Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Trudny mecz Grześków Kalisz

II liga M: Trudny mecz Grześków Kalisz

fot. archiwum

Jeszcze nie opadły emocje związane w sobotnim dramatycznym meczu w Kaliszu, a tymczasem w spotkaniu rozegranym awansem, kaliszanie mimo iż przegrywali w setach 0:2, pokonali zespół Czarnych Pruszcz Gdański 3:2.

Pojedynek rozpoczął się od bardzo trudnych zagrywek Piotra Haładusa i kapitana kaliskiej ekipy – Łukasza Murdzi (5:1). Szkoleniowiec siatkarzy z Pruszcza Gdańskiego dokonał zmiany i na parkiecie pojawił się Grzegorz Boguszewski, który zmienił Patryka Ośmiełę . Manewr ten, na niewiele się zdał, ponieważ gospodarze utrzymywali swoją dobrą grę, Taki obraz gry utrzymywał się do stanu (9:6) dla Grześków. W dalszych akcjach podopieczni Mariana Durleja mylili się w ataku, co natychmiast wykorzystali przyjezdni 10:10. Przy stanie 12:11 dla Czarnych, o czas poprosił szkoleniowiec z grodu nad Prosną. Przerwa nie wybiła z rytmu dobrze grających zawodników z Pruszcza Gdańskiego, ponieważ ci skutecznie blokowali na środku siatki Marcina Janczaka (15:12). Trener kaliskiego beniaminka zmienił rozgrywających i na placu boju pojawił się Paweł Misiak, który zmienił Piotra Haładusa. Mimo roszad w składzie, zawodnikom z Kalisza nie udało się „dogonić" dobrze grających siatkarzy z Pruszcza i o drugi czas poprosił trener Durlej (18:14). Po powrocie na parkiet obu ekip, kaliszanie dzięki skutecznym zagrywkom Łukasza Murdzi, częściowo odrobili straty (21:19). W dalszej części tej partii na placu boju dominowali przyjezdni, którzy zwyciężyli w pierwszej odsłonie 25:22.

Drugi set miał bardzo dramatyczny przebieg, co prawda na początku tego aktu kaliszanie prowadzili (2:0), jednak w następnych akcjach inicjatywę przejęli goście. Przy stanie 7:4 dla Czarnych, zmiany dokonał szkoleniowiec Grześków i na placu boju pojawił się powracający po kontuzji Damian Lis. Gra Grześków w dalszym ciągu nie usatysfakcjonowała kaliskiego szkoleniowca, który tym razem poprosił o czas 10:5. Gdy oba zespoły znalazły się na parkiecie, gospodarze w dalszym ciągu nie potrafili zatrzymać w ataku leworęcznego Mariusza Serokę, który skutecznie obijał kaliski „mur" (13:8). Beniaminek z Kalisza, jednak „dogonił" zespół z Pruszcza Gdańskiego i na boisku obserwowaliśmy wymianę punkt za punkt 17:17. Po skutecznym bloku na lewym skrzydle gości, podopieczni Piotra Walkowiaka prowadzili (22:20). Kaliszanie jednak odrobili tą stratę i na parkiecie znów obserwowaliśmy zacięta wymianę obu drużyn. Walka w następnych akcjach bardzo podobała się kaliskiej publiczności. Zarówno Grześki, jak i Czarni mieli piłki setowe „w górze", jednak nie potrafili ich skończyć. Druga odsłona zakończyła się po ataku w taśmę Marcina Melnarowicza i kapitana gości – Adama Golińskiego, który wygrał pojedynek na środku siatki z Michałem Lipą, 36:34 dla Czarnych.

Trzecią partia, jak zwykle dobrze rozpoczęli siatkarze z najstarszego miasta w Polsce, bowiem trudne zagrywki Łukasza Murdzi dały wynik 6:2. Następnie na parkiecie rządzili już tylko gospodarze, popisując się efektownymi zagraniami. Przy stanie 13:9 dla Grześków, w polu serwisowym pojawił się ich kapitan Łukasz Murdzi. Trudnych zagrywek kapitana kaliskiej ekipy nie mogli przyjąć zawodnicy z Pruszcza Gdańskiego, po ich przyjęciu piłka lądowała najczęściej w trybunach i w suficie. Szkoleniowiec gości dokonał zmiany w swoim zespole i na placu boju pojawił się  Patryk Ośmieła. Niestety i ten zawodnik nie mógł dobrze przyjąć zagrywki Murdzi i na tablicy wyników było (18:9). Dobre ataki z krótkiej Eryka Chabieskiego dały wynik 19:14, więc o czas poprosił szkoleniowiec z Kalisza – Mariana Durlej. Po wznowieniu gry siatkarze Grześków Helleny kontrolowali przebieg meczu, a trzeci set zakończył Krzysztof Porada (25:19).



Czwarty akt bardzo dobrze rozpoczęli siatkarze Grześków, ponieważ asy Haładusa i błąd w ataku Adama Golińskiego dały wynik 5:2. Następnie w szeregach Czarnych pojawiło się dużo błędów i niedokładności, co natychmiast wykorzystywali gospodarze (9:5). As Marcina Melnarowicza powiększył przewagę Grześków i beniaminek z Kalisza prowadził 10:5. W dalszej części tej partii zespół Mariana Durleja swobodnie powiększał swoją przewagę. Czarni nie mogli skończyć praktycznie żadnego ataku, ponieważ w obronie świetnie prezentowali się gospodarze, którzy dogrywali piłki do Piotra Haładusa, a ten umiejętnie oszukiwał blok Czarnych (19:9). Szkoleniowiec z Pruszcza Gdańskiego widząc to, co dzieje się na parkiecie poprosił o czas. Kaliszanie mając tak ogromną przewagę grali bardzo swobodnie już do końca tego seta, w polu serwisowym „błyszczał" Marcin Melnarowicz, który popisywał się trudnymi serwami. Czwartą partię zakończył as serwisowy Damiana Lisa 25:13.

Tie-break to znów dominacja kaliskich Grześków, co prawda na początku tej odsłony siatkarze z Kalisza prowadzili tylko 4:2, jednak w następnych akcjach pogubili się i przegrywali 4:6. Ten wynik nie zadowolił szkoleniowca z Kalisza, który poprosił o czas. Po przerwie na placu boju dominowali już tylko gospodarze. Do ataku w kaliskiej ekipie dołączył się nawet rozgrywający Piotr Haładus, który z sytuacyjnej piłki zdobył punkt. Po ataku w siatkę Mariusza Seroki, Piotr Walkowiak postanowił poprosić o czas 9:6. Po wznowieniu gry kaliscy siatkarze w dalszym ciągu spokojnie grali, a mecz zakończył się po dwóch autowych atakach z rzędu Eryka Chabowskiego (15:9).

Grześki Hellena Kalisz – Czarni Pruszcz Gdański 3:2
(22:25, 34:36, 25:19, 25:13, 15:9)

Składy zespołów:
Grześki: Melnarowicz, Mazurek, Murdzia, Haładus, Lipa, Janczak, Wroniecki (libero) oraz Misiak, Lis, Porada.
Czarni: Szczypczyk, Seroka, Goliński, Ośmieła, Grabowski, Chabowski, Deptuła (libero) oraz Boguszewski.

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela gr 1. II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved