Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Pięciosetówka dla Sisley’a

Serie A: Pięciosetówka dla Sisley’a

fot. archiwum

W najciekawszym spotkaniu czternastej kolejki Serie A1 Sisley Treviso pokonał na własnej hali Itas BetClic Trentino 3:2. Zacięte spotkanie z trybun hali PalaVerde obserwowało 2 650 kibiców siatkówki, którzy byli świadkami pięknego i emocjonującego spotkania.

Hala PalaVerde w Treviso nadal zostaje terenem zaczarowanym dla zawodników Itasu Trentino. Wicemistrzowie Włoch doznali tutaj jedenastu porażek i tylko raz zwyciężyli, a przegrana w dzisiejszym spotkaniu była kolejną, która powiększyła dominację Sisley’u w spotkaniach pomiędzy tymi ekipami. Tym samym siatkarze z Trydentu przerwali swą niesamowitą serię meczów bez porażki (łącznie szesnaście spotkań – 10 w Serie A1 i 6 na arenie międzynarodowej – przyp. red.). Itas pomimo porażki zdobył jeden punkt, który pozwolił na utrzymanie pozycji lidera tabeli. Jednakże druga ekipa, Bre Banca Lannutti Cuneo ma tylko 3 „oczka" straty i pozostaje groźnym rywalem o pierwsze miejsce w tabeli po połowie sezonu. Dla Itasu zajęcie najwyższej lokaty po czternastu seriach spotkań jest bardzo ważne, ponieważ będą wtedy rozstawieni w ćwierćfinale Pucharu Włoch z numerem 1. Dopiero wygrana w kolejnym spotkaniu we własnej hali da im pewne miejsce na szczycie ligowej tabeli. W piętnastej kolejce Itas mierzyć się będzie u siebie z RPA-LuigiBacchi.it Perugia. Natomiast zwycięzcy dzisiejszego pojedynku, siatkarze Roberto Piazzy , zdobywając dwa punkty, umocnili się na pozycji numer 4 i zachowują tym samym kontakt z czołówką. Mając na swym koncie 27 punktów zachowują jeszcze szansę na przesunięcie się w górę tabeli.

W pierwszym secie trzy punkty przewagi zbudowała sobie ekipa gospodarzy (6:3), ale Itas szybko odrobił straty i przed pierwszą przerwą techniczną doprowadził do remisu po 7. W środkowej fazie seta dobrze spisywali się Osmany Juantorena po stronie Itasu i Alessandro Fei w Treviso. Itas stopniowo budował przewagę, by w końcówce po udanych blokach na Samuele Papim i punkcie zdobytym po asie serwisowym Sali wygrywać już 22:18. Ostatecznie set zakonczył się wynikiem 25:21.

Drugą partię ponownie lepiej rozpoczęła ekipa Piazzy. Po asie serwisowym Bontje i bloku Emanuela Kohuta na pierwszą przerwę techniczną Sisley schodził z prowadzeniem 8:4. W kolejnych dwóch akacjach Itas odrobił połowę strat za sprawą niesamowitego Leandro Vissotto. W kolejnych akcjach górą ponownie byli gracze gospodarzy. Po dobrej grze Samuele Papiego i bloku Fei na Mateju Kazijskim, Sisley prowadził już 11:6. Juantorena i Rinaud Herpe próbowali pomóc odrobić starty, lecz na drugiej przerwie technicznej udało się jedynie o punkt zmniejszyć przewagę rywali (16:12). W końcowej fazie seta w ataku powstrzymywany był bułgarski skrzydłowy, Kazijski, a po stronie Sisley’a dobrze radzili sobie Fei i Maruotti, dzięki czemu wygrali seta 25:19.



W trzeciej odsłonie w polu zagrywki dobrze spisywał się Alessandro Fei, który zdobył dwa punkty asami. Na 8:5 ekipę z Treviso wyprowadził Bontje, który popisał się udanym blokiem. Itas starał się gonić swego przeciwnika, ale za sprawą Samuele Papiego, zamiary Trentino spełzły na niczym. Spokojne prowadzenie w końcówce (20:17), po asie serwisowym Ricardo, udało się utrzymać do zakończenia seta. Punktowe ataki Alessandro Fei, Emanuele Kohuta i Samuele Papiego dały Sisley’owi wygraną w trzeciej partii 25:23.

Czwarta partia musiała zostać wygrana przez siatkarzy Stojczewa. Chcąc myśleć o jakichkolwiek punktach, trener z Bułgarii musiał zmobilizować swych zawodników. Sztuka ta mu się udała, ponieważ już na pierwszej przerwie technicznej Itas prowadził 8:6. Różnica ta mogłaby być większa, ale dzięki wyśmienitej postawie Kohuta, Sisley utrzymywał kontakt z rywalem. Po przerwie gra gospodarzy „siadła". Na bloki nadziewał się Maruotti i przewaga Trentino wzrosła do czterech punktów (14:10). Geniusz Ricardo Garcii dał o sobie znać w tej fazie seta – po jego dobrym rozegraniu Treviso zdołało odrobić trzy punkty straty i rozpocząć walkę na nowo. Ponownie na trzypunktowe prowadzenie Itas wyprowadza Raphael za sprawą punktowego bloku na Samuele Papim. Pod koniec seta więcej błędów zaczęli popełniać gospodarze i dzięki temu wicemistrzowie Włoch mogli wygrać tę partię 25:23 i doprowadzić tym samym do tie-breaka.

Set piąty rozpoczął się dosyć od prowadzenia 3:2 Sisley’a Treviso. Później nastąpiło załamanie gry Itasu Trentino – po punktowych atakach Papiego, blokiem zatrzymany został Vissotto, Alessandro Fei zdobył dwa „oczka" asami serwisowymi, a następnie punktowym blokiem popisał się Ricardo. Treviso prowadząc 8:2, było pewne swego i pewnie kroczyło po dwa punkty. Itas nie poddał się i walczył do samego końca, jednakże przebudzenie zespołu Stojczewa nastąpiło zbyt późno, by jego siatkarze zdołali odrobić straty. Ostatecznie Sisley wygrał tę odsłonę 15:11 i tym samym 3:2 w całym spotkaniu.

Trener Roberto Piazza nie ukrywał swej radości po wygranym spotkaniu: – Dzisiaj drużyna grała świetnie. Nie mogę chwalić indywidualnie, ponieważ cały skład zapracował na końcowe zwycięstwo. Dobrze rozgrywał Ricardo, a Bontje, Fei, Papi czy Maruotti skutecznie atakowali i blokowali, więc wszystkie elementy siatkarskiego rzemiosła działały. Tym zwycięstwem pokazaliśmy siłę kolektywu. Teraz każda drużyna będzie wiedziała, że mecze w PalaVerde będą bardzo ciężkie i mamy tutaj szansę ograć każdego rywala.

Z bardzo dobrej strony pokazał się w tym meczu Alessandro Fei, który zdobył aż 24 punkty. Tuż za nim uplasował się Leandro Vissotto, który zgromadził na swym koncie o cztery „oczka" mniej. Osmany Juantorena zdobył tylko jedenaście punktów, ale atakował z wysoką, 54-procentową skutecznością, natomiast drugi skrzydłowy Itasu, Matej Kazijski, nie może uznać tego spotkania za udane. 35% skuteczności w ataku, 79% dobrego i 58% perfekcyjnego przyjęcia nie zwalają z nóg. O ile nie można zastrzeżeń do statystyk w odbiorze, o tyle procent skutecznych ataków był bardzo słaby w wykonaniu Kazijskiego. W ekipie gospodarzy pochwalić należy Alessandro Fei, który zdobył pięć punktów zagrywką, a także cztery oczka blokiem. Oprócz niego wyróżniająca postacią na boisku był Samuele Papi, który zastąpił w wyjściowym składzie kontuzjowanego Roberta Horstinka.

Łukasz Żygadło rozpoczął to spotkanie w wyjściowym ustawieniu. W pierwszej szóstce wybiegał w setach numer 1, 2 oraz 4. Przez trzy partie swej gry Łukasz zdobył dwa punkty: jeden blokiem i jeden atakiem. Pięciokrotnie pojawiał się w polu serwisowym, w którym nie popełnił żadnego błędu, ale także nie zdobył punktu. Żygadło w ostatnich meczach spisuje się dobrze i tym samym zapracował sobie na to, by wychodzić w pierwszej szóstce swego zespołu w ważnych meczach w lidze włoskiej i Champions League. Trener Stojczew nareszcie docenił pracę polskiego rozgrywającego i daje mu szansę pokazać swe umiejętności i stać się pierwszoplanową postacią w drużynie.

MVP spotkania wybrany został Ricardo Garcia.

Sisley Treviso – Itas Trentino 3:2
(21:25, 25:19, 25:23, 21:25, 15:11)

Składy drużyn:
Sisley Treviso:
Maruotti (13), De Togni (1), Fei (24), Papi (9), Bontje (14), Ricardo (3), Farina (libero) oraz Kohut (14), Carletti oraz Piasek, Vanin, Cuda, Sabbi.
Itas Trentino: Corsini (5), Vissotto (20), Kazijski (13), Sala (11), Żygadło (2), Juantorena (16), Bari (libero) oraz Herpe (3), Raphael (2) oraz Gallosti, Riad, Fedrizzi, Valsecchi.

Zobacz również:
Tabela i wyniki po 14. kolejce Serie A

źródło: inf. własna, sisleyvolley.it, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved