Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Wojtaszek: Nie popadamy w samozachwyt

Damian Wojtaszek: Nie popadamy w samozachwyt

fot. archiwum

Siatkarze Neckermanna AZS Politechniki Warszawskiej bez wątpienia stali się sprawcami największej sensacji w 8. kolejce spotkań PlusLigi. W Bełchatowie pokonali PGE Skrę Bełchatów. - Wygraliśmy, ale nie wpadamy w samozachwyt - mówi Damian Wojtaszek.

Przed meczem w Bełchatowie wiadomo było, że mistrzowie Polski nie wystąpią przeciwko AZS Politechnice Warszawskiej w najmocniejszym składzie. – Skra ma bardzo mocną mocną drużynę. Jeszcze przed wyjazdem do Bełchatowa wiedzieliśmy, że ich skład będzie przetrzebiony przez kontuzje i zmęczenie ostatnim meczem pucharowym, ale zagraliśmy w tym spotkaniu swoje. To wystarczyło na Skrę. Wykorzystaliśmy swoją szansę i najważniejsze, że do swojego konta dopiszemy bardzo ważne dwa punkty – mówi libero stołecznych „Inżynierów", Damian Wojtaszek.

Warszawiacy po raz ostatni wygrali z zespołem z Bełchatowa blisko pięć lat temu. Dokładnie 21 stycznia 2005r. Prowadzona przez Krzysztofa Felczaka AZS Politechnika Warszawska pokonała na wyjeździe Skrę 3:1. – Nie sądziłem, że aż tyle czasu mięło od naszego ostatniego zwycięstwa nad tym zespołem – śmieje się popularny „Mały". – Oczywiście wygrana z mistrzami Polski bardzo nas cieszy i z pewnością doda skrzydeł przed następnym spotkaniem, ale nie popadamy w samozachwyt, nasza sytuacja w tabeli nadal jest bardzo trudna. Nie spoczniemy na laurach, będziemy walczyć dalej. Teraz myślimy już o następnym naszym przeciwniku – dodaje Wojtaszek – Resovii!

Bawiliśmy się siatkówką na boisku. W momencie gdy jednemu z nas nie szło, drugi starał się „podkręcać" grę. Bardzo wspieraliśmy się nawzajem – mówi libero Politechniki. Spore ożywienie w grze warszawiaków wprowadziła podwójna zmiana na jaką zdecydował się Radosław Panas w trzeciej partii. Za Bartłomieja Neroja wszedł powracający do zdrowia po drobnym urazie palca, Radosław Rybak, a w miejsce Pawła Maciejewicza pojawił się nowy nabytek „Inżynierów", Jakub Bednaruk.Kuba zagrał bardzo dobre zawody. Zresztą doskonale spisywał się również Paweł Maciejewicz grający po przekątnej z Bartkiem Nerojem, który dobrze prowadził grę naszego zespołu – dodaje Damian Wojtaszek. – To pokazuje, jak bardzo mamy wyrównaną czternastkę. Każdy z nas wchodząc na boisko, zawsze coś wniesie i godnie zastąpi kolegę z drużyny.

Już za dwa tygodnie (18 grudnia) podopiecznych trenera Panasa czeka kolejne, trudne wyzwanie. Do Hali Arena Ursynów przyjeżdża przechodzący kryzys w lidze, wicemistrz Polski, Asseco Resovia Rzeszów. – Nie patrzymy się na Resovię w ten sposób. Nas nie interesuje, czy jest ona w dołku, czy też nie jest! Mamy świadomość, że to klasowy rywal i o zwycięstwo będzie bardzo trudno, ale będziemy walczyć od pierwszej do ostatniej piłki. Jak w każdym spotkaniu gramy, aby wygrać. Liga w tym sezonie już pokazała, że każdy każdego jest w stanie pokonać. Liczymy, że tak, jak w Bełchatowie, zagramy bardzo dobre spotkanie i dopiszemy na swoje konto kolejne punkty.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved