Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Grzegorz Silczuk: Kraków nie toleruje średniaków

Grzegorz Silczuk: Kraków nie toleruje średniaków

fot. archiwum

Zespół Wandy Kraków po jedenastu kolejkach w grupie czwartej II ligi mężczyzn zajmuje 3. miejsce i traci tylko punkt do KU AZS Politechnika Krakowska. - Naszym celem dalej jest walka o „czwórkę" - twierdzi trener Grzegorz Silczuk.

Artur Herpel: Panie trenerze skąd te wcześniejsze porażki m.in. z Rafako Racibórz w Krakowie i Błękitnymi Ropczyce?

Grzegorz Silczuk: Mecz z Raciborzem to był mecz z cyklu takich, które każdy zespół ligowy raz na jakiś czas ma. Coś takiego się dzieje, że nie podejdzie do końca skoncentrowany. Łatwo wygrany pierwszy set spowodował, że w drugim secie do stanu 18:16 kontrolowaliśmy grę. Gra przeciwnika uśpiła nas na tyle, że nie mogliśmy się skoncentrować w prowadzeniu dalszej gry, natomiast oni grali co najmniej poprawnie. Natomiast brak Bartka Soroki spowodował, że nie potrafiliśmy do końca otrząsnąć się i stąd porażka. Mecz z Ropczycami to mecz, który powinniśmy spokojnie wygrać 3:1. Po pierwszym troszkę takim przespanym secie, w drugim kontrolowaliśmy grę. W trzecim też wszystko było w miarę fajnie, natomiast złapali nas w jednym ustawieniu na 3, 4 punkty i nie mogliśmy ich dogonić, aczkolwiek przy 24:23 dla nich mieliśmy piłkę na wyrównanie. No niestety, zostaliśmy zablokowani.

A jak wam się grało w Krośnie?



Hala w Krośnie jest dość specyficzna. Jest dużo linii na parkiecie, nie ma boiska do siatkówki. Karpaty Krosno to jeden z mocniejszych zespołów, który gdzieś tam pogubił te punkty na początku, natomiast to był chyba najmocniejszy przeciwnik z jakim graliśmy.

Jak może pan podsumować tą pierwszą rundę rozgrywek?

Przed rozgrywkami miejsce pierwsze czy drugie wziąłbym w ciemno i cieszył się. Natomiast w trakcie rozgrywek ten apetyt w nas urósł na tyle, że staliśmy się pełnoprawnym uczestnikiem II ligi. Naszym celem dalej jest walka o „czwórkę".

Jakie są wasze cele? Powiedział pan: pierwsza „czwórka". A może jednak awans do I ligi?

Uważam, że spokojnie możemy się włączyć w walkę o pierwszą ligę. Jesteśmy jak małe dziecko – jak da się nam całą rękę, to weźmiemy cały worek.

Jeśli Wanda Kraków awansuje do pierwszej ligi to czy klub będzie miał odpowiedni budżet na tą klasę rozgrywkową?

Nie zastanawiamy się teraz nad budżetem w pierwszej lidze, ponieważ to jest jeszcze droga dość daleka. Kraków jest takim miastem, w którym zebrać pieniądze na pierwszą ligę to nie problem. Jest też miastem, które nie toleruje średniaków.

Czy ma pan już może jakieś przemyślenia co do składu? Ktoś się nie sprawdza, kogoś chcecie ściągnąć?

Na tę chwilę uważam, że skład mamy bardzo mocny, ilość treningów nie pozwala nam wyciągnąć z tego maksimum tego co możemy, natomiast skupiamy się na tym co mamy. Nie liczymy teraz na wzmocnienia, ponieważ personalnie to ten zespół jest bardzo mocny.

Jak pan ocienia postawę Jacka Picia? Ten zawodnik chyba po raz pierwszy gra na pozycji atakującego.

Jest to zawodnik bardzo mądry, ukształtowany siatkarsko i jeden z najlepszych w zespole.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved