wyrównać (7:7). Do stanu 10:10 obie ekipy szły łeb w łeb. Jednak udane akcje Piekarczyka ponownie wyprowadziły nysan na prowadzenie (13:10), a autowe zbicie siatkarzy Morza Bałtyk zwiększyło przewagę przyjezdnych do czterech oczek (16:12). Błąd siatkarzy z Opolszczyzny i mocne zbicie Sylli dało nadzieję gospodarzom na pozostanie w meczu. Przy stanie 19:16 zawodnikom z Grodu Gryfa udało się zdobyć cztery punkty, a dzięki temu wysunęli się na prowadzenie (20:19), a długa akcja zakończona przez Jakuba Nowocienia zwiększyła przewagę szczecinian. W końcówce nysa nom nie udało się już zniwelować strat, a seta zakończył szczelny blok Morza Bałtyk.

Początek tie breaka był zacięty lecz zbicia Nowocienia i Sylli wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie 5:2. W kolejnych akcjach dla szczecinian punktował Milczarek, a w szeregach gości szalał Piekarczyk. Przy zmianie stron podopieczni Zdzisława Gogola wygrywali 8:6. Jednak chwilę później zawodnicy z Opolszczyzny zdołali wyrównać i wiadomo było, że kibice zgromadzeni w hali SDS będą świadkami wielkich emocji. W końcówce decydującej odsłony jednopunktową przewagę wypracowywali sobie goście, ale ataki Nowocienia i Sylli doprowadzały do remisu (14:14). Wówczas punktowym serwisem popisał się Paniączyk, a następnie podopieczni Dariusza Ratajczaka zaatakowali w aut i tym samym dwa cenne punkty pozostały w Szczecinie, a jedno oczko pojechało do Nysy.

Morze Bałtyk Szczecin – AZS PWSZ Nysa 3:2
(25:21, 21:25, 20:25, 25:23, 16:14)

Składy zespołów:

Morze Bałtyk: Doliński, Milczarek, Sylla, Kaczorowski, Michor, Paniączyk W., Pachliński (libero) oraz Zabłocki, Kwaśniak i Nowocień
AZS: Górski, Domonik, Jarząbski, Piekarczyk, Migdalski, Podgórski, Krypel (libero) oraz Ferek, Bułkowski, Kisielewicz i Grabolus.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved