Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Marszałek: Liga + puchary = problem

Dariusz Marszałek: Liga + puchary = problem

fot. archiwum

Obserwując mecze zespołów Plusligi, również tych, które reprezentują nas w europejskich pucharach nie odkryje Ameryki twierdząc, że większość z nich ma duże kłopoty z pogodzeniem obu interesów - uważa Dariusz Marszałek w wywiadzie dla Strefy Siatkówki.

Justyna Kuc: Jak minęły Panu ostatnie tygodnie?

Dariusz Marszałek: Ostatnie tygodnie spędziłem w Polsce, gdzie miałem okazję oglądać mecze zespołów Plusligi, również tych, które reprezentują naszą ligę w europejskich pucharach nie odkryje Ameryki twierdząc, że większość z nich ma duże kłopoty z pogodzeniem obu interesów…

J.K. Co Pan ma dokładnie na myśli?



D.M.: Niepokojące jest to, że są zespoły, które to już drugi rok z rzędu grają słabo na początku rozgrywek europejskich, jednocześnie mają kłopoty z utrzymaniem równej formy akurat wtedy, kiedy dodatkowo do meczy ligowych muszą rozgrywać mecze pucharowe.

J.K.: Skąd według Pana się to bierze?

D.M.: Właśnie to pytanie zadaje sobie wielu Analizując występy naszych klubów można porównać sytuację, którą to opisałem w mojej pracy dotyczącej kandydatury na stanowisko trenera reprezentacji, a mianowicie analogie do tego, na czym się przewiózł trener Lozano.

Proszę mnie nie zrozumieć źle…. Oceniając w skrócie okres reprezentacji pod przywództwem Raula Lozano można go określić jako pozytywny, ze względu na zdobycie srebrnego medalu MŚ 2006, jak i wprowadzeniu do polskiej siatkówki nowoczesnych myśli szkoleniowych i organizacyjnych… jak również ocenić całość, szczególnie okres 2007-2008 jako okres błędów, z dodatkowym brak zrozumienia w kontaktach z klubami, co odbiło się na wyniku.

J.K.: Co była główną przyczyną późniejszych złych wyników kadry pod wodzą Raula Lozano?

D.M.: Grzechem głównym Lozano w jego filozofii pracy z reprezentacją Polski było nieumiejętne dostosowanie przygotowań do czasokresu, który był do dyspozycji w każdym roku z osobna…to znaczy, że 2006 był rokiem spokojnym, więc można było skoncentrować się tylko na MŚ…ale 2007-2008 to nie 2006 i zaczęły się problemy…

J.K.: Czy pojawiają się one także w polskich klubach?

D.M.: Tak, ten sam problem można zauważyć u kilku klubów, zaznaczam nie wszystkich…aktualnie grających ligę i puchary…Mamy przykład klubu, który w zeszłym roku odpadł niespodziewanie już w 1.rundzie pucharu Europy, więc sezon ligowy miał spokojniejszy, bowiem nie rozgrywał meczów pucharowych, aby móc go zakończyć na pozycji medalowej, czyli znów pojawia się analogia do problemów reprezentacji…

Więc, jako punkt wyjścia można założyć, że zespół prowadzony w ten sam sposób, co rok wcześniej nie jest w stanie spełnić oczekiwań, bo w LM trzeba grać wiele meczów już od grudnia, co jest okresem totalnie odmiennym niż miesiące tylko z graniem w lidze krajowej.

J.K.: Można temu jakoś zaradzić?

D.M.: Jeśli sztab szkoleniowy nie wie jak to pogodzić, lub poszukuje rozwiązań na zasadzie raz odpuścić raz dołożyć..to wprowadza do zespołu nic innego jak tzw. huśtawkę formy, również zagrożenie kontuzjami, co za tym idzie zespół gra nierówno, a wszyscy oczekują wygranych, więc jest problem… Ponadto próby podporządkowania jednej imprezy drugiej kończą się najczęściej fiaskiem…tak jak to było w przypadku trenera Lozano, więc nie polecam kopiowania w wydaniu reprezentacyjnym, jaki i klubowym. Jeśli ktoś zakłada, że nie można wygrać ligi, gdy się dodatkowo gra w pucharach to jest w błędzie…jest to możliwe tylko trzeba wiedzieć jak to robić…

Uczestnictwo w pucharach to jeszcze mniej czasu na przygotowania do każdego meczu ligowego z osobna, jak i kłopot z utrzymaniem zawodników w pełnej dyspozycji meczowo-treningowej ze względu na konieczność zmiany rytmu treningowo-meczowego – to wyższa szkoła jazdy – i jak widać nie dla wszystkich!

J.K.: Czy to nie są czyste dywagacje?

D.M.: To nie dywagacje tylko czysta analiza i kto się na tym zna, wie gdzie leży problem…Podczas planowania i realizacji należy pamiętać o czasookresie do dyspozycji, natężeniu meczowo-treningowym, właściwym dobraniu odpowiadających czasookresowi powtarzających się cykli treningowych, jak i miejsca pobytu, ilości i czasu trwania podroży itp. Kto tego nie robi lub nie wie jak to zrobić ma problem.

J.K.: Co chciałby Pan przekazać wszystkim na zakończenie naszej rozmowy?

D.M.: Nie chciałbym dłużej zanudzać fachowymi sformułowaniami, ale wyniki same za siebie mówią, więc na tym zakończę, równocześnie życząc wszystkim właściwych decyzji jak i Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved