Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrzej Wrona: Niestety nie mogę trenować na 100%

Andrzej Wrona: Niestety nie mogę trenować na 100%

fot. archiwum

Zdolny wychowanek KS Metro Warszawa, Andrzej Wrona, dziś gra w AZS Częstochowa na pozycji środkowego. Mimo kontuzji kolana, ciężko pracuje „kiedy są chęci zapomina się o bólu". W rozmowie dla azsczestchowa.pl opowiedział skromnie o swoim życiu.

Jak oceniasz swoja formę w tym sezonie?

Andrzej Wrona:Nie mogę być zadowolony ze swojej dyspozycji. Niestety nie mogę trenować na 100%, bo mam problemy z kolanem. Także muszę je oszczędzać. Nie jest tak, jakbym chciał, ale jest coraz lepiej.

Pierwsze spotkaniu CEV z drużyną niemiecką wygraliście 3:1. Jak smakuje wygrana?



Jak każde inne zwycięstwo. Jest to dwumecz. Jedno zwycięstwo nic nam nie daje. Musimy jeszcze wygrać w Niemczech. Jeśli tam wygramy chociaż dwa sety, albo cały mecz, będziemy się bardziej cieszyć.

Wróćmy jeszcze do niedzieli, gracie w Kędzierzynie, jak oceniasz waszą formę przed tym spotkaniem?

Teraz wygląda to dużo lepiej. Lepiej wypadliśmy w meczu z Niemcami niż z Jastrzębiem. Mamy jeszcze trochę czasu i będziemy trenować. Myślę, że zagramy dobry mecz, chcemy wywalczyć jakieś punkty.

Teraz zaczyna się burzliwy okres w sezonie, jest dreszczyk emocji?

Jest to taka sama część sezonu, jak poprzednie miesiące. Tylko będzie więcej grania. Dochodzi Puchar Polski i puchary europejskie. Emocje będą takie same jak na każdym meczu. Jesteśmy już lepsi fizycznie i powinniśmy dać radę w tych meczach.

Czy zdarzają się sytuacje, kiedy brakuje sił i ochoty do gry?

Nie ma takich sytuacji, zawsze mam ochotę do gry. Czasem może brakować sił lub zdrowia. Kiedy są chęci, można zapomnieć o bólu i braku sił.

Gdybyś miał wskazać na najlepszego punktującego zawodnika z dotychczasowych meczy w PlusLidze, to kto by to był?

Nie mam wglądu do statystyk, tam można znaleźć takiego zawodnika. Nie śledziłem wszystkich meczy pod względem punktów. Mogę powiedzieć kto jest w naszej drużynie najlepszy, jest to Bartek Janeczek.

Fabian Drzyzga przeszedł zabieg kolana, zatem na boisku "szaleje" Marek Kardos, jak współpracuje się z tak pobudzonym 35 latkiem?

Marek jest świetnym człowiekiem. To prawda, jest najstarszy, ale na boisku emanuje największą energią. Pobudza cały zespół i to działa na korzyść. Prywatnie z Markiem wszyscy bardzo dobrze się dogadują.

* Paulina Kalota (azsczestochowa.pl)

źródło: azsczestochowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved