Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Horror w Bielsku

LM: Horror w Bielsku

fot. archiwum

W spotkaniu inaugurującym zmagania w grupie C Ligi Mistrzyń wicemistrzynie Polski - BKS Aluprof Bielsko - Biała po stojącym na wysokim poziomie pojedynku przegrały po tie-breaku z rosyjską drużynę Dinamo Moskwa.

Mecz rozpoczął się od kapitalnych zagrywek Katarzyny Skorupy. Siatkarki z Moskwy zupełnie się pogubiły w przyjęciu i na pierwszej przerwie technicznej notowaliśmy sensacyjny wynik 8:0. Trener Valeriy Losev już przy stanie 6:0 dla bielszczanek był zmuszony do wykorzystania pierwszego czasu dla swojej drużyny. Po przerwie technicznej Natalya Goncharova obiła blok i zdobyła pierwszy punkt dla Dynama Moskwa. Od tego momentu gra była już bardzo wyrównana i stała na bardzo wysokim poziomie. Zdarzały się pojedyncze błędy, ale większość punktów obie drużyny zdobywały po bardzo dobrych akcjach. Po bardzo efektownym plasie Anny Barańskiej bielszczanki prowadziły 14:6. Przy stanie 20:10 dla Aluprofu trener rosyjskiej ekipy zmienił rozgrywającą i na parkiecie pojawiła się Anna Matienko. Pokazała się ona z bardzo dobrej strony w rozegraniu, jak również w polu zagrywki i podopieczne Igora Prielożnego straciły nieco ze swej przewagi. Seta skończyła Helena Horka bardzo odważnym atakiem w trudnej sytuacji ze strefy numer "6". Zwycięstwo BKS-u w tej partii bardzo pewne, jednak jej druga część pokazała, że zespół Dynama wrócił do gry. Siatkarki z Bielska-Białej zagrały bardzo dobrze, była trudna zagrywka, było bardzo dobre przyjęcie i rozegranie oraz skuteczny atak.

Druga odsłona to bardzo wyrównana walka od początku do samego końca. Przy stanie 5:5 Karolina Ciaszkiewicz popełniła dwa błędy w przyjęciu i moskwianki wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Mimo tych błędów Karolina Ciaszkiewicz zaprezentowała bardzo wysoką formę w tym meczu i nie zawiodła ani trenera, ani kibiców. – Karolina zagrała już wcześniej dwa bardzo dobre mecze ligowe i nie widzę żadnej niespodzianki w jej występie. Potrzebuje jeszcze tylko pewnej stabilizacji formy, szczególnie w elemencie przyjęcia – mówił po meczu Igor Prielożny. Po kapitalnym rozegraniu Katarzyny Skorupy i ataku Jolanty Studziennej na tablicy widniał remis 13:13. Aluprof grał bardzo zespołowo i każda siatkarka miała spory udział w zdobywaniu punktów. W ekipie przyjezdnych ogromne wrażenie mogły robić ataki Simony Gioli, wykonywane na ogromnej szybkości, oraz bardzo skuteczna gra w tym okresie Safronovej, która obok Goncharovej należała do najlepiej punktujących w ekipie z Moskwy. Kilka błędów w ataku BKS-u spowodowało, że cztery oczka przewagi miały zawodniczki Dynama (20:16). Bielszczanki nie dały za wygraną i dzielnie walczyły o wygranie tego seta. Przy stanie 24:23 dla Dynama Moskwa Anna Barańska najpierw zagrała pasywnym blokiem, a następnie popisała się skuteczna kiwką i hala przy ulicy Rychlińskiego szalała ze szczęścia, bo udało się dojść rywalki. Jednak dwa błędy w ataku zadecydowały o porażce bielszczanek 26:28. Warto dodać, że ten drugi błąd popełniony przez Annę Barańską wywołał burzę gwizdów na trybunach, bo decyzja sędziego, że piłka nie dotknęła bloku wydawała się większości zebranych na bardzo kontrowersyjną.

Trzecia partia była najlepszą ze wszystkich w wykonaniu Aluprofu BKS-u Bielsko-Biała. Podopieczne Igora Prielożnego prowadziły od pierwszej do ostatniej piłki i wygrały bardzo pewnie 25:15. Chociaż wynik jest bardzo wysoki nie można powiedzieć, że siatkarki z Moskwy zagrały bardzo źle. Tak wysoka wygrana to zasługa zawodniczek z Bielska, które oprócz wspaniałych umiejętności, zaprezentowały również sporo odwagi w atakach i doświadczenia w trudnych sytuacjach. Zawodniczki Dynama zdobywały punkty w tej partii tylko dzięki wspaniałym i nietuzinkowym akcjom, w innych przypadkach piłka była broniona przez BKS. Sama końcówka to popis Anny Barańskiej, która zagrała dwa asy serwisowe.



Kolejny set był bardzo ważny z punktu widzenia ekipy przyjezdnych. – To był dla nas bardzo ważny seta. BKS popełnił trochę błędów i umożliwił nam powrót do gry – powiedział na konferencji trener Valeriy Losev. Patrząc z perspektywy zespołu z Bielska-Białej set ten był równie ważny. Wygranie go przez bielszczanki było równoznaczne z wygraniem całego meczu, a tym samym sprawienia niespodzianki. Jednak losy tej partii potoczyły się bardzo podobnie jak odsłony drugiej. Oglądaliśmy bardzo twardą i wyrównana walkę stojącą na bardzo wysokim poziomie. W ekipie z Moskwy aż 6 oczek w tym secie zdobyła Nataliya Goncharova. Decydujący moment miał miejsce przy stanie 20:20. Bielszczanki miały problemy z przyjęciem zagrywki Oksany Parkhomenko i rywalki uciekły na 23:20. Jednak po atakach Dziękiewicz, Horki i Ciaszkiewicz BKS wyrównał na 24:24. Końcówka należała jednak do Dynama i potrzebny był tie-break. Decydującym elementem w tym secie była ilość punktów zdobytych po błędzie przeciwnika. Aluprof zdobył ich 3. Zawodniczki z Moskwy aż 8.

Rozstrzygającą partię bardzo dobrze rozpoczęła drużyna Bielska. Prowadzenie 2:0 i 3:1 po ataku Heleny Horki. Przyjezdne odrobiły jednak stratę i do stanu 8:8 obie ekipy szły równo. Po ataku Goncharovej i bloku na Annie Barańskiej Dynamo objęło prowadzenie 10:8. Zawodniczkom Aluprofu zabrakło już sił, by odrobić tą stratę i po dwukrotnym zablokowaniu Karoliny Ciaszkiewicz rywalki mogły się cieszyć ze zwycięstwa 15:11 i całego spotkania 3:2

Mimo porażki zespół z Bielska-Białej nie zawiódł. Pokazał bardzo dobrą siatkówkę i stworzył widowisko, które na długo zostanie w pamięci kibiców i całego środowiska siatkarskiego w mieście. – Mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Gratuluję i dziękuję moim zawodniczkom za determinację i wolę walki – to słowa Igora Prielożnego i dowód na to, że drużyna spisała się bardzo dobrze, a nie przegrywa tylko ten, kto nie gra.

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Dinamo Moskwa 2:3
(25:20, 26:28, 25:15, 24:26, 11:15)

Składy zespołów:
Aluprof: Barańska, Dziękiewicz, Ciaszkiewicz, Horka, Skorupa, Studzienna, Sawicka (libero) oraz Okuniewska, Kaczmar i Świeniewicz
Dynamo Moskwa: Makhno, Doskryadchenko, Parkhomenko, Goncharova, Gioli, Godina, Kuzyakina (libero) oraz Safronova i Matienko

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. C Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved