Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Podsumowanie tygodnia w II lidze kobiet

Podsumowanie tygodnia w II lidze kobiet

fot. archiwum

O tym, jak różny poziom prezentują zespoły w II lidze kobiet, przekonał miniony tydzień. Sety wygrane do 8, 18 punktów zdobytych z rzędu czy też tabele wszystkich czterech grup, gdzie przewaga liderów rośnie w niezwykłym tempie świadczą o tym, że nie wszyscy są przygotowani na grę na tym poziomie.

Wyjątkowo zgodnie za trzy punkty wygrała swoje mecze w ubiegły weekend czołowa trójka 1. grupy II ligi kobiet. W Chodzieży ChTPS pokonało Calisię 3:1 i była to już trzecia z rzędu porażka siatkarek z Kalisza. Zajmujący 6. miejsce w tabeli zespół pojechał na to spotkanie zaledwie w osiem zawodniczek prywatnymi samochodami. To wynik trudnej sytuacji finansowej klubu oraz cięcia kosztów. Kaliski zespół czeka więc w najbliższej przyszłości walka na boisku o pozostanie w II lidze, oraz pozaboiskowy bój o przetrwanie. Lider z Murowanej Gośliny wygrał 3:0 z rezerwami Pałacu w Bydgoszczy, ale niewiele brakowało, a stracił by pierwszego w tych rozgrywkach seta. – Na szczęście, w decydujących akcjach moje zawodniczki stanęły na wysokości zadania – relacjonował trener Marek Mierzwiński. Trzeci w tabeli Joker Mekro Świecie przywiózł trzy punkty ze Słupska i wciąż traci tylko jeden punkt do wicelidera. W spotkaniu na dole tabeli Zawisza Sulechów uległ we własnej hali rezerwom PTPS Piła 1:3 i wciąż zamyka ligową stawkę z dwoma punktami na koncie. W minionej kolejce pauzował zespół Espolu Police. w pierwszej grudniowej kolejce najciekawiej zapowiada się mecz w Murowanej Goślinie, gdzie przyjedzie walczyć o punkty wicelider z Chodzieży.

 

Grupa 2. w minionym tygodniu nieco przyspieszyła rozgrywki, grając zarówno w środę, jak i w sobotę. Komplet sześciu punktów zgarnął lider, Gaudia Trzebnica, który najpierw rozprawił się u siebie z SMS-em II LO Opole, a następnie pokonał na wyjeździe uczennice z Sosnowca. Tym samym trzebniczanki powiększyły o trzy punkty swoją przewagę nad, drugim w tabeli, zespołem AZS-u Politechnika Śląska Gliwice, ale to tylko i wyłącznie z tego powodu, że gliwiczanki w środę pauzowały. W sobotę nie dały już żadnych szans Olimpii Jawor, dla której była to druga porażka w tym tygodniu. Olimpia zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z siedmioma punktami na koncie, a gorszy od niej jest tylko zespół z Opola. Z dwóch częstochowskich zespołów w tej grupie znacznie bardziej zadowolone po minionym tygodniu są zawodniczki Politechniki. Akademiczki pokonały najpierw u siebie 3:0 UKS Krzanowice, a następnie również bez straty seta w Opolu outsidera ligi i awansowały na 5. miejsce w tabeli. Mniej szczęścia miała Częstochowianka, która w środę przegrała u siebie 0:3 z Płomieniem Sosnowiec, a następnie urwała jeden punkt rezerwom MOSiR Mysłowice. Dla siatkarek z Mysłowic był to drugi wygrany tie-break w tym tygodniu, pierwszy miał miejsce w środę w Bielsku-Białej. Z kolejki siatkarki rezerw Aluprofu przegrały dwa tie-breaki – najpierw z Mysłowicami, a trzy dni później w Krzanowicach. W następnej kolejce niezwykle ciekawie zapowiada się pojedynek w Trzebnicy, gdzie lider podejmować będzie wicelidera z Gliwic.



 

Lider 3. grupy, Szóstka Biłgoraj, w minioną sobotę miał rozegrać mecz w Białymstoku, jednak spotkanie zostało przełożone na 14 stycznia. Wykorzystała to Sparta Warszawa, która po zwycięstwie z Łódzkim Klubem Sportowym zrównała się punktami z Szóstką, choć wciąż ma gorszy bilans setów i jedno spotkanie rozegrane więcej. Pewne zwycięstwo odniosła również, trzecia w tabeli, Politechnika Radomska, pokonując 3:0 Salos Legionowo. – Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Uważam, że to nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Nie zagrałyśmy nawet na 80 procent swoich możliwości. Ale najważniejsze, że udało się zdobyć trzy punkty – twierdziła po meczu Joanna Walczak z Politechniki. Cenne zwycięstwo nad Orłem Elbląg odniosły siatkarki Nike Ostrołęka, które umocniły się na bezpiecznym, szóstym miejscu w tabeli.

 

11. kolejka nie przyniosła żadnych zmian w tabeli grupie 4. II ligi kobiet, bowiem pierwszych pięć zespołów wygrało swoje spotkania za trzy punkty z drużynami z dołu tabeli. Żadnych problemów nie miały liderki, siatkarki Karpat Krosno, które rozbiły Maraton Krzeszowice 3:0, w pierwszym secie deklasując rywalki wynikiem 25:8! Mający tylko punkt straty do lidera zespół AZS Skawa UE Kraków również nie dał szans swojemu rywalowi. Siatkarki Tomasovii zdołały w całym meczu zdobyć zaledwie 41 punktów i wciąż muszą się martwić o drugoligowy byt. Drugi z krakowski zespołów, Wisła AGH Kraków, przywiózł trzy punkty z Jasła, gdzie pokonał miejscowy MOSiR 3:1. Problemów z odniesieniem zwycięstw nie miał również Dalin Myślenice, który cały czas myśli o nawiązaniu walki z najlepszymi. Kibice, trenerzy i zawodniczki meczu Siarki Tarnobrzeg z Patrią Sędziszów Małopolski z pewnością nie zapomną czwartego seta tego spotkania. Goście z Sędziszowa przegrywając już 1:2 w setach prowadzili w kolejnym 10:7 i wówczas stało się coś niezwykłego. Tarnobrzeżanki zdobyły 18 kolejnych punktów i wygrały seta 25:10 oraz całe spotkanie 3:1. Niewiele osób na trybunach mogło uwierzyć w to, czego świadkami przed momentem byli.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved