Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ljubo Travica: To może być nasz najtrudniejszy mecz w grupie

Ljubo Travica: To może być nasz najtrudniejszy mecz w grupie

fot. archiwum

W trzeciej kolejce rywalizacji w grupie F Ligi Mistrzów siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów czeka trudny pojedynek w Stambule z mistrzem Turcji - Istanbul B. Sehir Belediyesi. Oto co przed tym spotkaniem powiedzieli trenerzy i zawodnicy obu ekip.

Ljubo Travica (trener Asseco Resovii): – To może być nasz najtrudniejszy mecz w grupie F, przynajmniej tak mi się wydaje na tę chwilę. Drużyna turecka gra w tym sezonie bardzo dobrze, szczególnie u siebie. Ten ostatni mecz z Bledem w Słowenii również grali na wysokim poziomie i mogli go wygrać nawet 3-0, gbyby nie proste 2 błędy w końcówce drugiego seta. To bardzo dobra drużyna, która praktycznie nie ma słabych punktów. Ich rozgrywający Ulas Kiyak gra bardzo szybko, jeśli oczywiście ma dobre przyjęcie. Dlatego naszym zadaniem będzie utrudnienie im gry zagrywką tak żeby to ich przyjęcie nie było idealne. Bardzo ważna będzie również współpraca bloku z obroną, która pozwoli nam na wyprowadzenie kontrataków. Dużo będzie zależało również od naszej skuteczności w kontratakach, bo z tym mieliśmy duże problemy w tym sezonie. Dopiero w ostatnim spotkaniu z Paris Volley ta nasza skuteczność na kontrze była znacznie większa niż w poprzednich meczach.

– Wiemy, że przyjdzie nam grać przeciwko najlepszemu środkowemu bloku w naszej grupie. Amerykanin Ryan Millar ma już po dwóch meczach 11 bloków na swoim koncie. Zdajemy sobie sprawę z jego możliwości w tym elemencie i szybkości, z jaką ten zawodnik dochodzi do skrzydeł. Postaramy się jednak zrobić wszystko, żeby w meczu przeciwko nam nie był już tak skuteczny w tym elemencie.

– Pozytywne jest to, że powoli zaczynamy trenować tak intensywnie i praktycznie pełnym składem (brakuje jedynie kontuzjowanego Bartosza Gawryszewskiego) jak dwa miesiące temu. Widać również, że ta atmosfera i nastroje w drużynie są coraz lepsze. Wszyscy trenują z pełnym zaangażowaniem, choć wiadomo, że niektórzy nie są jeszcze w pełni formy po tej przerwie w treningach jaką mieli przez kontuzje i choroby. Mam nadzieję, że z każdym następnym meczem będziemy w coraz lepszej dyspozycji.



Krzysztof Gierczyński (kapitan Asseco Resovii): – Do Turcji wyjeżdżamy oczywiście z myślą o zwycięstwie, ale mamy świadomość tego, że to będzie nasz najcięższy mecz w grupie F. Nie dość, że drużyna turecka wydaje się naszym najsilniejszym rywalem w grupie, to jeszcze zagramy to spotkanie w hali przeciwnika. Wiadomo, że w Turcji gra się bardzo ciężko, bo jest to gorący teren, z gorącą publicznością. Panuje tam specyficzna atmosfera, w której ciężko się gra drużynom przyjezdnym. Nam dużo jednak dało to zwycięstwo w Paryżu i wybieramy się do Turcji w dobrych nastrojach. Na razie skupiamy się wyłącznie na tym najbliższym spotkaniu w Stambule i nie myślimy o naszych dotychczasowych niepowodzeniach w PlusLidze i aktualnie zajmowanym miejscu w tabeli.

– Jeśli chodzi o naszych przeciwników, to drużyna turecka ma w swoim składzie dwóch mistrzów olimpijskich, którzy prezentują szkołę amerykańską, a więc są bardzo dobrze przygotowani taktycznie, a do tego mają świetne warunki fizyczne. Środkowi tego zespołu są bardzo groźni, dlatego dużo będzie zależało od dobrej gry naszego rozgrywającego, którego zadaniem będzie rozrzucenie bloku naszego przeciwnika, a jak wiadomo do tego potrzebne nam będzie dobre przyjęcie zagrywki. Zdajemy sobie sprawę również z tego, że u siebie w hali Turcy będą znacznie groźniejsi niż byli np. w Słowenii, ponieważ z reguły wszystkie drużyny grają we własnej hali ok. 30 procent lepiej niż na wyjeździe i to się na razie potwierdza.

Nedim Ozbey (trener Istanbul B. Sehir Belediyesi): – Jesteśmy w ciężkiej grupie i zdajemy sobie sprawę z siły naszych przeciwników, ale myślę, że już tymi dwoma pierwszymi meczami pokazaliśmy, że mamy spore szanse żeby liczyć się w tej stawce. W swoim inauguracyjnym meczu LM zagraliśmy znakomite spotkanie przeciwko Paris Volley. Później nieco pechowo ulegliśmy Słoweńcom z Ach Volley Bled w tie – breaku. Mam jednak nadzieję, że przede wszystkim wygramy wszystkie mecze u siebie, w tym także ten najbliższy z Asseco Resovią. Każdy z zespołów znajdujących się w tej grupie ma podobne oczekiwania i możliwości do ich spełnienia, ale po tych pierwszych trzech spotkaniach wyjaśni się, która z drużyn jest w najkorzystniejszej sytuacji.

Ulas Kiyak (kapitan Istanbul B. Sehir Belediyesi) : – Dla naszej drużyny jest to pierwsza przygoda z Ligą Mistrzów po wielu latach przerwy (zespół Istanbul B. Sehir Belediyesi występował w Lidze Mistrzów w sezonie 2001/2002, ale bez większych sukcesów – przyp. red.). Mamy jednak w składzie wielu doświadczonych zawodników i każdy z nas chce się pokazać w tych rozgrywkach z jak najlepsze strony. Podzielam opinię, że wszystkie zespoły z grupy F są bardzo wyrównane. Wydaje mi się jednak, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, żeby zająć pierwsze lub drugie miejsce w grupie gwarantujące nam dalszy udział w tych prestiżowych rozgrywkach. Nastawiamy się przede wszystkim na zwycięstwa we własnej hali, bo one mają bardzo duże znaczenie dla układu tabeli. Liczymy zatem na dobrą grę w środę przeciwko Asseco Resovii. Wierzę, że będziemy mogli liczyć na mocne wsparcie naszych kibiców, którzy pomogli nam bardzo w pierwszym spotkaniu z Paris Volley.

źródło: assecoresovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved