Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > Podsumowanie weekendu w IV lidze mężczyzn w woj. śląskim

Podsumowanie weekendu w IV lidze mężczyzn w woj. śląskim

fot. archiwum

Podczas minionego weekendu na siatkarskich parkietach IV ligi mężczyzn w województwie śląskim rozegrano dziesięć pojedynków. Emocji nie brakowało, ponieważ aż pięć spotkań zakończyło się dopiero po walce w tie-breaku.

W grupie pierwszej rozgrywki drugiej rundy zainaugurowały ekipy GTSiK-u SiKReT Gliwice i MKS-u Dąbrowa Górnicza. Gliwiczanie podejmowali swoich rywali w piątkowy wieczór i liczyli na kolejne punkty w ligowej tabeli. Jednak nie zdołali oni ugrać nawet seta. Pierwsza partia zakończyła się zwycięstwem gości dopiero po walce na przewagi – 26:24. W kolejnej partii dąbrowianie również nie mieli łatwej przeprawy, ponieważ wygrali 25:22. Ostatni set przebiegał już pod wyraźnie dyktando przyjezdnych, którzy zwyciężyli 25:17 i tym samym zdobyli pierwszy punkty w tym sezonie.

12 grudnia rozegrano trzy spotkania. W pierwszym z nich przeciw sobie stanęły ekipy KS Corona Budmar Rudniki oraz MKS-MOS Płomień Sosnowiec. Premierowa odsłona to miażdżąca przewaga gospodarzy, którzy roznieśli Płomień 25:13. W drugiej i trzeciej partii sosnowiczanie pokazali, że pierwszy set to wypadek przy pracy, ponieważ wygrali z Coroną dwukrotnie 25:21. Czwarta, ale nie ostatnia odsłona, to bardzo wyrównana walka obu ekip. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niej zespół z Rudników, który zwyciężył 25:23 i doprowadził do tie-breaka. W piątym secie Corona Budmar pokazała zimną krew i wyrachowanie, dzięki którym wygrała 15:9 i zgarnęła dwa „oczka" do ligowej tabeli.

Drugie z sobotnich spotkań to pojedynek MKS Dąbrowa Górnicza i MTS As Myszków. Gospodarze okazali się być bardzo gościnni – wygrali jedynie jednego seta, dając tym samym zwyciężyć rywalom w trzech pozostałych partiach. MTS As wysoko wygrał pierwszą partię (25:14), a w drugiej odsłonie po ambitnej walce przegrał z dąbrowianami 27:29. W kolejnej partii kibice również obserwowali pasjonujący pojedynek, z którego „z tarczą" wyszli myszkowianie. Wygrana 26:24 w trzeciej odsłonie dała im prowadzanie 2:1, a także podłamała rywali, którzy w ostatnim secie ponownie wysoko ulegli MTS-owi – tym razem 15:25.



W sobotę w Częstochowie miejscowy PST AZS Politechnika podejmował GTSiK SiKReT Gliwice. Zespół z Gliwic dobrze rozpoczął to spotkanie, wygrywając pierwszą partię 25:22. Jak się okazało, było to wszystko na co stać było gliwiczan tego dnia. W kolejnych setach musieli oni uznać wyższość graczy spod Jasnej Góry, którzy wygrali odpowiednio 25:19, 25:22 i 25:17.

W niedzielę na własnym parkiecie ekipa MTS As Myszków podejmowała KS Coronę Budmar Rudniki. Rudniczanie po pierwszych dwóch meczach mogą powiedzieć, iż są mistrzami tie-breaków, ponieważ na dwa mecze w IV lidze w tym sezonie oba zakończyły się dla nich pomyślnie w piątej partii. MTS As Myszków prowadził już 2:0 (25:19, 25:22), ale jak wiadomo – kto prowadząc 2:0 nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 3:2. Stare siatkarskie porzekadło sprawdziło się w tym wypadku w 100%. Kolejne trzy partie padły łupem rudniczan (25:13, 25:23, 16:14) i po raz drugi tego weekendu dopisali do swego konta cenne dwa punkty.

W ostatnim meczu w grupie pierwszej UKS Olimp Poręba podejmował UKS PIK Katowice. To spotkanie również zakończyło się podziałem punktów. Zwycięsko z tego pojedynku wyszła drużyna gości. Premierową odsłonę wygrali gospodarze 25:22, by później wyraźnie ulec w dwóch kolejnych 14:25 i 19:25. Czwarta odsłona została wygrana przez Olimp 25:19 i tym samym doszło do tie-breaka. UKS PIK Katowice zwyciężył 15:13 i tak samo jak zespół KS Corona Budmar Rudniki jest mistrzem tie-breaków, w których na razie dwukrotnie triumfował.

Po dwóch weekendach rozgrywek na czele tabeli znajduje się MKS-MOS Płomień Sosnowiec z dorobkiem czterech „oczek". Tyle samo ma na swoim koncie drugi UKS PIK Katowice, trzecia Corona Budmar Rudniki oraz MTS As Myszków. Tabelę z jednym punktem na koncie zamyka GTSiK SiKReT Gliwice.


W grupie drugiej doszło do czterech pojedynków. W pierwszym z sobotnich spotkań UKS COS Olimp Szczyrk podejmował TKKF Szczygłowice Knurów. Zespół ze Szczyrku wygrał pierwszą odsłonę 25:22, natomiast w drugiej przegrał 24:26. Trzeci set ponownie zapisany został na konto UKS COS Olimp (25:23). Czwarta partia nie była już tak emocjonująca jak trzy poprzednie i zakończyła się pewnym zwycięstwem gospodarzy 25:16.

Zespół GLKS Wilkowice podejmował u siebie ekipę AZS ATH Bielsko-Biała. Bielszczanie dali swym rywalom szansę na wygranie seta tylko w drugiej partii, którą ostatecznie wygrali 25:23. Pierwszy i trzeci set zakończył się bardzo wysoką wygraną gości (odpowiednio 25:15 i 25:13), którzy w trzech setach wywalczyli trzy punkty do ligowej tabeli.

W ostatnim sobotnim meczu BBTS Włókniarz Bielsko-Biała gościł w Zabrzu-Makoszowach w hali zespołu UKS Quo Vadis. Pięciosetowy pojedynek na swoją korzyść rozstrzygnęli bielszczanie, który zwyciężali w trzeciej, czwartej i piątej partii (29:27, 25:10, 15:7). Zabrzanie prowadzili już 2:0 ze swymi rywalami po wygranych 26:24 i 25:22 w dwóch pierwszych odsłonach, lecz nie potrafili postawić kropki nad „i" i tym samym muszą się zadowolić jedynie jednym punktem.

Rozgrywki w drugiej grupie IV ligi w województwie śląskim zamknął mecz KS „Siatkarz-Beskid" Skoczów – MUKS Michałkowice. Tutaj również emocji nie brakowało – mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Michałkowic. Każdy z setów był bardzo wyrównany. Pierwszą partię zwyciężyli 25:22 gospodarze. W drugiej i trzeciej odsłonie górą byli goście (25:20 i 25:22). Kolejnego seta musieli wygrać zawodnicy „Siatkarza-Beskid", by marzyć o choćby jednym punkcie. 26:24 dla skoczowian i doprowadzenie do tie-breaka podniosło ich na duchu i dodało nowych sił do walki. W ostatniej, bardzo wyrównanej, partii lepsi okazali się siatkarze MUKS i dzięki rezultatowi 19:17 w piątym secie mogli dopisać do swego dorobku dwa „oczka".

W tabeli grupy drugiej prowadzi AZS ATH Bielsko-Biała z kompletem sześciu punktów. Drugie miejsce, z pięcioma punktami, okupuje drugi zespół z Bielska-Białej – BBTS Włókniarz, natomiast na trzeciej pozycji uplasowała sie drużyna UKS Quo Vadis Zabrze Makoszowy z dorobkiem czterech "oczek". Ostatni w tabeli TKKF Szczygłowice Knurów nie zdobył na razie punktów.

źródło: inf. własna, szps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved