Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Konrad Piechocki: Czym byłby sport bez niespodzianek?

Konrad Piechocki: Czym byłby sport bez niespodzianek?

fot. archiwum

- Wszyscy jesteśmy maksymalnie zmotywowani - powiedział w rozmowie z serwisem Sportowe Fakty prezes PGE Skry Bełchatów, Konrad Piechocki. Mistrzowie Polski dziś w Łodzi zmierzą się z mistrzem Serbii Radnickim Kragujevac.

W ostatnią sobotę był pan jedynym człowiekiem w bełchatowskiej hali, który pocieszał trenera Jacka Nawrockiego, po sensacyjnej porażce Skry z warszawską Politechniką. Nie zdenerwował się pan?

Konrad Piechocki: Cóż, porażka, jak porażka. Nikt nie lubi przegrywać, ale też nikt zawsze nie wygrywa. A jeśli chodzi o to "pocieszanie", to taka czasami bywa rola prezesa (uśmiech). Szczególnie wtedy, gdy zacznie się analizować przyczyny tego niepowodzenia. Przyjęliśmy sobie określony plan działania i płacimy teraz pewną cenę za ogromne obciążenia, jakie w ostatnim czasie towarzyszą naszym zawodnikom. Nie chciałbym jednak szukać jakichś tanich usprawiedliwień dla porażek, lecz muszę podkreślić, że w perspektywie kolejnych spotkań, rotacja w składzie, która ostatnio ma miejsce była nieunikniona. To nie są, jak niektórzy mówią, żadne urlopy. Zawodnicy cały czas wykonują określoną pracę treningową i na razie tego nie zmienimy. To cena za obciążenia, którym od mistrzostw Europy są poddawani nasi gracze, na których przecież opiewała się w dużej mierze reprezentacja. Po ostatnich niepowodzeniach nie wywieramy jednak ani na trenerze, ani zawodnikach żadnej presji. Póki co nie przegraliśmy jeszcze żadnego z celów wyznaczonych na ten sezon. A w ostatecznym rozrachunku decyzja o rotacji będzie na pewno procentowała.

Jest pan w bardzo trudnej sytuacji. Sponsorzy wymagają zwycięstw, pan też mówi o wielkich celach, a rzeczywistość zaczyna zgrzytać. Nie boi się pan, że za dwa, trzy tygodnie cała potęga Skry rozleci się na kawałki?



Używa pan "dużych" słów, a mnie przypomina się od razu sytuacja z ubiegłego sezonu. Przegraliśmy inauguracyjny mecz Ligi Mistrzów. W lidze pokonali nas ZAKSA i Jastrzębski Węgiel i w prasie pojawiły się już wielkie tytuły – "Koniec Skry!". Rozumiem potrzeby mediów (śmiech), ale czasami należy zachować proporcje i widzieć wszystko w dłuższej perspektywie. Mamy zaufanie do pracy całego sztabu szkoleniowego, a w sporcie zawsze trzeba liczyć się z porażką. Trzeba też ją dokładnie przeanalizować. Jesteśmy w trudniejszej sytuacji niż inni, bo zasada "bij mistrza" zawsze będzie towarzyszyć naszym rywalom, którzy są dodatkowo zmobilizowani. A wracając na chwilę do ostatniego meczu. Politechnika była w komfortowej sytuacji. Trener Panas przygotowywał cały zespół bez żadnych zakłóceń, a nasz cykl przygotowań od wielu tygodni nie wygląda normalnie. Zawodnicy fizycznie czują się dobrze, ale trudno się gra, gdy zachwiany jest cały cykl treningowy. Jedyną receptą na te trudności jest to, co robi trener Nawrocki, czyli rotacja w składzie. Proszę popatrzeć – w ciągu pięciu najbliższych dni gramy trzy arcyważne spotkania. W środę Liga Mistrzów, dzień później zaległy mecz ligowy z AZS Olsztyn, bo nie ma już innego terminu, a już w sobotę gramy w Radomiu. W następnym tygodniu "powtórka z rozrywki", środa mecz, czwartek wyjazd do Częstochowy. Tym bardziej jasna staje się decyzja o odpoczynku, bardziej, psychicznym niż fizycznym, niektórych graczy. Podkreślam, to nie są dwutygodniowe urlopy, ale cztery, pięć dni wolnego.

Niektórzy uważają, że to się źle skończy.

Spokojnie. Sądzę, że to dobre posunięcie trenera. Gdybyśmy wygrali te dwa ostatnie mecze to pewnie by nas gloryfikowano, a teraz spadają na nas i trenera gorzkie słowa krytyki. Ja naprawdę jestem spokojny. Rozliczać będziemy się po zakończeniu sezonu i wtedy się okaże, które decyzje były właściwe.

Więcej w serwisie SportoweFakty.pl
Rozmawiał: Wojciech Potocki

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved