Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Bogdan Serwiński: Otworzyć furtkę do fazy pucharowej

Bogdan Serwiński: Otworzyć furtkę do fazy pucharowej

fot. archiwum

Już jutro mecz z Asystelem Novara. Po zwycięstwie i porażce w Lidze Mistrzyń przyjdzie czas na rzeczywistą weryfiikację siły Mistrzyń Polski. O przygotowaniach do meczu, sytuacji w grupie i szumie medialnym mówi trener Bogdan Serwiński.

W czwartek najważniejszy mecz przed końcem roku. Jak wygląda sytuacja kadrowa w zespole Banku BPS Fakro Muszynianki?

Bogdan Serwiński:Nie mamy żadnych problemów kadrowych. Odpukać, w zespole nie ma kontuzji, nie mamy również kłopotów związanych z jakimiś przeziębianiami. Wydaje się, że drużyna jest w optymalnej kondycji i dyspozycji przed czwartkowym meczem.

Długo rozpracowywaliście Asystel Novara?



Tutaj kłaniają się długie godziny spędzone przed laptopem przez Ryszarda Litwina, analiza każdej z zawodniczek i całego zespołu z Nowary w poszukiwaniu mocnych oraz słabych punktów. Jest to bez wątpienia trudny przeciwnik. Indywidualności we włoskim zespole jest sporo, a wiadomo, że w pewnych momentach to właśnie indywidualności biorą na siebie ciężar gry. Jak w każdym zespole można jednak znaleźć jakieś luki i chyba udało nam się je dostrzec. Teraz pozostaje kwestia realizacji naszego pomysłu na grę w czwartek.

Mniej więcej rok temu graliście z włoskim Volleyem Bergamo. Czy da się porównać oba te zespoły?

Wydaje się, że Volley Bergamo był drużyną bardziej zgraną i lepiej zorganizowaną. Ta cwaniacka perfekcja była niesamowita. One umiały wykorzystać dosłownie wszystkie błędy przeciwnika. Nie sądzę, żeby Aystel Novara był aż tak ułożonym zespołem. To może być jednak złudne, bo takie wnioski wyciąga się obserwując mecze ligowe, a Liga Mistrzyń rządzi się przecież swoimi prawami.

Dwa dotychczasowe występy w Lidze Mistrzyń to skrajne opinie. Po meczu w Rumunii na zespół posypały się gromy ze strony mediów, a następnie mieliśmy euforię po wygranej z Zarechiem. Dziwi to pana?

– Niestety, odbiór kibica i mediów w naszym kraju kieruje się właśnie w tę stronę. Wydaje mi się, że to nie jest słuszna metoda, a każdy wie, że w sporcie potrzeba dużo cierpliwości. Nie można lamentować z powodu porażki, a szczególnie jednej porażki, bo po niej przychodzą następne mecze. W Polsce są przeskoki na skrajne bieguny, a to nie sprzyja budowaniu prestiżu i poziomu. Szczególnie przeszkadza to w przypadku siatkówki, bo jest to wyjątkowo ciężka i trudna dyscyplina sportu.

Była osobista satysfakcja po wygranej z Rosjankami?

– Oczywiście że tak. Po nie najgorszym meczu z Metalem Galati dowiedzieliśmy się w Polsce, że zespół wygląda jak „po wyjściu z kopalni". Mówię nie najgorszym bo – de facto – nie był on aż tak fatalny w naszym wykonaniu. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę kolejne spotkania tego zespołu okazuje się, że graliśmy z naprawdę solidną i mocną drużyna. Tymczasem my, po wyjściu z tej kopalni, rozbiliśmy jedną z najlepszych drużyn Europy, co musi dawać satysfakcję. Nie przywiązuję jednak do tego aż tak wielkiej wagi jak kiedyś. Przyzwyczaiłem się po prostu, że sztab trenerski Muszynianki jest oceniany skrajnie i takie też są opinie o zespole – od lawinowej krytyki do euforii. My jednak robimy swoje.

*Cały wywiad z Bogdanem Serwińskim na www.mksmuszynianka.com/pl/

źródło: mksmuszynianka.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved