Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trzy punkty dla Delecty Bydgoszcz

PlusLiga: Trzy punkty dla Delecty Bydgoszcz

fot. archiwum

Siatkarze Delecty Bydgoszcz utrzymają przynajmniej jeszcze przez tydzień pozycję lidera tabeli ekstraklasy mężczyzn. W meczu otwierającym 8. kolejkę PlusLigi pokonali Asseco Resovię Rzeszów, a do tego nie stracili w tym pojedynku nawet jednego seta.

Mecz rozpoczął się od udanego ataku Pawła Papke, a po błędzie Martina Sopko na zagrywce Resovia prowadziła 2:1. Nieudany serwis Michała Cervena został bardzo szybko naprawiony przez Jurkiewicza, który w pojedynkę zablokował Akhrema (5:3). Świetny atak Szymańskiego i kolejne dwa punktowe bloki na białoruskim przyjmującym sprawiły, iż bydgoszczanie odrobili straty (7:7). Jeszcze przed przerwą techniczną na boisku pojawił się Gierczyński, a błąd atakującego Delecty dał prowadzenie Resovii (8:7). Tuż po powrocie na boisko kiwką popisał się Woicki, ale po raz kolejny bardzo dobrze ze środka uderzał Grzyb. Walka w tym fragmencie seta była bardzo wyrównana, dopiero blok Jurkiewicza na Kusiorze pozwolił bydgoszczanom objąć pierwsze prowadzenie w meczu – 12:11. Bardzo szybko, dzięki udanym atakom Gierczyńskiego i Papke, rzeszowianie wyrównali i wyszli na prowadzenie 14:12, co zmusiło trenera Waldemara Wspaniałego do wzięcia czasu. Tuż po nim atak Gruszki pozwolił zawodnikom Delecty osiągnąć remis i to właśnie zespół znad Brdy zszedł na drugą przerwę techniczną z prowadzeniem (16:15), po autowym zbiciu Gierczyńskiego. Lepszy powrót na boisko zanotowali przyjezdni, którzy po bloku na Papke objęli dwupunktowe prowadzenie 18:16. Po błędzie w ataku atakującego Resovii o czas dla swojego zespołu poprosił Ljubo Travica, jego podopieczni bowiem przegrywali już 19:16. Po powrocie na boisko punkt zdobył Gierczyński, ale tym samym popisał się Sopko (20:17). Coraz częściej obaj rozgrywający korzystali z usług swoich środkowych, co skutkowało rozrzuconym blokiem na skrzydłach i ułatwionym zadaniem dla przyjmujących, którzy coraz lepiej radzili sobie w ataku (23:20 po kapitalnym ataku Sopki). Szansę na remis dał swojej drużynie Wika, który „pocelował" w przyjęciu Michała Dębca, niwelując stratę do jednego punktu – 23:22. O czas szybko poprosił trener bydgoszczan. Po nim Wika popisał się kolejnym asem, a błąd w ataku popełnił Szymański i rzeszowianie mieli pierwszą piłkę setową. Przyjmujący gospodarzy wyrzucił jednak piłkę z zagrywki w aut, a z kontry świetnie zbijał wyraźnie podenerwowany poprzednią nieudaną akcją Grzegorz Szymański (25:24). To on był również autorem ostatniego punktu w tym secie dla swojej drużyny, dając jej zwycięstwo – 26:24.

Drugiego seta od udanego ataku ze środka rozpoczął Cerven, który to również zdobył drugi punkt dla swojego zespołu (2:1). Udana kiwka w środek boiska w wykonaniu Grzyba dała jego drużynie remis (3:3), jednak dość szybko bydgoszczanie wrócili do prowadzenia 6:4, po bloku Woickiego na Papke. Dwa punkty przewagi utrzymali do pierwszej przerwy technicznej, dzięki dobrym atakom Gruszki i Szymańskiego. Po powrocie na boisko w aut serwował Jurkiewicz, jednak błąd kolegi naprawił atakujący bydgoskiego zespołu, który radził sobie coraz lepiej w ataku. Plas Akhrema na potrójnym bloku pozwolił jego drużynie doprowadzić do wyrównania (9:9), a blok pary Papke-Grzyb na Gruszce dał drużynie Resovii prowadzenie w tej partii (11:10). Kolejny świetny blok Jurkiewicza, tym razem na Papke sprawił, iż to Delecta wygrywała 12:11. Bardzo dobra gra rozgrywającego bydgoskiej drużyny dała jego atakującym komfortową sytuację, gdyż często mieli przed sobą zaledwie pojedynczy blok rywali. Błąd Redwitza natomiast, pozwolił przyjezdnym zejść na drugą przerwę techniczną z prowadzeniem 16:14. Po powrocie na parkiet walka rozgorzała na dobre. Cały czas jednak to podopieczni Waldemara Wspaniałego kontrolowali grę (19:17 po ataku ze środka Cervena). Rzeszowianie dobre akcje (zbicie Akhrema ze skrzydła) przeplatali błędnymi, jak popsute zagrywki, co umacniało przewagę drużyny znad Brdy. Blok fenomenalnie grającego Jurkiewicza na Wice podwyższył prowadzenie Delecty do trzech punktów – 22:19. Po czasie dla zawodników Resovii, skutecznie ze środka atakował Grzyb. Tym samym odpowiedział mu Jurkiewicz i siatkarze z Bydgoszczy wrócili do poprzedniej przewagi. Pierwszy atak Miki został zamieniony na punkt, a blok na Cervenie zmusił trenera Wspaniałego do poproszenia o czas (23:22), jego zawodnicy bowiem stracili dwa punkty w jednym ustawieniu. Po powrocie na parkiet Sopko nie przebił się przez rzeszowski blok i drugi czas wykorzystał szkoleniowiec z grodu nad Brdą. Passę swojego zespołu przerwał Szymański, atakując skutecznie z drugiej linii. W końcówce walka toczyła się na przewagi, ale dwa błędy rzeszowian (w zagrywce i przekroczenie linii środkowej) dały zwycięstwo podopiecznym Wspaniałego – 27:25.

Wynik w trzecim secie otworzył świetny atak Cervena ze środka, a pojedynczy blok Sopko na Oivannenie dał bydgoszczanom prowadzenie 2:0. Kolejny blok, tym razem Szymańskiego na Akhremie wyprowadził jego drużynę na trzypunktową przewagę (4:1). Nieporozumienie w obronie po stronie Delecty sprawiło, że straty rzeszowian zmniejszyły się tylko do jednego punktu (5:4). Szybko jednak za sprawą Szymańskiego przyjezdni odzyskali punktowy dystans (7:4), a na przerwie technicznej prowadzili 8:6 po kolejnej autowej zagrywce gospodarzy. Po powrocie na boisko skutecznie zbijał Perłowski, ale kontry nie wykorzystał Oivannen, który został zablokowany przez Sopkę. W następnej akcji świetnie z szóstej strefy zbijał Gruszka i bydgoszczanie prowadzili już 10:7. W trudnej sytuacji kapitalną kiwką popisał się Sopko, dając swojej drużynie kolejny cenny punkt (13:9). Atak ze środka Wojciecha Grzyba i zbicie na czystej siatce Miki zniwelowało część strat rzeszowian (15:13). Złą passę swojego zespołu przerwał Szymański, skutecznie obijając blok rywali i sprowadzając obie drużyny na przerwę techniczną – 16:13. Po powrocie na parkiet punkt zdobył Oivannen, a jego vis a vis popełnił błąd atakując po taśmie w aut. Sytuację, która wytworzyła się na boisku przerwał natychmiast trener Wspaniały prosząc o czas. Motywacja ze strony szkoleniowca podziałała szczególnie na Szymańskiego, który tuż po powrocie na parkiet odrobił swój błąd (17:15), jednak gra bardzo się wyrównała. W kluczowej części seta bydgoszczanie osiągnęli trzypunktową przewagę (20:17), dzięki kolejnemu świetnemu zbiciu Szymańskiego. Po czasie dla podopiecznych Ljubo Travicy zadziałał blok bydgoszczan. Tym razem w pojedynkę Oivannena zatrzymał Gruszka i przewaga przyjezdnych urosła do pięciu punktów – 22:17. Kolejny czas dla zawodników Resovii sprawił, iż ze środka skutecznie atakował Grzyb. Po udanej kontrze Oivannena (22:19) o przerwę poprosił trener Wspaniały. Po nim w aut zagrywał reprezentant Finlandii. Pierwszą piłkę meczową bydgoszczanie mieli po kolejnym bloku Jurkiewicza, a spotkanie zakończył atak Gruszki – 25:20.



MVP spotkania został wybrany Grzegorz Szymański.

Asseco Resovia Rzeszów – Delecta Bydgoszcz 0:3

(24:26, 25:27, 20:25)

Składy zespołów:
Resovia: Redwitz (1), Papke (9), Akhrem (10), Kusior (1), Wika (4), Grzyb (14), Ignaczak (libero) oraz Gierczyński (4), Oivannen (7), Ilić, Perłowski (2) i Mika (3)
Delecta: Woicki (4), Szymański (14), Cerven (5), Jurkiewicz (10), Sopko (9), Gruszka (12), Dębiec (libero) oraz Lipiński i Serafin

Zobacz także:

Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved