Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Porażka PGE Skry na początek rozgrywek

LM: Porażka PGE Skry na początek rozgrywek

fot. archiwum

Bełchatowska Skra uległa w pierwszym swoim spotkaniu hiszpańskiej drużynie CAI Voleibol Teruel. Podopieczni Jacka Nawrockiego po zwycięskich dwóch partiach w trzech następnych musieli uznać wyższość walczących do samego końca gospodarzy.

Bełchatowianie trochę niemrawo rozpoczęli spotkanie. Po autowym ataku Wlazłego przegrywali 3:1. Jednak atakujący mistrzów Polski zrewanżował się w polu zagrywki i po jego asie serwisowym Skra wyrównała po 4. Potężna zagrywka Antigi pozwoliła bełchatowskim siatkarzom objąć po przerwie prowadzenie 9:8. Kolejne oczko przewagi podarowali Hiszpanie, atakując w aut (12:10). Gdy trener Teruel poprosił o czas jego drużyna przegrywała już 11:14. Trzypunktowa przewaga bełchatowskiego zespołu utrzymała się również podczas drugiej przerwy technicznej. Po niej gospodarze dogonili polską drużynę na jeden punkt straty, jednakże im bliżej końca seta tym znowu lepiej spisywali się bełchatowianie. Gdy w polu zagrywki stanął Bąkiewicz, hiszpańscy przyjmujący byli bez szans i po jego dwóch zagrywkach Skra odskoczyła na cztery punkty (23:19). Seta zakończył kolejny błąd w ataku gospodarzy.

Drugą odsłonę spotkania otworzyła zacięta gra obu ekip. Dopiero po kontrze Antigi bełchatowska Skra wyszła na dwa oczka przewagi 5:3. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną udało się ją podwyższyć do trzech punktów. Po przerwie autowy atak ze środka Hiszpanów i błąd w kolejnej akcji zapisały kolejne dwa punkty na koncie mistrzów Polski (10:5). Gospodarze odrobili dwa punkty, jednak podwójny blok Możdżonek/Kurek przywrócił wcześniejszą różnicę. Wysokie prowadzenie podopiecznych Jacka Nawrockiego ciągle się utrzymywało. Szkoleniowiec Treuel próbował roszadami w składzie zmienić obraz gry swojej drużyny. Nie przynosiły one jednak większych rezultatów. Gdy Możdżonek pojedynczym blokiem, nie odrywając się praktycznie od ziemi zablokował rywala było już 18:12. Z kolei gdy podwójny blok zatrzymał Wlazłego, Hiszpanie mieli już tylko trzy oczka straty, dodatkowo w kolejnej akcji gospodarze wykorzystali kontrę i musiał interweniować trener Nawrocki, prosząc o czas dla swoich zawodników. Po chwili oddechu asa serwisowego zagrał Rodriguez, a Kurek zaatakował w aut. Na tablicy wyników widniał niespodziewanie remis 19:19. Na szczęście dla bełchatowian w kolejnej akcji Hiszpanie pomylili się w ataku, a mieli już kilka akcji na objęcie prowadzenia. Od tego momentu trwała zacięta gra. Na szczęście w pogotowiu był bełchatowski blok, który nie pozwolił rozwinąć się rywalom w ataku. To ściana postawiona przez Falaskę i Możdżonka dała Skrze pierwszą piłkę setową, przy stanie 24:22, a w kolejnej akcji ta sama dwójka powtórzyła skuteczne działanie i mistrz Polski zwyciężył w tej partii do 22.

Niedługo po rozpoczęciu seta trzeciego interweniować musiał trener Nawrocki. Hiszpanie odskoczyli Skrze na prowadzenie 4:0. Gospodarze rozszaleli się w ataku, podbijali wszelakie piłki zagrane przez bełchatowian. Dodatkowo świetnie zagrywali. Dzięki asowi serwisowemu schodzili na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:2. Hiszpanie narzucili swój styl gry, wyłączając zupełnie bełchatowski atak ze skrzydeł. W tej części seta większość punktów zdobywali środkowi. Na boisku pojawił się drugi rozgrywający Maciej Dobrowolski. Od tego momentu zaczął dobrze funkcjonować bełchatowski blok. Po dwóch akcjach w tym elemencie trener miejscowej ekipy poprosił o czas, gdyż z wysokiej przewagi pozostały tylko cztery punkty. Jednak już na drugiej przerwie technicznej Skra do odrobienia miała sześć oczek. Po czasie kontra hiszpańskiego zespołu oraz blok na Kurku dołożyły kolejne dwa punkty 18:10. Gra bełchatowskiej drużyny zupełnie się posypała. Mistrzowie Polski nie potrafili znaleźć sposobu by przeciwstawić się rywalom, a ci z każdą kolejną akcją podwyższali swój dorobek. Ostatnie akcje to już dobijanie przeciwnika. As serwisowy, kontra oraz atak z prawego skrzydła przeplecione skutecznym atakiem Nowotnego, który zmienił w międzyczasie Wlazłego oraz punktującą zagrywką Falaski zakończyły całego seta.



Odsłonę kolejną otworzył atak z prawego skrzydła rozzłoszczonego Antigi oraz podwójny blok Możdżonka i Kurka. Widać było, że wcześniejsza partia tylko zmotywowała bełchatowski zespół. Kontra Wlazłego podwyższyła prowadzenie Skry do 4:1. Po złym przyjęciu atakował z przechodzącej Hiszpan i z przewagi pozostał tylko punkt (5:4). As serwisowy Haroldo wyrównał po 7. Jednak na przerwie technicznej Skra prowadziła 8:7. Po niej z kontry skutecznie zaatakował Antiga i dał drugi punkt przewagi 9:7. Chwilę później tego samego skrzydła z kontry atakował Kurek i dał kolejne oczko do prowadzenia (11:8). Gospodarze nie poddali się jednak i wyrównali szybko po 11. W dodatku podwójnym blokiem zatrzymali Kurka i wyszli na prowadzenie 12:11. Ponownie bełchatowianom trudno było zakończyć skutecznie akcję. Jednak młody bełchatowski przyjmujący zrewanżował się za zablokowane zagranie i po jego zagraniach Skra wyszła na prowadzenie 15:13. Kolejny blok na Kurku wyrównał szybko stan seta na 15:15. As serwisowy Rodrigueza, kontra i blok na Wlazłym wyprowadziły miejscową ekipę na prowadzenie 19:17. Znowu wszystko wychodziło hiszpańskim siatkarzom. Po czasie o który poprosił Nawrocki, zablokowali Antigę i prowadzili już 20:17. Po pojedynczym bloku Wlazłego do odrobienia bełchatowianom pozostał punkt 19:20. Teruel odskoczył jednak ponownie i wszystko zapowiadało, że o zwycięstwie decydował będzie tie-break. Mistrzowie Polski dwoili się i troili jednak nic nie wskórali. Hiszpanie wygrali do 22.

Zażarta walka rozpoczęła seta decydującego. Jednak to Hiszpanie atakowali skuteczniej i to oni prowadzili 4:2. O każdy punkt drużyny walczyły w kilku wymianach. Nikt nie chciał się poddać. Po kontrze Antigi bełchatowianie wyrównali po 4. Dopiero, gdy atak hiszpańskich siatkarzy wylądował w aucie Skra objęła prowadzenie 7:6. W kolejnej akcji kontra Wlazłego wylądowała w polu przeciwnika a sędzia odgwizdał akcję bez punktów, co rozzłościło bełchatowian. W kolejnym uderzeniu nie było okazji na wyprowadzenie kontry, gdyż gospodarze zakończyli akcję w pierwszym uderzeniu. Po zmianie stron mistrzowie naszego kraju podwyższyli przewagę do dwóch oczek 9:7. Gdy wydawało się, że lekka przewaga Skry ustabilizowała się, gospodarze wzmocnili zagrywkę i wyrównali po 11, a w kolejnej akcji miejscowy blok zatrzymał bełchatowian. W kolejnym uderzeniu Antiga zaatakował w aut (13:11). Gdy Falsca źle wystawił piłkę do Wlazłego, Hiszpan uderzył z przechodzącej i Skra z nożem na gardle musiała bronić całego spotkania od stanu 11:14. Niestety, nie udało się powstrzymać rozpędzonych Hiszpanów i w ostateczności to gospodarze zwyciężyli do 12.

CAI Voleibol Teruel – Skra Bełchatów 3:2
(20:25, 22:25, 25:16, 25:22, 15:12)

Składy zespołów:

Teruel: Hernan, Suela, Garcia Torres, Iban Perez, Rodriguez, Haroldo, Sabanes (libero) oraz Zurilla, Sanchez, Fernandez i Vega
Skra: Falasca, Antiga, Możdżonek, Wlazły, Kurek, Wnuk, Winiarski (libero) oraz Bąkiewicz, Dobrowolski, Novotny i Frankowski

Zobacz również:

Wyniki i tabela pierwszej kolejki Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved