Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Tie-break w Gorzowie

I liga M: Tie-break w Gorzowie

fot. archiwum

Aż pięciu setów potrzebowali siatkarze GTPS-u, aby pokonać niżej notowanych hajnowian. - Spodziewaliśmy się tak trudnego meczu, bo Pronar to drużyna trochę nieobliczalna - powiedział gorzowski przyjmujący Bartosz Mischke.

Na początku spotkania inicjatywę przejęli gospodarze. Po punktowej zagrywce Konrada Woronieckiego wygrywali już 3:0. Hajnowianie szybko jednak nadrobili stratę, kiedy w polu serwisowym pojawił się Sebastian Wójcik. Długo żadna z drużyn nie mogła wypracować widocznej przewagi. Dopiero po udanym ataku Bartosza Mischke gorzowianie prowadzili 20:17, ale kolejno stracili trzy punkty z rzędu, więc trener Sławomir Gerymski poprosił o czas. W końcówce zmobilizowali się gospodarze i zwyciężyli w tym secie.

Lepiej drugą partię zaczęli goście. Przewagę co prawda mieli niewielką, ale stabilną (5:3, 7:5, 8:9). Hajnowianie powiększyli prowadzenie dopiero przy zagrywce Guindo Allassane, który posłał trzy trudne serwisy i trzy razy efektownie zaatakował. Punktem zwrotnym w drużynie GTPS-u było pojawienie się Adriana Szlubowskiego. Atakujący skutecznie utrudnił przyjęcie rywalom i pozostał na boisku do końca spotkania. Następnie jednopunktowe prowadzenie objęli gorzowianie dzięki dwóm asom serwisowym Bartosza Mischke. W końcówce jednak górą byli goście.

Od początku trzeciej partii w szeregach gorzowian występował kapitan drużyny Paweł Kupisz, który pojawił się na boisku w poprzednim secie. Duża część tej odsłony spotkania to prowadzenie gospodarzy (9:6, 13:8, 16:10). Kolejno siatkarze z Gorzowa stracili w jednym ustawieniu pięć punktów i ich przewaga zaczynała topnieć (20:17). Trzy „oczka" okazały się jednak wystarczająco bezpieczne i udanym atakiem seta zakończył przyjmujący GTPS-u Krzysztof Grzesiowski.



Łeb w łeb szli zawodnicy obu drużyn na początku czwartej partii. Pojedynczy blok hajnowian na Adrianie Hunku dał gościom pierwsze wyraźniejsze prowadzenie (7:5). Gorzowianie natomiast w jednym ustawieniu szybko nadrobili straty i przy prowadzeniu gospodarzy 15:13 trener Paweł Blomberg poprosił o czas. Pronar po przerwie koncertowo zagrał blokiem i znów objął jednopunktowe prowadzenie. Wiele kontrowersji wzbudziła powtórzona przez arbitra akcja w końcówce. Przy zagrywce Adriana Szlubowskiego najpierw sędzia przyznał punkt gospodarzom, a następnie zarządził powtórkę. Ostatecznie gorzowianie przegrali partię na przewagi.

Tie-break należał już zdecydowanie do gospodarzy. Po punktowym bloku gorzowian szkoleniowiec z Hajnówki poprosił o pierwszą przerwę (6:3). Drugi raz trener Paweł Blomberg przerwał grę, gdy jego zawodnicy w jednym ustawieniu stracili cztery punkty (12:9). Nie dali sobie wydrzeć z rąk zwycięstwa podopieczni Sławomira Gerymskiego i udanym blokiem spotkanie zakończył środkowy Michał Stępień.

GTPS Gorzów – Pronar Hajnówka 3:2

(25:22, 23:25, 25:21, 24:26, 15:12)

Składy zespołów:
GTPS Gorzów: Hunek, Olichwer, Woroniecki, Grzesiowski, Mischke, Stępień, Ratajczak (libero) oraz Szlubowski, Kupisz, Adamowicz

Pronar Hajnówka: Guindo, Żyliński, Wójcik, Staniewski, Sacharewicz, Tietianiec, Saczko (libero) oraz Poinc, Zrajkowski

Po meczu powiedzieli:

Bartosz Mischke (przyjmujący GTPS-u Gorzów): – Spodziewaliśmy się tak trudnego meczu, bo Pronar to drużyna trochę nieobliczalna – wcześniej zrobiła dwie niespodzianki, wygrywając z BBTS-em i Treflem. Rywale postawili dzisiaj trudne warunki, ale wierzyłem, że wygramy. Dużo kontrowersyjnych decyzji podjęli dzisiaj sędziowie, co wprowadziło niepotrzebne napięcie. Wygraliśmy mimo wszystkich przeciwności losu i na złość arbitrom.

Adrian Szlubowski (atakujący GTPS-u Gorzów): – Hajnówka jest w dole tabeli, ale każdy zespół gra, żeby walczyć, a nie oddawać punkty za darmo. Atakującego Pronaru sami wykreowaliśmy na lidera tej drużyny, bo nie mogliśmy go zablokować. Z założenia mieliśmy pilnować prostej, ale niestety nie udało się tego kierunku dobrze przytrzymać. W tie-breaku zatrzymaliśmy Allassane dwa razy, a więc nie było to dziś niemożliwe. Dwa przegrane sety to przede wszystkim nasze błędy. Nie wykorzystaliśmy w tym meczu wielu sytuacji. Było też kilka nieporozumień. Poza za tym nie zgodziłbym się z kilkoma decyzjami sędziów.

Zobacz również:

Wyniki 10. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved