Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Zawodnicy ZAKSY o meczu z Marchiolem

Zawodnicy ZAKSY o meczu z Marchiolem

fot. archiwum

Po tych dwóch meczach można powiedzieć, że był to łatwy przeciwnik. Puchary rządzą się jednak swoimi prawami, trzeba zawsze być skoncentrowanym bo można się niemile rozczarować - powiedział Grzegorz Pilarz po wyeliminowaniu Marchiolu Prvacina.

Rozegrałeś dzisiaj świetne spotkanie, mecz należał do łatwych?

Wojciech Kaźmierczak: Nie ma łatwych meczów. Do każdego przeciwnika trzeba podchodzić z szacunkiem, pełną koncentracją niezależnie od tego czy jest to ostatnia drużyna w tabeli czy pierwsza. Chcemy wychodzić na mecz maksymalnie skoncentrowani, każdy mecz wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Dzisiaj dobrze funkcjonowała zagrywka oraz atak to wystarczyło na Słoweńców. Zobaczymy co będzie dalej, jesteśmy w drugiej rundzie, jedziemy do Serbii, będziemy walczyć dalej.

W tym meczu były, przestoje w waszej drużynie.



Nie patrzmy na przestoje, najważniejsze, że wygraliśmy mecz. To było naszym priorytetem w dniu dzisiejszym. Tak jak powiedziałem wcześniej, nie ma łatwych meczów Marchiol Vodi Prvacina też potrafią grać w siatkówkę. My chcemy robić to co potrafimy najlepiej. Dzisiaj udało się wygrać to spotkanie w trzech setach. Miejmy nadzieje, że tak samo pójdzie w następnej rundzie.

Jak nastroje przed poniedziałkowym meczem?

Do Olsztyna jedziemy w niedziele. Każdy mecz chcemy wygrać. Jeżeli do któregoś meczu podejdziemy z zobojętnieniem to nie mamy w ogóle po co przychodzić na sale czy trenować. Musimy wygrać, żeby w tej czwórce zająć jak najwyższe miejsce. Zgubiliśmy punkty wcześniej. Trzeba trzymać się czołówki cały czas, bo liga jest równa. Sześć drużyny walczy o to, by zająć miejsca na pierwszych czterech miejscach.


Jak grało się w dzisiejszym meczu?

Marcin Mierzejewski: Dobrze się grało, to widać po wyniku. Wygraliśmy ten mecz 3:0 , nie męczyliśmy się dłużej, mamy więcej czasu na odpoczynek przed meczem z Olsztynem.

W tym meczu grało wielu zawodników z tzw. „drugiej szóstki".

Ja myślę, że tutaj nie ma co dzielić na pierwszą czy drugą szóstkę. Jesteśmy dwunastką, jesteśmy drużyną. Każdy ma lepsze i gorsze dni, a ta druga szóstka, ja to ujmę w cudzysłowie, nie znaczy, że jest słabsza. Cieszę się, że oni weszli na boisku i potrafili ten mecz wygrać, to jest bardzo ważne.

Jak będziecie się przygotowywać do meczu z Olsztynem?

Myślę, że będzie siłownia, jeden trening i znowu daleka podróż, spędzimy dziesięć godzin w autokarze. Takie nasze życie, taka nasza praca, nasz zawód i to robimy.

Po meczu z Olsztynem czeka was dłuższa przerwa?

Będziemy mieli przerwę świąteczną, pewnie trochę więcej wolnego, na pewno wszystkim się to przyda. Odpoczniemy fizycznie, a może i psychicznie po tych meczach które nam nie wychodziły.


Słoweńcy byli łatwym przeciwnikiem?

Grzegorz Pilarz: Myślę, że tak. Wiedzieliśmy na co stać ten zespół po pierwszym spotkaniu. Dzisiaj nie było podstawowego atakującego, który robił nam najwięcej problemów w Słowenii. Chociaż myślę, że to obrazu gry by i tak nie zmieniło. Po tych dwóch meczach można powiedzieć, że był to łatwy przeciwnik. Puchary rządzą się jednak swoimi prawami, trzeba zawsze być skoncentrowanym bo można się niemile rozczarować.

Jaki element był dzisiaj najlepszy w waszym wykonaniu?

Ciężko powiedzieć. W miarę dobrze przyjmowaliśmy, chociaż były momenty dekoncentracji. Jeżeli chodzi o zagrywkę to nie podejmowaliśmy zbyt wielkiego ryzyka ponieważ zespół ze Słowenii, to drużyna na której nie opłaca się psuć zbyt wiele zagrywek. Myślę, że zagraliśmy równo, ale do naszego poziomu to na pewno nam jeszcze trochę brakowało. Sądzę, iż w meczach ligowych gramy znacznie lepiej.

Można było zauważyć w dzisiejszym spotkaniu kilka sytuacji, w których oddawaliście kilka punktów z rzędu przeciwnikom, czy tu wychodzi już wasze zmęczenie?

Myślę, że to nie zmęczenie. Mimo, iż gramy czwarty mecz w przeciągu niespełna dwóch tygodni, to wydaje mi się, że to nie jest spowodowane w żadnym stopniu jakąś sprawą przygotowania fizycznego czy kondycyjną. To wszystko nasza koncentracja czy dekoncentracja, to siedzi w naszych głowach. Wystarczy moment dekoncentracji i od razu uciekają dwie, trzy punkty. Na takie sytuację nie powinniśmy sobie pozwolić, bo z lepszym przeciwnikiem już nie będzie tak łatwo jak w tym spotkaniu.

Rozmawialiście już o meczu z Olsztynem?

To jeszcze przed nami. W piątek mamy dzień wolny. Spotykamy się w sobotę, mamy dwa treningi. Wydaje mi się, że już w sobotę będziemy rozmawiać o taktyce na mecz z Olsztynem. Czeka nas długa droga, także wiele przemyśleń, analiz trenerów. Wiemy na co stać zespół z Olsztyna, my natomiast wierzymy w swoją siłę, jedziemy tam po zwycięstwo. Jesteśmy na trzecim miejscu w tabeli, chcemy to miejsce utrzymać, a może nawet awansować oczko wyżej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved