Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Agata Durajczyk: Ja się tego w ogóle nie spodziewałam

Agata Durajczyk: Ja się tego w ogóle nie spodziewałam

fot. archiwum

W ostatnim meczu 7. kolejki PlusLigi Kobiet spotkały się zespoły zamykające w chwili obecnej tabelę ekstraklasy. Rozmawialiśmy z najlepszą zawodniczką zawodów w Żukowie - Agatą Durajczyk, wychowanką Gedanii obecnie reprezentującą barwy Stali Mielec.

– To moja pierwsza tak ważna statuetka w meczu telewizyjnym – mówi, pokazując otrzymaną nagrodę MVP meczu, libero Stali Mielec. – Bardzo się cieszę z tego powodu. Naprawdę się nie spodziewałam.

Nie spodziewała się, bo gdy po zakończeniu spotkania spiker wyczytał jej nazwisko, zaczęła bić brawo swoim koleżankom.

– Tę statuetkę powinien otrzymać cały zespół. Wszystkie dziewczyny grały dzisiaj bardzo dobrze – tłumaczy się popularna „Solara".



Spotkanie pomiędzy Stalą Mielec, a Gedanią Żukowo było niezwykle ważne dla obu tych zespołów.

– Bardzo nas cieszy zwycięstwo za trzy punkty. Było nam ono bardzo potrzebne. Taki cel postawiłyśmy sobie przyjeżdżając nad morze, no i udało się.

Mecz tegorocznej 7. kolejki był dla Agaty Durajczyk wyjątkowy nie tylko ze względu na wygraną za trzy punkty i otrzymaną nagrodę indywidualną.

– Do Gdańska mam ogromny sentyment. Mam tutaj wiele koleżanek, z którymi ciężko się gra po przeciwnej stronie siatki. Z drugiej strony to ułatwia grę, bo wiem, jakie zagrania mogą wykonać.

– Są pozycje, na których mamy lepsze zawodniczki niż nasz najbliższy rywal – zapewniał przed meczem ze Stalą Mielec Paweł Kramek, drugi szkoleniowiec Gedanii.

„Przewaga powinna być na przykład wśród libero, gdzie dojdzie do prestiżowego pojedynku Marty Siwki z Agatą Durajczyk. Obie są gedanistkami. Dwa lata temu lepsza była Marta, ale w minionym sezonie, gdy popularna "Siwa" odeszła na wypożyczenie do Piasta Szczecin, Agata zagrała na tyle dobrze, że Stal zdecydowała się ją wykupić z Żukowa za 60 tysięcy" – mogliśmy przeczytać w zapowiedzi ostatniego meczu w Żukowie na oficjalnej stronie Gedanii.

Co na to jedna z bohaterek poniedziałkowego spotkania?

– Szczerze, nie czytam takich rzeczy – przyznaje Agata Durajczyk. – Słyszałam o tym i jest mi bardzo przykro. Nie gram w tym klubie i według mnie nie powinien się on wypowiadać na mój temat. Dla mnie to nie była żadna rywalizacja. Ja gram dla Stali Mielec, ona gra dla Gedanii.

Dlaczego więc dwudziestoletnia wychowanka gdańskiego klubu postanowiła rozstać się z polskim wybrzeżem? Lepsze warunki? Zbyt niskie cele Gedanii na tegoroczne rozgrywki PlusLigi Kobiet, a może jeszcze coś innego?

– W Gedanii jest sporo młodych dziewczyn, dla których sama musiałabym być nauczycielką – tłumaczy Agata Durajczyk. – W Stali są starsze zawodniczki. Chciałam się wzorować na starszych, żebym to ja mogła się od nich czegoś nauczyć. Ja też mam jeszcze duże braki, które muszę szkolić.

Po 6. kolejkach kobiecej ekstraklasy aktualny klub Agaty Durajczyk w ligowej tabeli zajmował dopiero przedostatnie miejsce. Czy zatem wyjazd do odległego o ponad 600 kilometrów Mielca spełnił oczekiwania „gdańskiej" siatkarki?

– Ja jestem zadowolona – mówi z uśmiechem Durajczyk. – W zespole mamy fajną atmosferę. Faktycznie jest trochę mało punktów, ale mam nadzieje, że te punkty będą w drugiej rundzie. Na początek mieliśmy ciężkie spotkania. Chyba zżarł nas stres i trochę się podłamałyśmy. Mam nadzieję, że teraz już nie będziemy miały ósmego, czy dziewiątego miejsca, ale troszeczkę wyżej.

Po wygranym spotkaniu w Żukowie, mielczanki w tabeli zrównały się z siatkarkami AZS-u Białystok.

– Dwa ostatnie, wygrane mecze na pewno podniosły nam pewność siebie – opowiada nowa libero Stali. – Wychodząc na boisko, wiedziałyśmy, po co wychodzimy. Nie mogłyśmy odpuścić Gedanii, bo te dziewczyny potrafią grać, co zresztą pokazały w trzecim secie. Ważne jednak, że to my tę końcówkę wygrałyśmy.

Pewne zwycięstwo z bezpośrednim rywalem w tabeli na pewno jeszcze bardziej podniosło morale podopiecznych trenera Rafała Prusa.

– Teraz czeka nas bardzo trudny mecz w Łodzi, z którego, mam nadzieję, wywieziemy jakieś punkty – mówi dalej najlepsza zawodniczka spotkania w Żukowie. – Nie możemy nic obiecywać, ale będziemy walczyć.

Co będzie kluczem do czwartej z rzędu wygranej Stali w rozgrywkach PlusLigi?

– Jeżeli będziemy dobrze przyjmowały piłkę i uda nam się je trochę rozrzucić na siatce, to powinno być dobrze. Ciężka zagrywka, dobre przyjęcie i mam nadzieję, że jakiś punkt się przywiezie.

Punkt do punktu i Stal stopniowo będzie piąć się w górę ligowej tabeli. A jaki jest tegoroczny cel postawiony przed ekipą z Mielca?

– Chcemy zagrać w play-off. A co będzie dalej – zobaczymy, jak się to wszystko potoczy – kończy Agata Durajczyk.

* Z zawodniczką rozmawiał Łukasz Skorupa (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved