Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Magdalena Śliwa: W Lidze Mistrzyń jesteśmy kopciuszkiem

Magdalena Śliwa: W Lidze Mistrzyń jesteśmy kopciuszkiem

fot. archiwum

Gdy w 2008 roku Magdalena Śliwa przeszła z Wisły Kraków do MKS-u oznaczało to pewien postęp w klubie, bowiem rozpoczął się etap grania o wysokie cele w ekstraklasie. Dąbrowianki otrzymały "dziką kartę" uprawniającą do udziału w tegorocznej Lidze Mistrzyń.

Dąbrowianki trafiły do "grupy śmierci". Młody i niedoświadczony na arenie europejskiej zespół zagra ze Scavolini Pesaro, VakifGunesTTelekom Istanbuł oraz ASPTT Miluza. – Mnie nie powala na kolana nazwa Scavolini – przyznała z uśmiechem na ustach Magdalena Śliwa. To właśnie ona jest najbardziej doświadczoną rozgrywającą i jako jedna z nielicznych miała okazję grać w europejskich pucharach.

Dla dziewczyn, Eweliny czy Krysi (Ewelina Sieczka i Krystyna Tkaczewska – przyp. red.), które obecnie występują w podstawowym składzie będzie to debiut w takich rozgrywkach. Porównam nas do Jastrzębskiego Węgla i BKS-u Bielsko-Biała. Są to drużyny, które już od kilku lat grają na europejskich parkietach, a my jesteśmy takim kopciuszkiem – powiedziała w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl. – Ale zadebiutujemy i nie będzie to nasz ostatni sezon – zapowiedziała.

Z perspektywy dąbrowskiej drużyny grupa B jest bardzo silna. O dziwo Śliwa widzi w tym same pozytywy. – Dla dziewczyn będzie to większa radość grać z takimi zespołami, niż z Czech czy Niemiec, większa przygoda, że można stawić czoła i walczyć z takimi siatkarkami – powiedziała.



W przypadku MKS-u trudno jest mówić o celach w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. Ponieważ w zespole nie ma zbyt wielu wielkich nazwisk, a ten sezon będzie debiutem w jakichkolwiek europejskich pucharach. – Każdy wygrany set będzie naprawdę dużym osiągnięciem. Pokonanie Francuzek jest realne, więc myślę, że nie przegramy wszystkich spotkań – powiedziała rozgrywająca MKS-u.

Jednak taka sytuacja jest komfortowa, bowiem siatkarki nie będą odczuwać ciążącej na nich presji ze strony zarządu czy kibiców. Magdalena Śliwa jest tego samego zdania. – Dopóki nie mamy zespołu gwiazd, gdzie jest dany cel gry w finale rozgrywek, będzie nam się grało łatwiej. Spotkania będą uczyć młode dziewczyny, które będą zbierać doświadczenie – wyjaśniła w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Nie od dziś wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jeśli MKS dobrze zaprezentuje się w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń, to brak kwalifikacji do następnej będzie rozczarowaniem. Jednak nie wolno wybiegać za daleko w przyszłość w przypadku zespołu z Dąbrowy Górniczej. Pierwszy mecz na europejskich parkietach dąbrowianki rozegrają 3 grudnia, rozgrywki rozpoczną z wysokiego C, bowiem zmierzą się ze Scavolini Pesaro.

Autor: Olga Krzysztofik

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved