Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marta Szymańska: Nie spoczywamy na laurach

Marta Szymańska: Nie spoczywamy na laurach

fot. archiwum

Siatkarki Trefla Sopot po zwycięstwie w Policach, jako niepokonane zakończyły pierwszą rundę fazy zasadniczej. Wydaje się, że są one głównymi kandydatkami do awansu. - Presję czujemy od początku sezonu - mówi Marta Szymańska.

Ewa Koperska: Gratuluje kolejnej wygranej. Nadal jesteście niepokonane…

Marta Szymańska: Dziękuję bardzo. Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa.

Co byś mogła powiedzieć o tym spotkaniu?



– Pierwsze dwa sety zakończyły się naszym zwycięstwem. W trzecim secie wydaje mi się, że popełniłyśmy dużo więcej własnych błędów. Zaczęłyśmy psuć zagrywki, zabrakło trochę dokładności. Myślę, że wtargnęło się rozluźnienie w nasze szeregi. Chemik wybronił kilka ciężkich akcji. Trochę się dziewczyny podbudowały i to im dało wiarę, że mogą wygrać. Czwartego seta zaczęłyśmy od przewagi, zaczęłyśmy konsekwentnie grać zagrywką. Dlatego udało nam się wygrać cały mecz 3:1.

W przekroju całego meczu było widać też, że lepiej rozwiązywałyście akcje na kontrach. Iza Śliwa także wybroniła sporo trudnych akcji.

Kontry to jest konik naszego trenera. Jest na tym punkcie bardzo przeczulony. Zawsze zwraca uwagę, kiedy tylko może, że kontry są bardzo ważne, że trzeba je wykorzystywać. Na odprawach zawsze to podkreśla. Myślę, że w tym meczu nie zawiedliśmy. A Iza dobrze czuje się po kontuzji, bo miała dość długą przerwę.

Sprawiła sobie także miły prezent urodzinowy. Z tego co wiem w piątek obchodziła urodziny.

– Tak. Wczoraj obchodziła 19 urodziny. Wszystkiego najlepszego przy okazji.

Za wami już pierwsza runda fazy zasadniczej. Nie da się ukryć, że jesteście głównym kandydatem do awansu. Czujecie w związku z tym jakąś presję?

– Presję czujemy od początku sezonu. Dla zarządu liczy się każdy mecz, każdy set. Z tego jesteśmy rozliczane. Mimo, że po pierwszej rundzie jesteśmy na pierwszym miejscu nikt nas nie głaszcze po głowie, nie spoczywamy na laurach. Jeszcze jest druga runda, jeszcze wiele ciężkich meczów przed nami. Nic tylko trenować i grać.

Dziś przyjechałaś w strony, które dobrze znasz. Wcześniej grałaś w pobliskim Szczecinie. Jakie to uczucie?

– Mam duży sentyment do tego miejsca, ale przede wszystkim do osób, które tutaj poznałam, z którymi spędziłam tutaj cztery lata.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved