Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Sebastian Michalak: Siatkówka mysłowicka to nasze dziecko

Sebastian Michalak: Siatkówka mysłowicka to nasze dziecko

fot. archiwum

Po półrocznej przerwie na stanowisko pierwszego trenera w zespole Remagum MOSiR Mysłowice powrócił Sebastian Michalak. Ma przed sobą trudne zadanie: poskładania zawodniczek w jeden zespół, który podejmie walkę z każdym rywalem w I lidze kobiet.

Powrócił pan do prowadzenia zespołu w trudnym momencie, Remagum MOSiR Mysłowice jak na razie okupuje dół tabeli.

Tak, powróciłem i była to jedna z trudniejszych decyzji rodzinnych. Przed sezonem miałem propozycję z innego zespołu i z niej z żoną zrezygnowaliśmy – miał to być rok przerwy i cieszenia się życiem prywatnym. Na miesiąc przed urodzinami naszego dziecka i w końcówce rozgrywek młodzieżowych (kadetek i juniorek) komplikuje to wiele spraw. Ale oboje z żoną wiemy, ile czasu poświęciliśmy na hali dla klubu oraz dziewcząt , więc decyzji w chwili potrzeby innej nie mogło być. Siatkówka mysłowicka to jest nasze dziecko i „naszym dziewczynom" nie mogliśmy odmówić.

Jaka atmosfera panuje w zespole?



W przeciwieństwie do miejsca w lidze atmosfera naprawdę jest super. Dziewczyny za wszelką cenę chcą udowodnić, że potrafią grać w siatkówkę. Jesteśmy w trudnym momencie, jednak organizacyjnie jesteśmy bardzo dobrze funkcjonującą grupą ludzi którzy mają cel – wygrać!

Jest szansa na powtórzenie wyniku z zeszłego roku?

Oj będzie bardzo ciężko – przejmuję zespół z 8-punktową stratą do miejsca 6. Ten zespół jest rozregulowany – dużo złego zrobiły nadzieje walki o miejsca 1.-4. Nikt z innych zespołów nie przespał wakacji i liga jest dużo bardziej wyrównana niż w tamtym roku. Ale jeszcze nie spadłem z żadnej ligi, nie zająłem ostatniego miejsca i nigdy nie skończyłem wcześniej pracy niż po sezonie.

Przed sezonem mówiło się, iż zespół jest w stanie walczyć o miejsca 1.-4. Z czego wynika obecna słaba dyspozycja zespołu?

Ciężko mi oceniać postawę dziewcząt, bo nie obserwowałem przygotowań i treningów. Na pewno kilka spraw nie idzie tak jak powinno i nie są tak oczywiste jak rok temu – i to mamy nadzieję wspólnie zmienić. Od pierwszego mojego treningu zaczynam to zmieniać. Mam ogromną wiarę w moje dziewczyny. W zasadzie w tym zestawie zagrały cały zeszły sezon. Musimy to poskładać i będzie dobrze.

Jest pan po swoim „debiucie" w Toruniu. Jak ocenia pan ten przegrany mecz?

Pamiętam wiele z dziewcząt ze łzami w oczach i agresją w poprzednich latach. I podobnie jest teraz, są waleczne i sportowo agresywne – a debiut marny – każdy trener chciałby w debiucie wygrać. Dla nas układ najbliższych meczów jest kiepski (Ostrowiec wyjazd i Sopot u siebie). Nam każdy punkt jest potrzebny jak deszcz na Saharze.

Przed zespołem kolejne spotkanie wyjazdowe. Tym razem jedziecie do Ostrowca Świętokrzyskiego. Tamtejsze KSZO w ostatniej kolejce pokonało wicelidera z Polic. Czy jest szansa na wywiezienie z tego trudnego terenu zdobyczy punktowej?

Jest ale będzie to bardzo bardzo trudne!

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved