Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Konferencja prasowa po meczu Skra-Radnicki

Konferencja prasowa po meczu Skra-Radnicki

fot. archiwum

- Zagraliśmy bardzo słabo w ataku, bardzo dobrze na zagrywce i bloku. Ten mecz był nam potrzebny by odbudować się moralnie i psychicznie - mówił po wygranym spotkaniu Skry w Lidze Mistrzów trener Jacek Nawrocki.

Milan Ilic (kapitan Radnicki Kragujevac): – Gratuluję drużynie Skry. Bardzo przytłoczyła nas atmosfera, jaka panowała dzisiaj w hali. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do grania przy takiej liczbie kibiców. Żałuję, że nie przyczyniliśmy się bardziej do podniesienia poziomu tego meczu, że nie powalczyliśmy. Nie udało nam się nawiązać walki i w pewien sposób nie doceniliśmy siebie samych, bo jest to nasz pierwszy sezon w rozgrywkach Ligi Mistrzów, stąd też nasze problemy z dobrą grą.

Mariusz Wlazły (kapitan Skry Bełchatów): – Podchodziliśmy do tego meczu po dwóch porażkach i dlatego bardzo chcieliśmy to spotkanie wygrać. Byliśmy bardzo zdeterminowani i skoncentrowani. Cieszymy się bardzo z tego, że zwyciężyliśmy w stosunku 3:0, to dla nas jest dosyć ważne.

Można powiedzieć, że dzisiaj nie grałem w ogóle w meczu. Jest to generalnie spowodowane tym, że minęło dużo czasu od kontuzji, którą miałem. Dochodzę do siebie i myślę, że przede wszystkim muszę zachować spokój w tym, co robię i pracować dalej, żeby takie mecze jak ten, nie przydarzyły się więcej. Co do meczu za 20 godzin z Olsztynem, na pewno to będzie dla nas ciężkie spotkanie i nigdy nie graliśmy w lidze, oprócz fazy play-off i Pucharu Polski, mecz po meczu w tak krótkim czasie i myślę, że to jest też dla nas kolejne doświadczenie.



Slobodan Kovac (trener Radnicki Kragujevac): – Dziś wygrała drużyna lepsza. Staraliśmy się, jak tylko mogliśmy, ale w końcówce każdego seta zdarzały się nam serie błędów. Wiedzieliśmy, że zawodnicy Skry są zmęczeni z powodu gry w Klubowych Mistrzostwach Świata w Doha, gry w reprezentacji oraz po podróży do Hiszpanii. Myśleliśmy, że zagramy lepiej , ale jesteśmy bardzo niedoświadczoną drużyną i to jest powód, dla którego przegraliśmy mecz. Chciałbym pogratulować gospodarzom bardzo dobrej organizacji . Na poziomie klubowym jesteśmy nadal nieznaną drużyną, pomimo potencjału naszej reprezentacji.

Jacek Nawrocki (trener Skry Bełchatów): – Chyba wszyscy wiedzą w jakiej sytuacji znaleźliśmy się przed tym spotkaniem. Mieliśmy za sobą dwa mecze, które zostały odczytane jako tragedia dla naszego zespołu. Powiem szczerze, że doszliśmy już do takiego momentu, że ze zwycięstwa w lidze już nie możemy się cieszyć, mamy już zabraną tę radość, bo to jest normalne. Niestety, jak to się powtarza setki razy, to się komuś udało sprawić, że chłopcy w to uwierzyli. To bardzo trudna sytuacja i musimy krok po kroku z niej wyjść. Oczywiście, wszyscy widzą to zmęczenie, wszyscy widzą, jak są eksploatowani zawodnicy w przeciągu ostatnich miesięcy. Ta liczba gier jest zatrważająca, my musimy sobie z tym jakoś poradzić, ale na pewno to nie było przyczyną tych dwóch porażek, które ponieśliśmy. Dzisiaj zmobilizowaliśmy wszystkie siły, chłopcy zagrali z dużą determinacją. W ostatnim meczu z Warszawą ta determinacja może była za duża. Było wiele akcji, gdzie próbowaliśmy kończyć piłki w pierwszym ataku. Jeżeli był to atak skończony, była to euforia, jeżeli nie, to po prostu była irytacja i to wpływało na postawę moralną drużyny. Ten mecz też był potrzebny, byśmy mogli odbudować się moralnie i psychicznie. W następnych spotkaniach też będziemy musieli stosować politykę dawania gier poszczególnym zawodnikom, tak żeby dobrze się przygotować na kolejny mecz Ligi Mistrzów, z Knack Roeselare, który jest dla nas teraz absolutnym priorytetem. Jeżeli chodzi o sportową stronę spotkania, to zagraliśmy bardzo słabo w ataku, tu pojawiło się znowu zdenerwowanie, znowu chcieliśmy kończyć zbyt szybko, czasami zbyt przyspieszać grę, mówię tu o technicznym wykonaniu, to nam nie wychodziło. Myślę, że bardzo dobrze zagraliśmy na zagrywce i na bloku, to nam przyniosło zwycięstwo. Ja prosiłem i apelowałem o cierpliwość przed tym spotkaniem, prosiłem o to, żebyśmy się nie denerwowali w momencie, kiedy ta pierwsza piłka nam nie będzie szła, że jak podejdziemy do niej spokojniej, to wrócimy do naszej gry.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved