Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Avia Świdnik: Ryzykowna zmiana okazała się trafna

Avia Świdnik: Ryzykowna zmiana okazała się trafna

fot. archiwum

Przesunięcie przyjmującego na  atak kończy się zwykle sukcesem, co pokazały m.in. mecze reprezentacji z atakującym Piotrem Gruszką. Trener Avii Świdnik postanowił jednak zaryzykować i przestawić Wojciecha Pawłowskiego z ataku na przyjęcie.

Zmiana miała na celu poprawienie gry blokiem i skuteczności w ataku, a przede wszystkim wyprowadzenie świdnickiego zespołu z dołka. Początkowe mecze obecnego sezonu pokazały bowiem, że świdnicki zespół ma braki na skrzydłach, szczególnie jeśli chodzi o wzrost zawodników. Przesunięcie wysokiego Pawłowskiego miało te problemy rozwiązać. Od momentu zmiany minęły już cztery kolejki, w których Avia zdobyła komplet dwunastu punktów. Eksperyment można więc uznać za udany.

Ryzykowny manewr przeprowadzony przez trenera świdniczan Krzysztofa Lemieszka zdał egzamin w czterech kolejnych meczach, a fakt przesunięcia do ataku Oskara Dziewita w zamian z Pawłowskiego daje do zrozumienia, że nie jest to zmiana przejściowa, a raczej etatowa. Nie od dziś wiadomo bowiem, że zwycięskiego składu się nie zmienia.

Już w sobotę świdniczanie zagrają kolejny mecz ligowy, a ich przeciwnikiem będzie beniaminek Ślepsk Suwałki. Oczywiście Avia wystąpi z Pawłowskim na przyjęciu.



Autorem tekstu jest Kamil Balcerek

Więcej w Kurierze Lubelskim


Kamil Balcerek: Od kilku meczów na przyjęciu gra w Avii Wojciech Pawłowski. Jak to wpłynęło na statystyki zespołu?

Sebastian Lemieszek statystyk zespołu: Co dziwne, nie uległo pogorszeniu przyjęcie zespołu, a to kluczowa informacja. Występujący na tej pozycji Marcin Jarosz notował średnio 0,66 pkt. blokiem na mecz. Pawłowski ma 2,66 pkt. na mecz, więc uczestniczy w 5-6 blokach. Ponadto jak już musi przyjmować, to ma 50% skuteczności, więc jest dobrze.

A skuteczność ataku?

Przede wszystkim mamy teraz taki komfort, że dwóch zawodników trzyma grę w ataku. Do tej pory było tak, że Dominik Wójcicki zdobywał średnio 20 punktów, a reszta dużo mniej. W ostatnim meczu Dominik miał 24 pkt., a Wojtek Pawłowski 22 pkt. To ułatwia Łukaszowi Makowskiemu rozegranie. Ponadto przesunięcie Wojtka spowodowało, że przeciwnicy mają problem z rozegraniem, bo wiedzą, że po drugiej stronie siatki mamy wysoki blok.

źródło: Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved