Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Olsztynianie wywieźli z Jastrzębia jeden punkt

PlusLiga: Olsztynianie wywieźli z Jastrzębia jeden punkt

fot. archiwum

AZS UWM Olsztyn w 8. kolejce PlusLigi zmierzył się na wyjeździe z KS Jastrzębskim Węglem. Podopieczni Mariusza Sordyla prowadzili w setach 2:0, ale ostatnie słowo należało do jastrzębian.  Gospodarze zwyciężyli  akademików po zaciętym tie-breaku.

Jastrzębski Węgiel niespodziewanie pokonał ekipę olsztyńskiego AZS-u dopiero w tie-breaku. Olsztynianie byli o krok od sprawienia sporej niespodzianki, jednak gospodarzom udało się uporządkować swoją grę i ostatecznie pokonali rywali po zaciętej piątej partii. Obu zespołom brakowało jednak na parkiecie dokładności, a ilość popełnianych błędów własnych po obu stronach siatki była wręcz zadziwiająca.

O ile jastrzębianie byli murowanym faworytem sobotniego spotkania z olsztynianami, o tyle rozstrzygnięcie rywalizacji dopiero w piątym secie z pewnością jest zaskakujące. Oprócz ostatniej partii, w której przewaga gospodarzy była ewidentna, wszystkie sety miały podobny przebieg, były bardzo wyrównane i rozstrzygały się w końcówkach. Pierwszą partię gospodarze rozpoczęli nie najlepiej, nie kończąc kilku piłek, natomiast pewnym punktem olsztyńskiego AZS-u był atakujący Wojciech Winnik, który w obu wygranych przez zespół gości partiach spisywał się nadzwyczaj dobrze. Od początku meczu na parkiecie brylował w obronie libero Paweł Rusek, oprócz Pawła Abramowa, najpewniejszy punkt w ekipie trenera Roberto Santilliego w sobotnim meczu. Oba zespoły grały jednak momentami chaotycznie, popełniając sporą ilość błędów własnych, co szczególnie widoczne było w elemencie zagrywki. W pierwszym secie aż do drugiej przerwy technicznej przebieg spotkania można określić jako remis ze wskazaniem na akademików, jednak to gospodarze po dobrym zagraniu Sławomira Szczygła cieszyli się ze skromnego, jednopunktowego prowadzenia. Chwilę po wznowieniu gry punktową zagrywką popisał się Abramow i przy problemach z defensywą olsztynian i słabej dyspozycji Brazylijczyków Marcelo oraz Paulo wydawało się, że szala zwycięstwa przechyli się jednak na stronę Jastrzębskiego Węgla. Przy stanie 21:18 o czas poprosił trener Mariusz Sordyl i jak się okazało kilka minut później, był to ostatni dzwonek na interwencję. Po wznowieniu gry olsztynianie zatrzymanie nierównego dziś Igora Yudina, a nieskończony atak Abramowa wykorzystali goście i doprowadzili do wyrównania przy stanie 22-22. Nie pozostało to bez reakcji trenera Santilliego, który wziął czas dla swoich podopiecznych. Na chwilę w miejsce Patryka Czarnowskiego pojawił się Pedro Azenha, ale po autowej zagrywce opuścił parkiet. Bardzo zacięty charakter miała końcówka pierwszego seta, w której lepsi okazali się olsztynianie. Goście pierwszego seta wygrali dopiero po grze na przewagi, a swój udział w zwycięstwie miał Tomasz Józefacki, na którego trener Sordyl postawił tuż przed rozstrzygnięciem tej partii.

Podobny przebieg miał drugi set spotkania. Większych emocji dostarczyły dopiero ostatnie minuty spotkania, a olsztynianie rzucili wszelkie siły, by zatrzymać ataki Yudina, i w wielu przypadkach ich defensywa była skuteczna. Ekipa gości prowadziła dwoma punktami na przerwie technicznej, ale już chwilę później gospodarze po skutecznym zagraniu Yudina wyrównali przy stanie 9:9. Dobrze wyglądała współpraca Abramowa z Ruskiem, ale olsztynianie w końcu uruchomili blok i Paweł Siezieniewski wraz Marcelo ponownie uniemożliwili Yudinowi wykonanie skutecznego ataku. Coraz lepiej w defensywie radził sobie Siezieniewski i miał spory udział w doprowadzeniu akademików do dwupunktowego prowadzenia na drugiej przerwie technicznej. Mimo dramatycznej obrony w wykonaniu Grzegorza Łomacza i Pawła Abramowa, który nawet dosłownie wskoczył na bandę reklamową, próbując odebrać piłkę, szczęście w tej części seta sprzyjało olsztynianom. W końcu po dobrej akcji ze środka Patryka Czarnowskiego gospodarze doprowadzili do wyrównania przy stanie 18-18 a trener Sordyl poprosił o czas przy stanie 19:18. O losie drugiego seta zadecydowała jednak ponownie końcówka, w której nieznacznie lepsi okazali się jednak zawodnicy AZS-u UWM Olsztyn, wygrywając 23:25.



Stara siatkarska prawda mówi, że kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3 i o słuszności tego porzekadła boleśnie przekonali się podopieczni trenera Sordyla. Po dwóch przegranych partiach, przy słabej zagrywce, sporej ilości błędów własnych oraz sporadycznej grze blokiem, jastrzębianie musieli się skoncentrować na grze i wyrzucić z pamięci obraz pierwszych dwóch setów, jeśli jeszcze chcieli liczyć się w walce o zwycięstwo. Olsztynianie z kolei, pragnąc zwycięstwa, nie mogli sobie pozwolić na dekoncentrację, bowiem pierwsze dwie, wygrane przez nich sety rozstrzygały się dopiero w końcówkach. Kluczową dla losów spotkania, trzecią partię meczu lepiej rozpoczęli goście. Mocno dawali się we znaki jastrzębianom Winnik i Siezieniewski a nawet nie najlepiej spisujący się wcześniej Paulo. Trener Santilli szybko zareagował na niekorzystny obrót sytuacji na parkiecie i w miejsce Bena Hardy’ego wprowadził Sebastiana Pęcherza, natomiast Grzegorza Łomacza zastąpił Sławomir Master. Gospodarze próbowali uruchomić także blok, ale nie utrudniło to specjalnie gry olsztyńskim akademikom, z jastrzębską defensywą bardzo dobrze radził sobie Siezieniewski. Podopieczni trenera Sordyla schodzili na drugą przerwę techniczną prowadząc 13:16 a sensacyjne zwycięstwo nad Jastrzębskim Węglem wisiało w powietrzu. Po pomyłce w ataku Winnika, dotychczas bardzo dobrze spisującego się na parkiecie, przy stanie 19:18 o czas poprosił szkoleniowiec olsztynian. Po wznowieniu gry, przy niesamowitej wręcz ilości błędów własnych po obu stronach siatki, lepszy w końcówce okazał się Jastrzębski Węgiel. Szczygłowi udało się skutecznie zablokować Marcelo i zakończyć trzecią partię 25:22.

Czwartego seta jastrzębianie rozpoczęli od początku z Masterem na rozegraniu. Tym razem to gospodarze pewnie rozpoczęli seta i mogli cieszyć się z trzypunktowego prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej. Do dobrej dyspozycji powrócił też Benjamin Hardy. Kilka ładnych akcji zaliczyli też Yudin oraz Czarnowski, co zaowocowało utrzymaniem trzypunktowej przewagi także na drugiej przerwie technicznej. Po wznowieniu gry jastrzębianie sprawiali wrażenie, jakby odzyskali wiarę we własne możliwości. W końcu skutecznie zaczął funkcjonować blok gospodarzy, a z dobrej strony pokazał się Szczygieł. Winnik i spółka nie dawali jednak za wygraną, doprowadzając do wyrównania przy stanie 19:19. O przerwę poprosił szkoleniowiec gospodarzy. Po wznowieniu gry jastrzębianie skutecznie zablokowali podwójnym blokiem Wojciecha Winnika, a po tej akcji w jego miejsce na parkiecie pojawił się Tomasz Józefacki. I tym razem najwięcej emocji dostarczyła końcówka seta, w której ponownie nieznacznie lepsi okazali się gospodarze.

Nie najlepiej dysponowany w spotkaniu z olsztyńskimi akademikami Igor Yudin bardzo dobrze zagrał w piątej partii meczu, a jego ataki z prawego skrzydła tym razem zazwyczaj były skuteczne. Po jego akcji jastrzębianie objęli prowadzenie przy stanie 8:7. Po zmianie stron po raz kolejny dała o sobie znać prześladująca oba zespoły nieskuteczność oraz błędy własne. Przy zagrywce Winnika z furią zaatakował Yudin, posyłając piłkę wprost w dłonie libero Krzysztofa Andrzejewskiego. Z kolei przy zagrywce Marcelo w końcu doszło do solidnej walki pod siatką, zakończonej kolejnym efektownym atakiem Winnika i doprowadzeniem do prowadzenia jego zespołu 12:13. Ostatnie minuty spotkania dostarczyły w końcu adrenaliny, której tak bardzo brakowało we wcześniejszych partiach. Gospodarze zwyciężyli w tie-breaku dopiero po grze na przewagi, wygrywając tym samym całe spotkanie po pięciosetowej walce.

MVP spotkania został wybrany coraz pewniej spisujący się zarówno na przyjęciu, jak i w ataku Paweł Abramow. W kontekście środowej rywalizacji w Lidze Mistrzów z włoską Piacenzą martwi jednak nierówna dyspozycja jastrzębian.

Jastrzębski Węgiel – AZS UWM Olsztyn 3:2
(25:27, 23:25, 25:22, 25:23, 17:15)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Nowik, Łomacz (1), Abramow (26), Yudin (27), Czarnowski (17), Pęcherz (4), Rusek (libero) oraz Master (1), Sobala, Szczygieł (10), Hardy (2) i Azenha

AZS Olsztyn: Pinto (11), Oczko (4), Gunia (7), Siezieniewski (10), Winnik (24), Hargreaves (10), Andrzejewski (libero) oraz Kusaj, Jacyszyn (5) i Józefacki

Zobacz także:
Wyniki i tabela po 8. kolejce spotkań PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved