Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Sylwia Pycia i Marta Solipiwko o meczu z Zarieczem Odińcowo

Sylwia Pycia i Marta Solipiwko o meczu z Zarieczem Odińcowo

fot. archiwum

- Potrafimy grać albo super, albo beznadziejnie powiedziała po wygranym meczu z Zarieczem Sylwia Pycia. - Każdy mecz jest inny, za tydzień z Novarą może być różnie, ale postaramy się zagrać na takim poziomie jak dziś - dodała Marta Solipiwko.

Bardzo dobry występ z Zarieczem Odińcowo zaliczyła Marta Solipiwko. Trudno jednak nie być zadowolonym, gdy osiąga się niemal 50% skuteczność w ataku. – Jestem zadowolona przede wszystkim dlatego, że wygrałyśmy, a że w jakimś tam stopniu się do tego przyłożyłam, to oczywiście cieszy. Jednak cieszy przede wszystkim wynik – twierdzi zawodniczka Muszynianki.

W życiu bym się nie spodziewała, że ten mecz potrwa godzinę z kawałkiem i się skończy w trzech setach. Byłam nastawiona na pięć, przynajmniej cztery sety – wtóruje koleżance Sylwia Pycia.Obawiałam się tego zespołu, więc teraz oddycham z ulgą i cieszę się, że poszło nam tak łatwo.

Trener Bogdan Serwiński zaskoczył chyba wszystkich, wystawiając Solipiwko w pierwszej szóstce w meczu Ligi Mistrzyń. Siatkarka mistrzyń Polski poradziła sobie jednak świetnie. – Mimo wszystko byłam trochę zdenerwowana, bo jednak mecz w Lidze Mistrzyń to nie jest byle co i wyjście w pierwszej szóstce to jest poważna sprawa – opowiada Solipiwko. – Cieszę się jednak, że nie zawiodłam ani trenera, ani zespołu, ani też siebie.



Zespół Muszynianki był do spotkania z Zarieczem doskonale przygotowany taktycznie. – To zasługa naszego drugiego trenera, Ryszarda Litwina. Tak nam pięknie rozpracował zespół przeciwny i tak nas pięknie przygotował taktycznie, że miałyśmy ułatwione zadanie – relacjonowała Sylwia Pycia.Wiedziałyśmy, co w którym ustawieniu będą grać, tak więc jeśli chodzi o blok, to byłyśmy przygotowane. Dlatego też dziękuje trenerowi, bo na pewno bardzo nam pomógł.

Siatkarki Muszynianki potrafią grać zaskakująco dobrze, ale zdarzają im się spotkania, czy też fragmenty meczów, w których grają katastrofalnie słabo. Tak było między innym w Rumunii, gdzie tydzień temu przegrały z Metalem Galati. – Z nami to tak jak z kobietami – nigdy nic nie wiadomo. Byłyśmy złe na siebie za ten wynik w Rumunii, bo nie powinnyśmy tak grać. Tamten mecz powinnyśmy wygrać, ale może potrzebny był taki zimny prysznic. Dzisiaj pokazałyśmy, że potrafimy grać – mówi Marta Solipiwko.Będziemy starały się grać w Lidze Mistrzyń jak najlepiej i jak najdłużej. Każdy mecz jest inny, za tydzień z Novarą może być różnie, ale postaramy się zagrać na takim poziomie jak dziś.

Wszystkie nasze mecz pokazywały, że nasza forma jest nieprzewidywalna i ciężko mi powiedzieć, czy taką utrzymamy do meczu z Asystelem. Potrafimy grać albo super, albo beznadziejnie. Będę się modlić, by taka forma się utrzymała i żebyśmy do tego meczu podeszły z takim nastawieniem, jak do dzisiejszego – kończy Pycia.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved