Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga kobiet: Nie ma mocnych na Trefla Sopot

I liga kobiet: Nie ma mocnych na Trefla Sopot

fot. archiwum

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 11. kolejki na zapleczu żeńskiej ekstraklasy Trefl Sopot pokonał na wyjeździe Chemika Police 3:1 i wciąż zachowuje miano niepokonanego zespołu. Poza trzecim setem policzanki nie potrafiły nawiązać walki z faworytem.

Już na początku spotkania zaznaczyła się przewaga przyjezdnych, które po autowym ataku Katarzyny Bury prowadziły 6:2. Sopocianki bardzo dobrze ustawiały blok na swoje przeciwniczki i kilka minut później po,,czapie" na Joannie Kuchczyńskiej prowadziły już 11:5. Natychmiast o czas poprosił trener Mariusz Bujek i po powrocie na boisko gospodynie zaczęły odrabiać straty. Po błędach Trefla i ataku Kuchczyńskiej na tablicy było już tylko 12:9 dla gości. Udane kontry Tamary Kaliszuk i Edyty Rzenno po trudnych zagrywkach Moniki Naczk sprawiły, że po chwili zrobiło się już 16:10. Policzanki próbowały jeszcze odrabiać straty i m.in. po atakach Justyny Raczyńskiej i Joanny Kuchczyńskiej przewaga stopniała do czterech punktów(20:16). Wydawało się, że w końcówce będzie jeszcze ciekawie. Tak się jednak nie stało. Przyjezdne znakomicie spisywały się w bloku zarówno tym punktowym jak i pasywnym i po udanej kontrze Natalii Nuszel było 24:16. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:17.

Na początku drugiego seta, którego trener Bujek rozpoczął z Joanną Pomykacz na rozegraniu obserwowaliśmy walkę punkt za punkt, ale tylko do stanu po 4. Autowe ataki Ewy Kwiatkowskiej i Joanny Kuchczyńskiej, as Nuszel i atak Kaliszuk sprawiły, że zrobiło się 8:4 dla gości. Dobra zagrywka Ewy Kwiatkowskiej pozwoliła Chemikowi zbliżyć się na dwa punkty (8:6), ale kilka minut później sopocianki znów odskoczyły. Błędy gospodyń, skuteczny blok na Bury i atak Kaliszuk sprawiły, że zrobiło się 13:7. Skuteczne ataki Agnieszki Kazanieckiej, która dała dobrą zmianę Katarzynie Bury oraz udana kontra Justyny Raczyńskiej pozwoliła policzankom zbliżyć się na trzy punkty( 15:12). Kilka minut później było już jednak 18:13 dla Trefla. Później praktycznie do końca partii obserwowaliśmy grę punkt za punkt, a obie rozgrywające dość często wykorzystywały swoje środkowe. Wypracowana wcześniej przewaga pozwoliła podopiecznym trenera Pawluna wygrać tę partię do 19 po autowym ataku Natalii Matusz.

Trzecią odsłonę Chemik rozpoczął z Agnieszką Kazaniecką jako atakującą. Ta zawodniczka od bardzo dobrego ataku rozpoczęła tą część meczu. Po chwili udany blok pozwolił Policzankom odskoczyć na dwa oczka (3:1). Kilka minut później gospodynie po sprytnym przebiciu piłki na drugą stronę przez Pomykacz i pomyłce Nuszel odskoczyły na trzy punkty (7:4). Natychmiast o czas poprosił trener Pawlun i po powrocie na boisko Trefl zaczął odrabiać straty. Duża w tym zasługa Aleksandry Kruk, która popisywała się udanymi atakami i zagrywkami. Najpierw atak tej zawodniczki dał remis 10:10, a chwilę później asem serwisowym wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 12:11. Autowy atak przyjezdnych sprawił, że po chwili to policzanki prowadziły 13:12, ale chwilę potem udaną kontrą swój zespół na jednopunktowe prowadzenie wyprowadziła Edyta Rzenno (13:14). Kilka minut później dwa udane bloki sprawiły, że przewaga gości wzrosła do dwóch punktów (17:15). O czas natychmiast poprosił szkoleniowiec Chemika i chwilę po powrocie na boisko Joanna Kuchczyńska udanym atakiem doprowadziła do remisu po 18. Dobre zbicia Soter, Raczyńskiej i Kazanieckiej dały gospodyniom prowadzenie 23:20. Natychmiast jednak dwa punkty z rzędu zdobył Trefl i Mariusz Bujek po raz drugi poprosił o czas. Po nim skutecznie po raz kolejny atakowała Kazaniecka, choć na początku pani sędzia przyznała punkt przyjezdnym, ale po konsultacji z drugim arbitrem zmieniła decyzję. Niedługo potem Raczyńska udanym atakiem zakończyła najciekawszego seta meczu wygranego przez Chemika do 23.



Już na początku czwartej, i jak się potem okazało ostatniej partii meczu przyjezdne wyraźnie odskoczyły rywalkom. Po asie serwisowym Moniki Naczk i bloku na Raczyńskiej było już 7:2. Ataki Kwiatkowskiej i Kuchczyńskiej pozwoliły wprawdzie policzankom zbliżyć się na trzy oczka (9:6), ale niedługo potem przy zagrywce Aleksandry Kruk przyjezdne wyraźnie odskoczyły. Udane kontry Naczk i Natalii Nuszel oraz blok na Raczyńskiej sprawiły, że na tablicy wyników zrobiło się 16:8 dla Trefla. Serię udanym atakiem zakończyła Bury. Ataki Nuszel i Kruk sprawiły, że przewaga ekipy z trójmiasta wzrosłą do dziewięciu oczek (21:12). Pozwoliło im to spokojnie kontrolować końcówkę tego meczu. Mimo, iż policzanki odrobiły kilka punktów pewnie wygrały tę partię po udanym ataku Nuszel do 18 i cały mecz 3:1.

– Zabrakło mi jednej dziewczyny ,,z młotkiem" na prawym skrzydle, która by kończyła większość ataków. Niestety na Trefla to, co my mamy to jest za mało. Zespół po drugiej stronie wszystko ma lepsze, dlaczego ma być gorszy od nas? Przegraliśmy z zespołem lepszym pod każdym względem. Asia Pomykacz od kiedy gra u nas, gra zawsze bardzo dobrze. Agnieszka Kazaniecka gra raz dobrze, raz źle. Jakby zawsze grała tak jak dzisiaj na zmianie występowałaby w szóstce. Wydaje mi się, że jakieś zmiany będą w składzie na następny mecz – mówił po spotkaniu trener Chemika Mariusz Bujek.

Chemik Police-Trefl Sopot 1:3
(17:25, 19:25, 25:23, 18:25)

Składy zespołów:

Chemik Police: Soter, Bury, Ciesielska, Raczyńska, Kuchczyńska, Kwiatkowska, Ostrowska(libero) oraz: Kazaniecka, Pomykacz, Matusz
Trefl Sopot: Gorszyniecka, Nuszel, Kruk, Rzenno, Kaliszuk, Naczk, Śliwa ( libero) oraz: Szymańska, Reimus

Zobacz również:
Tabela i wyniki 11. kolejki I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved