Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Miniony tydzień w II lidze mężczyzn

Miniony tydzień w II lidze mężczyzn

fot. archiwum

Nie ma już drużyn niepokonanych w drugiej lidze mężczyzn. Dość niespodziewanie pierwszej porażki w tym sezonie doznał zespół AZS UZ Zielona Góra. Na drugoligowych parkietach padło w ten weekend kilka zaskakujących wyników.

Do największej niespodzianki tej kolejki doszło w Zielonej Górze, gdzie miejscowy AZS przegrał z akademikami z Poznania 1:3. Była to pierwsza porażka zielonogórzan w tym sezonie po passie 12 zwycięstw. – Dwa pierwsze sety zupełnie przespaliśmy. Słabo graliśmy na skrzydłach. Zespół z Poznania był wyraźnie lepszy i zwyciężył zasłużenie – skomentował po meczu trener gospodarzy Tomasz Paluch. Pomimo tej wpadki AZS nadal jest liderem pierwszej grupy, ale nad drugimi w tabeli Grześkami Kalisz ma już tylko punkt przewagi. Kaliszanie mają na koncie jednak więcej rozegranych spotkań. Oprócz spotkania 13. kolejki z Krispolem Września, wygranego po pięciosetowym thrillerze, w niedzielę podopieczni Mariana Durleja rozegrali awansem mecz 15. kolejki z Czarnymi Pruszcz Gdański. Dość niespodziewanie do pokonania ostatniej drużyny w tabeli, siatkarze z grodu nad Prosną, potrzebowali aż pięciu setów. Do kategorii niespodzianek należy też zaliczyć porażkę 0:3 Chemika Bydgoszcz z rezerwami Trefla Gdańsk. Pozostałe spotkania zakończyły się już „planowo". Cuprum Lubin gładko pokonał Czarnych Pruszcz Gdański 3:0, a w derbach ziemi lubuskiej lepsi okazali się siatkarze Olimpii Sulęcin, którzy w trzech setach odprawili Oriona Sulechów i dzięki tej wygranej nadal mają szansę na awans do czołowej czwórki.

Nieciekawa sytuacja siatkarzy Burzy Wrocław zaczyna odbijać się na grze tego zespołu. W miniony weekend wrocławianie doznali porażki z siódmą w tabeli ekipą Rośka Syców, wygrywając zaledwie jednego seta. Tym samym stopniała ich przewaga nad resztą tabeli, a po piętach depczą im Sudety Kamienna Góra, które rozegrały w niedzielę zaległy mecz 13. kolejki z SMS PZPS II Spała. Podopieczni Jacka Kurzawińskiego pewnie wygrali 3:0. Młodzież ze Spały rozegrała zresztą dwa pojedynki w ten weekend. W spotkaniu 16. kolejki urwała jeden punkt Bzurze Ozorków. Trzecie miejsce w tabeli nadal zajmuje druga drużyna Skry, pomimo przegranej 1:3 z Czarnymi Wirex Rząśnia. W składzie bełchatowian zabrakło w tym spotkaniu Filipa Frankowskiego i Radosława Kolanka, którzy pojechali ze Skrą do Radomia na mecz PlusLigi. Kolejną porażkę odniosły ekipy z dołu tabeli. AZS Politechnika Opolska przegrał 1:3 z Volleyem Rybnik, natomiast siatkarze Delic-Polu Częstochowa rozbili Victorię Wałbrzych 3:0. Częstochowianie zagrali lepiej od rywala we wszystkich siatkarskich elementach i po raz pierwszy w tym sezonie zainkasowali 3 punkty w spotkaniu.

W grupie trzeciej doszło do pojedynku na szczycie pomiędzy Ósemką Siedlce a Pekpolem Ostrołęka. Dla podopiecznych Andrzeja Dudźca była to znakomita okazja do rewanżu za porażkę z pierwszej rundy (wtedy ostrołęczanie przegrali 0:3), którą w 100 procentach wykorzystali. Zwycięstwo 3:0 nad siedlczanami umocniło Pekpol na pierwszym miejscu w tabeli. Do najbardziej zaciętego meczu kolejki doszło natomiast w Olsztynie, gdzie miejscowi akademicy potrzebowali pięciu setów, by udowodnić swoją wyższość nad sąsiadem w ligowej tabeli, drużyną KS AS Białołęka. W miniony weekend mieliśmy także derby Warszawy oraz ziemi radomskiej. W stolicy dość niespodziewanie siatkarze Legii ograli 3:0 AZS UW. W pojedynku drużyn z radomskiego niespodzianek nie było. Czarni Radom pokonali KKS Armat Kozienice 3:1, mimo że rywale rozegrali swój najlepszy mecz w sezonie. W czwartym secie nie wiele brakowało, by do rozstrzygnięcia meczu potrzebny był tie-break. – Na szczęście wyszliśmy obronną ręką z opresji – podsumował trener radomian, Jacek Skrok. Jego podopieczni wygrali ostatnią partię 27:25 i zgarnęli komplet punktów. Niespodziewanej porażki 0:3 z przedostatnią w tabeli Lechią Tomaszów Mazowiecki doznała Wilga Garwolin. Po takich rozstrzygnięciach rozkład punktów w grupie powoduje, że nawet zajmująca ósmą pozycję Legia ma jeszcze szansę na awans do czwórki, gdyż od czwartego w tabeli Olsztyna dzielą ją zaledwie trzy punkty.



W czwartej grupie największym zaskoczeniem było zwycięstwo 3:0 Wisłoka Strzyżów nad AZS Politechniką Krakowską. – Marzył nam się jeden punkt, a tymczasem z Krakowa wracamy z kompletem punktów. Byliśmy po prostu lepsi od Politechniki i jak najbardziej zasłużenie zgarnęliśmy całą pulę – powiedział po spotkaniu trener drużyny z Podkarpacia, Piotr Podpora. Dzięki tej wygranej jego podopieczni awansowali o jeden szczebelek w tabeli, na piąte miejsce. Ten mecz wyczerpał limit niespodzianek. MKS MOS Będzin bez straty seta odprawił Błękitnych Ropczyce, notując dziesiąte zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach. Wanda Kraków nie miała większych problemów z pokonaniem STS Skarżysko-Kamienna. Nowohuccy siatkarze zainkasowali cenne trzy punkty wygrywając 3:0. Piąte z rzędu zwycięstwo odniosły Karpaty Krosno, które po niezwykle zaciętym, pięciosetowym pojedynku pokonały Rafako Racibórz. Młodzi rzeszowianie z Resovii w trzech setach rozstrzygnęli na swoją korzyść spotkanie z Górnikiem Siemianowice Śląskie. Po tej wygranej wprawdzie nadal zajmują ósmą pozycję w tabeli, ale od dziewiątej drużyny dzieli ich już pięć punktów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved