Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: Kolejny dreszczowiec w Szczecinie

I liga mężczyzn: Kolejny dreszczowiec w Szczecinie

fot. archiwum

Kibice zgromadzeni w sobotę w hali  SDS byli świadkami stojącego na dobrym poziomie i emocjonującego spotkania, w którym zmierzyły się ekipy Morza Bałtyk i BBTS Bielsko Biała. O tym, która z drużyn zwycięży musiał zadecydować tie break.

Mecz rozpoczął się od udanego bloku Dawida Michora i Adriana Milczarka, jednak skuteczne akcje Marcina Owczarskiego, błędy gospodarzy i dwa bloki gości sprawiły, że podopieczni Przemysława Michalczyka szybko uzyskali kilkupunktową przewagę (9:3). Wówczas szkoleniowiec szczecinian zdecydował się na zmianę (Pawła Kaczorowskiego zastąpił Artur Kulikowski). Przez kolejne minuty bielszczanie utrzymywali wypracowaną przewagę. Dopiero od stanu (12:7) siatkarze Morza Bałtyk zaczęli odrabiać straty. Nieporozumienie w zespole gości, autowe zbicie Marcina Owczarskiego oraz as serwisowy Mateusza Sylli doprowadziły do remisu 13:13. W następnej fazie premierowej odsłony walka toczyła się cios za cios. Przy stanie 19:19 mocnym atakiem i szczelnym blokiem popisał się Adrian Milczarek, dzięki temu podopieczni Zdzisława Gogola wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Jednak zbicie Johna Dekkera i blok Kamila Gutkowskiego szybko pozwoliły gościom wyrównać (21:21). „Czapa" Sebastiana Wardy i punktowa zagrywka Macieja Kałasza dały bielszczanom piłkę setową.(24:22). Ostatecznie podopieczni Przemysława Michalczyka wygrali premierową odsłonę 25:23, a ostatni punkt zdobył Marcin Owczarski.

Niepowodzenie w pierwszej odsłonie nie załamało gospodarzy, którzy po udanym bloku i kilku błędach gości prowadzili na początku drugiego seta 5:1. W następnych kilku akcjach podopieczni Przemysława Michalczyka próbowali niwelować straty, ale mało skutecznie. Blok Michała Glinki oraz punktowe zbicia Mateusza Sylli pozwalały szczecinianom utrzymywać przewagę (14:9). Chwilowa dekoncentracja w szeregach gospodarzy pozwoliła bielszczanom zniwelować przewagę Morza Bałtyk do jednego „oczka" (20:21). Jednak końcówka drugiej partii należała zdecydowanie do podopiecznych Zdzisława Gogola, którzy dzięki blokowi Michała Glinki i udanym atakom zwyciężyli 25:21.

Początek trzeciego seta również należał do gospodarzy, którzy po zbiciach Mateusza Sylli i Artura Kulikowskiego wyszli na prowadzenie 4:1. Siatkarze Morza Bałtyk utrzymywali się na prowadzeniu do stanu 10:6. Wówczas czterema szczelnymi blokami popisali się bielszczanie, a kontra Macieja Kałasza pozwoliła im wyjść na prowadzenie 12:10. W kolejnych akcjach obie ekipy grały punkt za punkt, ale pojedyncza „czapa" Sebastiana Wardy zwiększyła przewagę gości do trzech „oczek" (17:14). Błędy szczecinian sprawiły, że przegrywali już 16:21, jednak w końcówce zerwali się do walki. Ataki Konrada Paśnika i Artura Kulikowskiego zniwelowały przewagę podopiecznych Przemysława Michalczyka do jednego punktu (22:21). Ostatnie piłki należały ponownie do gości, którzy trzecią odsłonę rozstrzygnęli na swoją korzyść (25:22).



W czwartej odsłonie pierwsze cztery punkty zdobyli podopieczni Zdzisława Gogola. Wówczas o czas poprosił Przemysław Michalczyk, a jego zawodnicy szybko odrobili straty. Kilka błędów oraz zbicia Mateusza Sylli i Marcina Owczarskiego sprawiły, że w dalszej fazie seta obie drużyny szły łeb w łeb. Dopiero skuteczna kontra Konrada Paśnika i niesiona piłka gości pozwoliły szczecinianom wyjść na prowadzenie 11:8. Przy stanie 16:12 o kolejną przerwę poprosił szkoleniowiec gości. Po czasie bielszczanie błyskawicznie doprowadzili do remisu po 16 i wydawało się, iż są na dobrej drodze, aby zainkasować trzy punkty. Jednak popsuta zagrywka przyjezdnych, szczelny blok Morza Bałtyk i atak z przechodzącej piłki Macieja Kwaśniaka dały gospodarzom ponownie trzy „oczka" przewagi (19:16). As serwisowy Wojciecha Paniączyka, błędy bielszczan oraz mocne zbicie Mateusza Sylli nie pozwoliły podopiecznym Przemysława Michalczyka odrobić już strat. Szczecinianie wygrali 25:22 i o tym, która z ekip okaże się lepsza musiał zadecydować tie break.

Rozpędzeni gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Już po kilku akcjach decydującej odsłony, dzięki skutecznym zbiciom Artura Kulikowskiego i szczelnemu blokowi wyszli na prowadzenie 6:2. Przy zmianie stron podopieczni Zdzisława Gogola utrzymywali czteropunktową przewagę (8:4). Jednak dobra gra Bartłomieja Jajszczaka sprawiła, że bielszczanie zdołali doprowadzić do remisu 12:12. W końcówce emocje sięgnęły zenitu. Szczecinianie mieli w górze piłkę meczową, ale zostali zablokowani. Chwilę później punktową zagrywką popisał się Maciej Kałasz, a szczelny blok dał gościom zwycięstwo 17:15.

Było to bardzo dobre i emocjonujące spotkanie. Mimo, że obie drużyny popełniły troszkę błędów, to popisywały się również soczystymi atakami, szczelnymi blokami, a co najważniejsze dla kibiców – efektownymi obronami. O końcowym zwycięstwie gości zadecydowała zimniejsza głowa, ale obu zespołom należą się gratulacje za widowisko, które stworzyły w sobotnie popołudnie.

Morze Bałtyk Szczecin – BBTS Bielsko-Biała 2:3
(23:25, 25:21, 22:25, 25:22, 15:17)

Składy zespołów:
Morze Bałtyk:
Doliński, Milczarek, Michor, Glinka, Sylla, Kaczorowski, Pachliński (libero) oraz Kulikowski, Paśnik, Kwaśniak i Paniączyk W.
BBTS: Walendzik, Owczarski, Kałasz, Gutkowski, Jajszczak, Warda, Czaudernaa (Libero) oraz Dekker,

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved